O firance, zgniłym (nie: zgnitym) jabłku i siorbaniu - przelom.pl

Porady

Zamknij

O firance, zgniłym (nie: zgnitym) jabłku i siorbaniu

red 12:44, 11.12.2013
Skomentuj O firance, zgniłym (nie: zgnitym) jabłku i siorbaniu Maciej Malinowski

Polszczyzna łatwizna. Maciej Malinowski jest mistrzem ortografii polskiej (katowickie „Dyktando”), autorem książek „(...) boby było lepiej”, „Obcy język polski” i „Co z tą polszczyzną”

Polszczyzna łatwizna. Maciej Malinowski jest mistrzem ortografii polskiej (katowickie "Dyktando"), autorem książek "(...) boby było lepiej", "Obcy język polski" i "Co z tą polszczyzną"

W języku polskim od dawna funkcjonuje słowo firanka (nie: fieranka) nazywające ozdobną, cienką, zwykle przezroczystą, nylonową lub z siatki zasłonę na okno. Dzisiaj firanki nie są już w domach tak powszechne jak kiedyś, zastępują je żaluzje lub rolety bądź kotary i zasłony.

Nazwa firanka przywędrowała do nas z Niemiec. Utworzyliśmy ją z niemieckiego wyrazu Fürhang (inne źródła podają Vorhang), biorąc za punkt wyjścia wymowę [firank], [forank] (wygłosowe g przeszło w wymowie w k).
Do cząstek firank, forank dodaliśmy następnie zakończenie -a i w ten sposób powstały twory rodzaju żeńskiego firanka, foranka (forma foranka wyszła ostatecznie z użycia).

Z budowy słowotwórczej wyrazu firanka widać, że nie chodzi o zdrobnienie rzeczownika firana (firana- + przyrostek -ka). A tak się nieraz mylnie sądzi, różnicując znaczeniowo obydwie nazwy (że firanka to coś lekkiego, białego, z przejrzystego materiału lub z siatki, sięgającego co najwyżej do parapetu, firana zaś coś grubszego, większego, ozdobniejszego, kolorowego, zwisającego od karnisza do podłogi).

To nieporozumienie - zawsze była, jest i będzie firanka. Już Stanisław Szober w Słowniku poprawnej polszczyzny z 1938 r. (s. 86) przestrzegał: firanka, nie: firana, bo to prowincjonalizm wielkopolski. To tak, jakby na zwykłą, ale większą szklankę mówić szklana, a na dużą filiżankę (z rum. filigean - czara) - filiżana.

Pamiętajmy zatem, że mamy w polszczyźnie parę wyrazową serweta (fr. serviette: obrus na stół) i serwetka (coś mniejszego kładzionego na stół do wycierania ust i ochrony ubrania), ale wyłącznie słowo firanka.

***
Słowo zgniły ma w polszczyźnie podstawowe znaczenie: taki, który zgnił, a także - charakterystyczny dla czegoś, co zgniło lub gnije.
Mówi się i pisze: zgniłe śliwki, zgniłe jabłka, zgniłe gruszki albo zgniły (inaczej stęchły) zapach czy zgniłe powietrze.
Po wyraz zgniły chętnie sięgał Adam Mickiewicz. Pisał w "Panu Tadeuszu" (Księga czwarta. Dyplomatyka i łowy): Tam gałęziste kłody, tu wpół zgniłe tramy/ Ogrodzone parkanem traw.

Tram (w l. mn. tramy) była to duża, szeroka belka umieszczana w poprzek pod innymi belkami pułapu dla jego podtrzymania, biegnąca przez środek izby; nazywano tak również kloc drewna, pień. Nawiasem mówiąc, wieszcz posłużył się pisownią rozdzielną wpół zgniłe, a dzisiaj pisze się łącznie wpółzgniłe.

Słowo zgniły opatruje się w słownikach jeszcze dwiema innymi definicjami: 1. o kolorze mającym odcień brunatny, wpadającym w brąz lub ciemną zieleń oraz 2. przenośnie, prześmiewczo - taki, który jest zdemoralizowany, zepsuty, uległ rozkładowi moralnemu.
Może więc być sweter lub płaszcz albo kurtka w kolorze zgniłym (czyli zielonobrunatnym), dorośli zaś znają określenia zgniły Zachód, zgniły świat czy zgniły kompromis (to ugoda będąca właściwie kapitulacją jednej ze stron).

Przestrzegam natomiast przed mówieniem czy pisaniem zgnite śliwki, zgnite jabłka, zgnite gruszki. W języku polskim nie ma imiesłowu przymiotnikowego zgnity, a także przegnity czy nadgnity. Tymczasem owe błędne formy spotyka się dość często. Powstają pod wpływem jak najbardziej poprawnych wyrazów podpity, przepity, nadpity, wypity.
***
Czasownik siorbać znaczy: pić płyn lub jeść płynną potrawę, głośno wciągając je ustami. Dawniej siorbanie rozumiano jeszcze jako pociąganie nosem. Jak widać, owo słowo nazywa niezbyt eleganckie zachowanie się, takie samo jak na przykład mlaskanie czy - nie daj Boże! - bekanie przy jedzeniu.

Choć słowniki podają pisownię tego czasownika (i wszystkich wyrazów pochodnych) przez "b", w przeszłości można go było zapisywać również przez "p". Proszę się zatem nie dziwić, jeśli w jakiejś lekturze natrafią Państwo na słowa siorpać, siorpnąć, siorpanie itp. użyte przez autora i niepoprawione przez wydawcę. Na przykład w "Ferdydurke" Witolda Gombrowicza... Tak pisał on o nauczycielach: Przeraziłem się nie na żarty! W dużym pokoju za stołem siedzieli nauczyciele i popijali herbatę, zagryzając bułką. (...)

Większość chlipała donośnie, jeden ciamkał, drugi mlaskał, trzeci ciągnął, czwarty siorpał, piąty był smutny i łysy.
Jeśli chodzi o pochodzenie czasownika siorbać / siorpać, to jest on słowem dźwiękonaśladowczym, tak samo jak chlipać, ciamkać czy mlaskać. W czasie teraźniejszym odmienia się według wzoru: siorbię, siorbiesz, siorbie, siorbiemy, siorbiecie, siorbią; w trybie rozkazującym siorb, siorbcie, lub - rzadziej - według wzoru: siorbam, siorbasz, siorba, siorbamy, siorbacie, siorbają; w trybie rozkazującym siorbaj, siorbajcie (vide: Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN, Warszawa 2004, s. 1047).
Przelom nr 48 (1119) 4.12.2013

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

OSTATNIE KOMENTARZE

0%