Naprawa samochodu na koszt zarządcy drogi - przelom.pl

Porady

Zamknij

Naprawa samochodu na koszt zarządcy drogi

red 11:46, 10.04.2013 Aktualizacja: 17:23, 18.10.2025
1 Naprawa samochodu na koszt zarządcy drogi

POZNAJ SWOJE PRAWA. Zimowa aura nie sprzyja jakości polskich dróg. Śnieg topnieje, znika lód, zamiast którego pojawiają się dziury w jezdni. Co w sytuacjach, gdy po najechaniu na nie uszkadzamy część zawieszenie lub felgę? Jak dochodzić swoich roszczeń?

POZNAJ SWOJE PRAWA. Zimowa aura nie sprzyja jakości polskich dróg. Śnieg topnieje, znika lód, zamiast którego pojawiają się dziury w jezdni. Co w sytuacjach, gdy po najechaniu na nie uszkadzamy część zawieszenie lub felgę? Jak dochodzić swoich roszczeń?

Kompletowanie dokumentów
W momencie uszkodzenia pojazdu na dziurawej nawierzchni przed wystąpieniem do zarządcy drogi należy wykonać kilka podstawowych czynności. Zgodnie z art. 6 Kodeksu cywilnego, ciężar udowodnienia faktu spoczywa na poszkodowanym. Najważniejszą kwestią w tej sytuacji jest skompletowanie odpowiedniej dokumentacji.
- Kluczowe jest wykonanie dokładnych zdjęć ubytku w jezdni oraz sfotografowanie uszkodzonego pojazdu. Przydatne okażą się również zeznania świadków zdarzenia lub pasażerów pojazdu, który uległ uszkodzeniu, a także protokół, sporządzony przez policję lub straż miejską - wymienia Joanna Ułasiuk z Omega Kancelarie Prawne. Warto także sprawdzić, czy przed miejscem zdarzenia nie stał znak informujący o koleinach lub innych niebezpieczeństwach, wymagający na kierowcy zmniejszenie prędkości, dostosowania jej do warunków.

Ustalenie odpowiedzialnego
W następnej kolejności należy ustalić podmiot odpowiedzialny, tj. administratora używanej przez nas jezdni. W świetle art. 20 Ustawy o drogach publicznych to do zarządcy drogi należy w szczególności utrzymanie nawierzchni drogi, chodników, drogowych obiektów inżynieryjnych, urządzeń zabezpieczających ruch i innych urządzeń związanych z drogą.
- Gdy sytuacja ma miejsce na drogach wewnętrznych, odpowiedzialność spada na wspólnotę mieszkaniową, spółdzielnię lub prywatnego właściciela drogi. Jeśli do wypadku dojdzie na drogach gminnych - odpowiada urząd gminy, powiatowych - zarząd powiatu, krajowych - Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad - mówi Joanna Ułasiuk.
- W miastach sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana, bo dochodzą niezabezpieczone studzienki kanalizacyjne, za które odpowiedzialne są wodociągi oraz wyboje na torach tramwajowych i kolejowych. Najprostszym sposobem ustalenia zarządcy drogi będzie udanie się do urzędu gminy lub zarządu powiatu (jeżeli do uszkodzenia doszło poza terenem zabudowanym), jeżeli okaże się iż wskazane podmioty nie odpowiadają za drogę, to na ogół potrafią wskazać, kto jest zarządcą - dodaje prawnik. Niezależnie jednak od podmiotu odpowiedzialnego za jezdnię, większość zarządców posiada specjalne formularze szkody, które po wypełnieniu i złożeniu dodatkowych dokumentów zostaną skierowane do ubezpieczyciela.

Określenie żądań i złożenie wniosku
Oddzielną kwestią pozostaje ustalenie, co ma stać się przedmiotem zadośćuczynienia.
- W takich sytuacjach w pierwszej kolejności można żądać pokrycia kosztów finansowych, poniesionych w wyniku uszkodzenia auta: holowania auta z miejsca zdarzenia, wypożyczenie pojazdu zastępczego, ekspertyza rzeczoznawcy i wreszcie sama naprawa. Możemy również domagać się rekompensaty za utracone korzyści (np. gdy uszkodzone auto uniemożliwiło wykonywanie obowiązków pracowniczych), co jednak znacznie trudniej jest udokumentować i odzyskać - wymienia Joanna Ułasiuk.
Towarzystwa ubezpieczeniowe na rozpoznanie i ustosunkowanie się do naszych żądań mają 30 dni. W tym czasie powinien zostać wezwany rzeczoznawca, który dokona przeglądu samochodu, uszkodzonej drogi i skonfrontuje je z tym, co zawarliśmy we wniosku. Następnie zostanie wydane pisemne oświadczenie z zaproponowaną kwotą odszkodowania wraz z uzasadnieniem.

Odmowa - co dalej?
Sytuacja jest komfortowa, o ile ubezpieczyciel przychylił się do żądań i w określonym czasie wypłacił odszkodowanie. Praktyka pokazuje jednak, że towarzystwa niechętnie się z tego wywiązują. Rzeczoznawcy pobieżnie dokonują przeglądu samochodu, nie uwzględniają części uszkodzeń i na tej podstawie proponują zbyt niskie kwoty lub w ogóle odmawiają wypłaty. - W takich sytuacjach istnieje jeszcze możliwość odwołania się od decyzji ubezpieczyciela i dosłania nowych dokumentów, np. opinii niezależnego rzeczoznawcy, którego pracę poszkodowany musi pokryć z własnej kieszeni - twierdzi Joanna Ułasiuk. Jeśli i to nie poskutkuje, pozostaje droga sądowa i wystąpienie z pozwem cywilnym o zapłatę. Postępowania sądowe są długotrwałe, nierzadko dwu-, trzyletnie, w zależności od stopnia skomplikowania sprawy oraz jakości materiału dowodowego, jakim dysponują strony. Jeżeli poszkodowany należycie zgromadził dowody (posiada notatkę z policji lub straży miejskiej, faktury za naprawę, świadków, ekspertyzy rzeczoznawców), wówczas sąd przychyli się do jego pozwu. Jednakże sprawy ubogie w materiał dowodowy obarczone są znacznym ryzykiem przegranej.

Pułapki, nie tylko na drodze
Istnieją sytuacje, w których złożenie wniosku o odszkodowanie staje się bezcelowe lub poszkodowany sam musi pokryć część opłat. - Jeśli uszkodzony w wyniku dziury w drodze samochód zostanie naprawiony z ubezpieczenia AC, to nie można następnie wnosić o zwrot kosztów odszkodowania do zarządcy drogi - tłumaczy prawnik z Omegi. Dodaje także, że nawet w momencie ustalenia wysokości szkody i należytego odszkodowania ubezpieczyciele mogą uderzyć po kieszeniach kierowców. - Ubezpieczyciele przy określaniu kwoty mają również tendencję do naliczania zbyt wysokiej franszyzy redukcyjnej - czyli wkładu własnego poszkodowanego do odszkodowania. Udział kierowcy określa się procentowo lub kwotowo i w zależności od wypłacanego odszkodowania jakąś część wydatków zawsze musi pokryć z własnej kieszeni. Bywają sytuacje, że naliczana kwota "spłaty własnej" stanowi 70-80 proc. całej kwoty odszkodowania.
Marek Janota
Przełom nr 14 (1085) 3.04.2013

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

dawidsdawids

0 0

Wszelkie niespodzianki są najczęściej spotykane w okresie zimowym, dlatego szczególnie teraz powinniśmy mieć świadomość jakie mamy prawa, jako my kierowcy. O tym więcej piszą tutaj: http://pultuszczak.pl/odsniezanie-drog-a-odszkodowanie-od-zarzadcy/

13:54, 30.01.2019
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

OSTATNIE KOMENTARZE

0%