Przy kadrowaniu zdjęcia należy pamiętać o zasadzie złotego podziału. Zgodnie z nią najważniejsze elementy fotografii powinny znaleźć się w mocnych punktach, tj. w miejscach przecięcia linii dzielących obraz na dziewięć części.
W albumie, sieci, laptopie, a może na płycie? Gdzie najlepiej przechowywać zdjęcia? Uchwycony w kadrze dzień ślubu bądź miesiąc miodowy, moment narodzin dziecka czy jego pierwszy krok to pamiątka na całe życie. Nikt nie chciałby jej stracić.
W albumie, sieci, laptopie, a może na płycie? Gdzie najlepiej przechowywać zdjęcia? Uchwycony w kadrze dzień ślubu bądź miesiąc miodowy, moment narodzin dziecka czy jego pierwszy krok to pamiątka na całe życie. Nikt nie chciałby jej stracić.
Chyba każdy z nas ma w szufladach dziesiątki negatywów. Jeszcze kilka lat temu wywoływanie zdjęć było rzeczą naturalną. W dobie aparatów analogowych, żeby zobaczyć zdjęcie, najpierw trzeba było je wywołać. Dziś większość z nas posiada aparaty cyfrowe, wykonuje tysiące kliknięć, by uwiecznić na fotografiach ważne dla siebie chwile, jednak nie zawsze je później wywołuje.
Album ma swój klimat
Tymczasem, zdaniem ekspertów, wywołane zdjęcie to gwarancja przetrwania uwiecznionych w kadrze wspomnień.
- Odbitki są niezawodne. A jeśli chcemy je powielić, w każdej chwili można je na przykład zeskanować - mówi fotograf Marek Kowalski, właściciel studia fotograficznego Fotokowalski w Chrzanowie.
- Do albumu zawsze możemy sięgnąć, spokojnie pochylić się nad każdą fotografią, powspominać, pokazać ją znajomym. Trzymając w rękach laptop i przerzucając zdjęcia, to nie to samo - dopowiada fotograf Jacek Gniewek, właściciel Foto Studio Gniewek w Trzebini.
Wywoływanie ma też swoje minusy. Posiadacze cyfrowych aparatów klikają kilkaset, a nawet kilka tysięcy zdjęć. Później trudno im wybrać te najlepsze.
Karta przyjmie wszystko
- W erze fotografii analogowej nad każdym zdjęciem trzeba było się zastanowić, a w trakcie wywoływania był moment ekscytacji. Teraz jest inaczej. Karta pamięci przyjmie wszystko, co generalnie spłyca fotografię. Ludzie robią tysiące zdjęć, a potem trudno im z tej całej masy wybrać najlepsze. Często przychodzą do mnie klienci, mówiąc, że mają w komputerze około ośmiu tysięcy zdjęć i nie wiedzą, które wybrać - mówi Marek Kowalski i radzi, by fotografie segregować od razu po zakończonej sesji. Bo później może być z tym problem. - Jeśli podczas rodzinnej uroczystości zrobiliśmy, powiedzmy, około stu zdjęć, czasami wystarczy zostawić tylko dziesięć, a resztę wyrzucić. Trzymanie wszystkiego nie ma sensu - przekonuje chrzanowski fotograf.
Wywoływanie zdjęć wiąże się także z kosztami wykonania odbitki, zakupu albumu czy zrobienia fotoksiążki. Zdjęcia trzeba również dostarczyć do zakładu fotograficznego. Mało kto posiada ciemnię i na własną rękę podejmuje się wywołania.
- Dziś możemy wywołać zdjęcia bez wychodzenia z domu. Można je przesłać do zakładu fotograficznego przez internet, używając specjalnej aplikacji, a my już gotowe zawsze możemy odesłać pocztą lub kurierem - podpowiada Jacek Gniewek. Podobnie jak wielu innych fotografów, wywołuje zdjęcia z telefonów, przegrane na płytę czy zgrane na każdy inny nośnik informacji.
Dyski czasami zawodzą
Zdjęcia cyfrowe można też archiwizować na dysku, co daje wiele możliwości późniejszej ich modyfikacji. Na dłuższą metę nie jest to jednak najlepsze miejsce na przechowywanie wspomnień. Dyski bywają zawodne, a wtedy możemy stracić całą ich zawartość.
- Sam zainwestowałem kiedyś w dobrej jakości dysk, na który zgrałem ważne dla mnie zdjęcia i straciłem je. Przy montowaniu dysk się zakodował. Hasło liczyło 25 znaków. Nie udało się go rozkodować - przyznaje Jacek Gniewek i radzi, że jeśli już archiwizujemy zdjęcia na dysku, to najlepiej na zewnętrznym.
Krótka żywotność płyt
Wiele osób zdjęcia kopiuje na płyty CD lub DVD, wierząc, że tam są bezpieczne. Nic bardziej mylnego. Płyty, nawet jeśli są dobrze przechowywane, jak przyznają zawodowi fotograficy, mają bardzo krótką żywotność. Już po paru latach ich właściciel może mieć problem z odczytem zawartych na nich treści.
W sieci
Kolejnym miejscem, gdzie ludzie zamieszczają swoje zdjęcia, jest internet. To jeden z najtańszych sposobów na ich archiwizowanie.
- Sieć ma wielu zwolenników, szczególnie wśród młodych ludzi, którzy wszystko zamieszczają w internecie. Ten sposób ma jednak swoje minusy. Jeśli chcemy coś wrzucić do sieci, z reguły najpierw trzeba zmniejszyć rozdzielczość zdjęcia. To powoduje, że później nie wywołamy go już w dużym formacie - mówi Marek Kowalski.
Poza tym do zdjęć zamieszczonych w sieci, jeśli dobrze ich nie zabezpieczymy, ma dostęp praktycznie każdy. Tymczasem chyba nikt by nie chciał, by ich prywatne fotografie oglądał ktoś obcy albo, co gorsza, wykorzystał je do własnych celów. A tak może się właśnie zdarzyć.
Najlepszy sposób archiwizacji zdjęć, zdaniem Piotra Tarczyńskiego, redaktora naczelnego portalu www.przelom.pl:
- Dobrym rozwiązaniem jest zakup przenośnego dysku twardego. Wówczas będziemy mieć dwie kopie: jedną na dysku, drugą w komputerze. Ale i ten sposób bywa zawodny. Dysk i komputer możemy stracić w wyniku pożaru, powodzi czy innych zdarzeń losowych. Dlatego, jeśli zależy nam, by nasze zdjęcia były bezpieczne, warto wykupić serwer do przechowywania fotografii w takiej firmie hostingowej, która dodatkowo gwarantuje regularne wykonywanie kopii zapasowej danych. Zdjęcia w sieci można też składować w tzw. chmurze. Usługę oferują m.in. Dropbox i Google Drive, z tym, że Dropbox za darmo daje jedynie 2 GB pojemności, natomiast Google Drive - 15 GB. Po zapłaceniu niewielkich kwot te przestrzenie można powiększyć.
(AJ)
Zdaniem chrzanowskiego fotografa Marka Kowalskiego, po zakończonej sesji, warto od razu wybrać najlepsze zdjęcia i wywołać. Trzymanie setek, a nawet tysięcy zdjęć w komputerze czy na płytach nie gwarantuje im bezpieczeństwa. Dyski bywają zawodne, zaś płyty mają krótką żywotność
Według Piotra Tarczyńskiego, redaktora naczelnego portalu internetowego www.przelom.pl, jeśli zależy nam, by nasze zdjęcia były bezpieczne, warto wykupić serwer do przechowywania fotografii w takiej firmie hostingowej, która dodatkowo gwarantuje regularne wykonywanie kopii zapasowej danych
Przełom nr 42 (1113) 26.10.2013

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
“Przełom” to moje ukochane dziecko
odloty molendowej..... nie dość, że komentujesz sama swoje artykuły to jeszcze przeprowadzasz wywiady sama ze sobą, przecież remsak nie jest w stanie zadać samodzielnie żadnego pytania. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
bążur
10:35, 2026-05-21
Nocne oczekiwanie na diagnostykę
umieralnią w chrzanowie siedlisku komuchów i POwskich *%#)!& kieruje funkcjonariusz Baranowski oraz Gęba sędzia piłkarski. obaj reprezentują nurt głębokiego zidiocenia PO
bążur
10:31, 2026-05-21
Mieszkańcy dostali ostrzeżenie. Chodzi o próby włamań d
Ciekawe jakby się tak ktoś włamał i zastał osobę w środku. Przecież można zawału dostać na widok włamywacza. Co z tego, że ktoś zachowa ostrożność będąc w zamkniętym mieszkaniu jak nic nie zrobi gdy się ktoś włamie. Może wyjściem byłaby kamerka nad drzwiami. Mogłaby odstraszyć delikwenta, a poza tym w razie czego nagrać. Chyba innej opcji by się zabezpieczyć nie ma.
Janka
10:22, 2026-05-21
Komu burmistrz Alwerni umorzyła podatek za ubiegły rok
rolnikom to nigdy nie dogodzi a to za cieplo i susza a to za zimno i omrozi a to za mokro i zgnije i tylko doplaty odszkodowania i umazania podatku
@hotin
09:59, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz