O Siudej Babie i emausie na Salwatorze - przelom.pl

Porady

Zamknij

O Siudej Babie i emausie na Salwatorze

red 11:11, 03.04.2013
Skomentuj O Siudej Babie i emausie na Salwatorze Maciej Malinowski

Polszczyzna łatwizna. Maciej Malinowski jest mistrzem ortografii polskiej (katowickie „Dyktando”), autorem książek „(...) boby było lepiej”, „Obcy język polski” i „Co z tą polszczyzną”

Polszczyzna łatwizna. Maciej Malinowski jest mistrzem ortografii polskiej (katowickie "Dyktando"), autorem książek "(...) boby było lepiej", "Obcy język polski" i "Co z tą polszczyzną"

Jest taki zwyczaj ludowy obchodzony w Poniedziałek Wielkanocny w okolicach Krakowa, a dokładniej we wsi Lednica Górna niedaleko Wieliczki. Według legendy w Lednicy Górnej pod Kopcową Górą w drewnianej świątyni płonął wieczny ogień, którego strzegły na przemian młode kapłanki. Były czarne od sadzy, gdyż przez cały rok pilnowały ognia i nie myły się. Kiedy zbliżał się koniec służby, "Siuda Baba" wychodziła (zawsze w Poniedziałek Wielkanocny) w poszukiwaniu następczyni.

W tym celu zaglądała do domów i wyszukiwała młode dziewczęta, które mogłyby ją zastąpić. Te chowały się w różnych miejscach, mając świadomość tego, że jeśli owa usmolona ogniem, brudna, w obdartym odzieniu kobieta którąś sobie upatrzy, a ta nie będzie się mogła wykupić, zostanie "Siudą Babą" na następny rok.

Za Siudą Babą biegały dzieci i wykrzykiwały:
Siuda, ruda popielata
Z batem lata.
Siuda, ruda popielata
Co kominy wymiata.

Współcześnie "Siudą Babę" odgrywa w regionie wielickim mężczyzna przebrany za usmoloną babę (ma na głowie chustę). Nosi duży krzyż w dłoni, na szyi sznur korali z kasztanów lub... ziemniaków, na plecach duży kosz owinięty płachtą, a w ręce bat unurzany w sadzy. Chodzi od domu do domu w towarzystwie Cygana kominiarza i wypatruje panien.
Jeśli jakiejś posmaruje policzki sadzą, ta musi się wykupić, np. wrzucić do puszki jakieś pieniądze albo... pocałować "Siudą Babę".
Dzisiaj w Wieliczce i okolicach w drugi dzień Wielkanocy spotkać można wiele "Siudych Bab", które po nabożeństwach w kościołach uganiają się za młodymi dziewczętami, smoląc im twarze i ręce i domagając się datków za wykupienie od "służby przy ogniu". Jeżeli nie dostaną pieniędzy, strzelają z bata i dają do pocałowania ubrudzony sadzą krzyż.
Ów starannie kultywowany zwyczaj przyciąga do Wieliczki coraz liczniej turystów, którzy chcą się z "Siudą Babą" spotkać, gdyż wykupienie się, pocałunek lub pozwolenie na pobrudzenie sadzą ma ponoć zapewnić szczęście na cały rok.

A dlaczego ów zwyczaj nosi nazwę "Siuda Baba"? Co to znaczy siuda?

Etnografowie i językoznawcy tego nie wyjaśniają. Mówią jedynie o tym, że przebieranie się w okresie wielkanocnym, zakładanie masek czy obrzędy, w których uczestniczą same kobiety lub mężczyźni przebrani za kobiety wiązało się przed wiekami ze słowiańską obrzędowością wiosenną.

Być może jednak przymiotnik (jaka) siuda pochodzi od archaicznego dziś czasownika siudać, czyli `ścigać, gnać, pędzić`. "Siuda baba" byłaby więc kobietą, która `ściga młode dziewczęta`, żeby je pomazać sadzą i tym samym zmusić do strzeżenia ognia w świątyni`. Do dziś mówi się jeszcze wysiudać kogo, tzn. `wyrzucić, wypędzić, wydalić`.

***

W Poniedziałek Wielkanocny corocznie kultywowany jest inny zwyczaj - uczestniczenie w emausie, czyli uroczystościach odpustowych odbywających się w kompleksie klasztoru norbertanek, czyli w kościołów św. Augustyna i św.Jana Chrzciciela w Krakowie na Zwierzyńcu, a później w festynie na placu u zbiegu ulic Emaus, św. Bronisławy i Kościuszki na Salwatorze.
Określenie emaus wywodzi się od nazwy biblijnej wsi Emaus, dokąd udał się zmartwychwstały Chrystus. Po drodze napotkał dwóch swoich uczniów i szedł z nimi, ale ci, choć rozmawiali o tym, co się wydarzyło, nie rozpoznali go...
Na pamiątkę owej biblijnej historii arcybiskup Krakowa tradycyjnie odwiedza w drugi dzień świąt wielkanocnych kościół św. Augustyna i kościół św. Jana Chrzciciela znajdujące się poza miastem (około półtora kilometra od bram średniowiecznego grodu Kraka). To samo czyni wielu mieszkańców, dla których emaus stanowi spacer po okresie ucztowania w domu, a później udział w ludowym święcie i zabawie na świeżym powietrzu.
Przełom nr 13 (1084) 27.03.2013

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

OSTATNIE KOMENTARZE

0%