"Ten sąsiad okropnie bełkocze albo bełkoce" - przelom.pl

Porady

Zamknij

"Ten sąsiad okropnie bełkocze albo bełkoce"

red 11:41, 02.10.2013 Aktualizacja: 20:10, 11.10.2025
Skomentuj "Ten sąsiad okropnie bełkocze albo bełkoce" Maciej Malinowski

Polszczyzna łatwizna. Maciej Malinowski jest mistrzem ortografii polskiej (katowickie „Dyktando”), autorem książek „(...) boby było lepiej”, „Obcy język polski” i „Co z tą polszczyzną”

Polszczyzna łatwizna. Maciej Malinowski jest mistrzem ortografii polskiej (katowickie "Dyktando"), autorem książek "(...) boby było lepiej", "Obcy język polski" i "Co z tą polszczyzną"

- Ten sąsiad z naprzeciwka, kiedy do nas przychodzi, zawsze okropnie bełkoce! Czy użyta w tym zwrocie forma osobowa bełkoce, czyli - mówi niewyraźnie, niezrozumiale, jest poprawna? Czy nie powinno być: bełkocze?
Nie, można powiedzieć zarówno (on) bełkocze, jak i (on) bełkoce.

Trzeba wiedzieć, że istnieje w polszczyźnie grupa czasowników mających w czasie teraźniejszym oboczne formy osobowe: albo z tematem zakończonym na spółgłoskę -cz, albo z tematem zakończonym na spółgłoskę -c. Wymieńmy je: bełkotać, bulgotać, chłeptać, deptać, dreptać, chichotać, dygotać, furkotać, gruchotać, gulgotać, klekotać, kłopotać się, łaskotać, łomotać, mamrotać, migotać, rechotać, stukotać, szeptać, świergotać, trzepotać. Przykładowo cała odmiana czasownika bełkotać w czasie teraźniejszym wygląda tak:
(ja) bełkoczę albo bełkocę (nie: bełkotam);
(ty) bełkoczesz albo bełkocesz;
(on, ona, ono) bełkocze albo bełkoce;
(my) bełkoczemy albo bełkocemy;
(wy) bełkoczecie albo bełkocecie;
(oni) bełkoczą albo bełkocą (nie: bełkotają).

Z pewnością wielu z Państwa formy kończące się na -cę, -cesz, -cemy, -cecie, -cą wydają się błędne. Ale przed wiekami powszechnie ich używano i gramatycznie nie widziano w nich uchybienia. Żadne ,,cz" nie wchodziło w grę!

To, że dzisiaj upowszechniły się formy bełkoczę, bulgoczę, depczę, druzgoczę itd., jest przykładem nadgorliwości co bardziej wykształconych wówczas Polaków. Otóż nieoczekiwanie potraktowali oni wyrazy ze spółgłoską -c jako twory fonetycznego mazurzenia (jak rzeczowniki szyja, czysty, żyto, żaba wymawiane jako [syja], [cysty], [zyto], [zaba]). Sądząc, że także formy osobowe bełkocę, depcę, chłepcę itd. są przykładem mazurzenia, "poprawili" je na bełkoczę, depczę, chłepczę, co z czasem zaaprobowali językoznawcy i co w końcu stało się normą.

Tymczasem zgodnie z prasłowiańskimi jeszcze regułami fonetycznymi spółgłoska ,,t" wymienia się zawsze na c albo ć (np. kobieta - kobiecy, matka - macierz), dlatego bezokoliczniki kończące się na -tać czy -otać powinny mieć formy osobowe z -c: -cę, -cesz, -ce, -cemy, -cecie, -cą.

Do dziś mówi się o druzgocącej porażce, druzgocącej krytyce, druzgocących stratach (sprawdźcie w słownikach języka polskiego, na pierwszym miejscu wymienia się tam imiesłów druzgocący, z dopiskiem: rzadziej druzgoczący).
Pamiętajmy, że można powiedzieć: Drużyna koszykarzy poniosła druzgocącą klęskę, błędne jest natomiast zdanie: Reprezentacja Brazylii
odniosła druzgocące zwycięstwo nad Meksykiem. Słowem druzgocący (ogromny, przytłaczający) posługujemy się wtedy, gdy chodzi o coś negatywnego, tak więc drugi zwrot powinien brzmieć Reprezentacja Brazylii odniosła zdecydowane zwycięstwo nad Meksykiem.
***

Teraz o wyrazach astronauta i kosmonauta. Są one synonimami utworzonymi z greckich wyrazów z ástron (gwiazda`) i kósmos (świat) - przez dodanie do każdego z nich cząstki naútes (żeglarz, nawigator).

Wskutek pośrednictwa języka łacińskiego otrzymaliśmy formy złożone astronauta (astro- + -nauta) i kosmonauta (kosmo- + -nauta) z drugim członem -nauta, czyli osoba odbywająca podróż w przestrzeni kosmicznej lub wirtualnej albo w głębinach morskich, np. astronauta, kosmonauta, akwanauta, internauta.
Nie jest prawdą, jak chcą niektórzy, że astronauta zajmuje się obserwowaniem i badaniem ciał niebieskich, planet oraz całego Kosmosu, kosmonauta zaś podróżuje po Kosmosie, ląduje na innych planetach i ciałach niebieskich. I jeden, i drugi robi to samo...
Słowo astronauta jest bardziej rozpowszechnione na świecie (głównie w USA). Określa się nim ludzi, którzy odbyli lot na wysokości 50 mil (ok. 80 km) od ziemi, choć według Międzynarodowej Federacjai Lotniczej muszą to być loty kosmiczne 100 km nad ziemią.
Z kolei w Rosji, a kiedyś głównie w dawnym ZSRR, na kogoś, kto bada przestrzeń kosmiczną i odbywa w niej loty albo przygotowuje się do nich, mówi się kosmonauta (ros. ?????????, transliteracja kosmonawt).
Ostatnio pojawiło się w polszczyźnie trzecie określenie astronauty/ kosmonauty - taikonauta (albo tajkonauta) mające rodowód chiński i nazywające chińskiego zdobywcę Kosmosu (od: taikong przestrzeń kosmiczna + -nauta żeglarz). Zamieszcza je praktyczny słownik współczesnej polszczyzny wydawnictwa "Kurpisz" (z lat 1994-2005) pod redakcją prof. Haliny Zgółkowej (t. 42).
Taikonautę (tajkonautę) wymyślił ponoć pod koniec lat 90. malezyjski fan lotów kosmicznych Chiew Li Jih i posłużył się nim w tekście internetowym, co podchwyciły media na całym świecie. O dziwo, sami Chińczycy mówią o swoim astronaucie/ kosmonaucie yuhangyuan lub hangtianyuan. O taikonautach (tajkonautach) zaczęło być głośno zwłaszcza jesienią 2008 roku, kiedy szczęśliwie zakończyła się misja statku kosmicznego Shenzhou 7.
Przełom nr 38 (1109) 25.9.2013

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

OSTATNIE KOMENTARZE

0%