Polszczyzna łatwizna. Maciej Malinowski jest mistrzem ortografii polskiej (katowickie „Dyktando”), autorem książek „(...) boby było lepiej”, „Obcy język polski” i „Co z tą polszczyzną”
Polszczyzna łatwizna. Maciej Malinowski jest mistrzem ortografii polskiej (katowickie "Dyktando"), autorem książek "(...) boby było lepiej", "Obcy język polski" i "Co z tą polszczyzną"
W polszczyźnie istnieje kilkanaście przymiotników (i kilka imiesłowów przymiotnikowych) zawierających podwojoną spółgłoskę, czyli tzw. geminatę. Jak wiadomo, dwa n mają przymiotniki cenny, dzienny, naganny, płócienny, ranny, ścienny, okienny, konny, senny, winny, wonny, dwa k - przymiotniki lekki, miękki itp., dwa d - przymiotniki poddany, oddany, a dwa z - np. imiesłów rozzłoszczony.
W wypadku tych pierwszych form owo podwójne n wzięło się z tego, że wszystkie one pochodzą od rzeczowników mających już n lub ń (cena, dzień, nagana, płótno, rana, ściana, koń, sen, wina, woń), do których doszło drugie n z cząstki tworzącej przymiotnik (-ny).
W przymiotnikach lekki, miękki obydwa k obecne są już w rdzeniu (tak samo jak w wyrazach lekkość, lekko, lekkoatletyka, lekkomyślny), a podobnie dzieje się w przymiotnikach poddany, oddany i w imiesłowie rozzłoszczony, w których jedno d i z należy do przedrostka.
Zdarza się, że pod wpływem przymiotników z dwoma n (cenny, dzienny, naganny, płócienny, ranny, ścienny, okienny, konny, senny, winny, wonny) niektórzy z rozpędu piszą i wymawiają szklanny, blaszanny czy wełnianny zamiast szklany, blaszany, wełniany (np. termometr lekarski szklanny, szklanny świecznik, szklanny dom; blaszanny garaż z kanałem, blaszanny okap kuchenki; chodnik wełnianny, szalik wełnianny, dywan wełnianny).
To błąd! Przymiotniki szklany i blaszany pochodzą od rzeczowników szkło i blacha, w których brakuje głoski n, a więc nie ma powodu wciskać ją przed cząstkę -ny w formach przymiotnikowych. Przymiotnik wełniany z kolei jest wprawdzie spokrewniony ze słowem wełna zawierającym głoskę n, ale utworzono go innym, rozszerzonym, przyrostkiem -iany, któremu nie należy dodawać drugiego n.
Pozostaje jeszcze kwestia wymowy owych osobliwych przymiotników.
Otóż zapamiętajmy, że o ile w formach cenny, dzienny, naganny, płócienny, ranny, ścienny, okienny, konny, senny, winny, wonny utrzymuje się podwójne n (artykułujemy [cen-ny], [dzien-ny], [nagan-ny] itp.), w formie lekki podwójne k, w formach poddany, oddany podwójne d, a w imiesłowie rozzłoszczony podwójne z, o tyle inaczej rzecz się przedstawia z przymiotnikiem miękki. Wymawia się go tak, żeby słyszalne było tylko jedno k, czyli [mienki], a nie: [mienkki]. Powodem owej odmienności jest tylnojęzykowe [n] występujące przed podwójnym k. Sprawia ono, że pierwsze k po prostu ginie, gdyż wymawiane jest krótko.
W przymiotniku lekki nie ma samogłoski nosowej ę (jest samogłoska e) i dlatego bez trudności artykułuje się tam obydwie głoski k. Najpierw wymawiamy jedną, zawieszamy na sekundę głos i za chwilę artykułujemy drugą głoskę.
Niektórzy użytkownicy polszczyzny (szczególnie ci młodsi, np. dziennikarze radiowi i telewizyjni) miewają też kłopot z wymawianiem słowa zoo. Traktują je jako twór jednosylabowy i mówią błędnie [zo]. Zoo jest skrótem angielskiego wyrażenia zoological garden (ogród zoologiczny). Człon zoo- został odcięty od wyrazu logical i zaczął funkcjonować samodzielnie jako rzeczownik. Można więc powiedzieć bądź napisać: ogród zoologiczny lub zoo, a nawet... zoolog, bo i takim słowem określa się jeszcze potocznie miejsce, gdzie przebywają zwierzęta.
Oczywiście, w pierwotnym znaczeniu, zoolog to "specjalista w dziedzinie zoologii", dlatego dla odróżnienia mówi się: Idę do zoologa (specjalisty), ale potocznie: Idę do zoologu (ogrodu zoologicznego) lub zoo.
Zoo to także pierwszy człon wielu wyrazów złożonych, wskazujący na ich związek znaczeniowy ze światem zwierzęcym, np. zoologia (nauka o życiu i budowie zwierząt), zoogeografia (nauka o rozmieszczeniu zwierząt na powierzchni kuli ziemskiej), zoofag (zwierzę żywiące się głównie innymi zwierzętami). Nic w tym dziwnego, gdyż zoo wywodzi się z greckiej formy dzoon, czyli "zwierzę".
Zoo jest tworem dwusylabowym, a zatem należy je artykułować jako [zo o], ale tak, żeby to było miękkie spłynięcie [zoo...] (w przeciwieństwie do wyrażenia spółka z o. o. - tutaj musi być wyraźne [z o o]). Nie do przyjęcia jest zatem mówienie: Wczoraj byłem w zo. Musi być [zo-o] z dwiema samogłoskami o.
Pamiętajmy też o tym, że zoo to wyraz rodzaju nijakiego, nieodmienny zarówno w liczbie pojedynczej, jak i mnogiej. Ale zdradzę Państwu, że jeszcze Słownik ortograficzny z 1980 r. (wyd. X) Stanisława Jodłowskiego i Witolda Taszyckiego podawał hasło: zoo (w l. poj. nieodm.); l. mn. te zoa, tych zoów.
Jednym słowem - przed laty dopuszczano zwroty: Widziałem różne zoa czy Z zoów za granicą wyniosłem dobre wspomnienia. Współcześni leksykografowie nie zdecydowali się, jak widać, na pluralne formy rzeczownika zoo.
Przełom nr 28 (1099) 17.7.2013

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
“Przełom” to moje ukochane dziecko
odloty molendowej..... nie dość, że komentujesz sama swoje artykuły to jeszcze przeprowadzasz wywiady sama ze sobą, przecież remsak nie jest w stanie zadać samodzielnie żadnego pytania. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
bążur
10:35, 2026-05-21
Nocne oczekiwanie na diagnostykę
umieralnią w chrzanowie siedlisku komuchów i POwskich *%#)!& kieruje funkcjonariusz Baranowski oraz Gęba sędzia piłkarski. obaj reprezentują nurt głębokiego zidiocenia PO
bążur
10:31, 2026-05-21
Mieszkańcy dostali ostrzeżenie. Chodzi o próby włamań d
Ciekawe jakby się tak ktoś włamał i zastał osobę w środku. Przecież można zawału dostać na widok włamywacza. Co z tego, że ktoś zachowa ostrożność będąc w zamkniętym mieszkaniu jak nic nie zrobi gdy się ktoś włamie. Może wyjściem byłaby kamerka nad drzwiami. Mogłaby odstraszyć delikwenta, a poza tym w razie czego nagrać. Chyba innej opcji by się zabezpieczyć nie ma.
Janka
10:22, 2026-05-21
Komu burmistrz Alwerni umorzyła podatek za ubiegły rok
rolnikom to nigdy nie dogodzi a to za cieplo i susza a to za zimno i omrozi a to za mokro i zgnije i tylko doplaty odszkodowania i umazania podatku
@hotin
09:59, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz