Z roku na rok maleje liczba zawieranych małżeństw. Coraz więcej par wybiera życie na kocią łapę. Kochają się, razem mieszkają, wspólnie wychowują dzieci. Wyglądają jak małżeństwo, jednak nim nie są. Przez wiele instytucji traktowani są wręcz jak obce sobie osoby. Na czym zyskują, a na czym tracą konkubenci?
Z roku na rok maleje liczba zawieranych małżeństw. Coraz więcej par wybiera życie na kocią łapę. Kochają się, razem mieszkają, wspólnie wychowują dzieci. Wyglądają jak małżeństwo, jednak nim nie są. Przez wiele instytucji traktowani są wręcz jak obce sobie osoby. Na czym zyskują, a na czym tracą konkubenci?
Ludzie nie biorą ślubu z różnych powodów. Jedynym szkoda wydawać tysięcy złotych na weselne przyjęcia, innych na to nie stać. Są i tacy, którzy nie mogą zawrzeć nowego związku, bo wciąż nie rozwiązali starego; tacy, którzy rezygnują z instytucji małżeństwa ze względów światopoglądowych; wreszcie i tacy, którzy nie chcą formalizować związku, bo - w przypadku rozstania - komplikacji jest mniej.
Fiskus bardziej życzliwy
małżeństwom
Małżonkowie, o ile nie podpisali umowy o rozdzielności majątkowej, często wspólnie rozliczają się z podatku. Pary żyjące w konkubinacie nie mają takiego przywileju. Obowiązujące przepisy im na to nie zezwalają.
- Konkubenci mogą natomiast odpowiadać za wzajemne zobowiązania podatkowe. Przepisy ustawy Ordynacja podatkowa stanowią, że za członków rodziny podatnika uważa się zstępnych, wstępnych, rodzeństwo, małżonków wstępnych, osobę pozostającą w stosunku przysposobienia oraz pozostającą z podatnikiem w faktycznym pożyciu. To ostatnie określenie odnosi się właśnie do konkubinatu. Jeśli więc żyją pod jednym dachem, nie mogą się wspólnie rozliczać z podatku, ale za to za długi podatkowe jednego z nich odpowiadają - mówi Marek Łyszczarz, naczelnik Urzędu Skarbowego w Chrzanowie.
Co więcej, żaden z konkubentów nie może się rozliczać wspólnie z dzieckiem. Miałby taką możliwość, gdyby był samotnym rodzicem.
- Może natomiast skorzystać z ulgi na dzieci, gdyż przysługuje ona na każde dziecko każdemu z rodziców w ramach wspólnego limitu - dodaje szef chrzanowskiej skarbówki.
Po śmierci konkubenta
możesz zostać z niczym
Konkubinat ma też inne minusy. Gdy umiera mąż, spadek po nim dziedziczy żona. Gdy umiera konkubent, jego partnerce nic się nie należy. Pary żyjące w związkach nieformalnych, czyli w rozumieniu prawa cywilnego w konkubinacie, nie mają prawa dziedziczenia wzajemnie po sobie.
- Parom takim nie przysługuje prawo do dziedziczenia na wypadek śmierci. Mówi o tym art. 992. Kodeksu cywilnego oraz następne. Dziedziczenie na wypadek śmierci przysługuje wyłącznie małżonkowi. W przypadku braku odrębnego testamentu wynosi ono przynajmniej 1/4 majątku spadkowego (jeżeli do spadku należą również dzieci albo chociaż jedno dziecko). Tak stanowi art. 931. paragraf 1 Kodeksu cywilnego. Natomiast w sytuacji gdy nie ma dzieci ani też innych zstępnych, małżonkowi w przypadku śmierci należy się przynajmniej połowa majątku spadkowego (art. 931, paragraf 2. Kodeksu cywilnego) - informuje prawnik Marek Niechwiej z Kancelarii Prawnej Legis w Chrzanowie.
Konkubentom radzi spisywanie testamentów. W ten sposób, w przypadku śmierci jednego z nich, drugi nie zostanie z niczym. Musi jednak pamiętać, że w sytuacji gdy zmarły partner miał dzieci z poprzednich związków, mogą się one upomnieć o zachowek. Wynosi on połowę tego, co otrzymałyby po rodzicu, gdyby testamentu nie było.
Obowiązki i przywileje małżonka
kontra obowiązki i przywileje konkubenta
W przypadku choroby męża żona jest zobowiązana do opieki nad nim, i na odwrót. Konkubenci są zwolnieni z obowiązku wzajemnej pomocy. A to oznacza, że jeśli jeden z konkubentów poważnie zachoruje, drugi w każdej chwili może go zostawić. Nie musi się nim opiekować ani też przekazywać żadnych pieniędzy na leczenie, jedzenie czy lekarstwa.
- Prawa i obowiązki małżonków reguluje ustawa z 25 lutego 1964 roku Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Powstają one w chwili zawarcia małżeństwa. Możemy je podzielić na prawa i obowiązki o charakterze niemajątkowym oraz prawa i obowiązki majątkowe - informuje Marzena Bober, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Trzebini.
Poza obowiązkiem wzajemnej pomocy małżonkowie są zobowiązani również do wspólnego pożycia.
- Chodzi o wspólnotę duchową, która polega na wzajemnym, pozytywnym stosunku uczuciowym małżonków, szacunku, zaufaniu, szczerości, lojalności, uwzględnianiu osobistych potrzeb współmałżonka czy gotowości do ustępstw i kompromisów. Ponadto, wspólnotę fizyczną, która sprowadza się do utrzymywania współżycia płciowego, a także wspólnotę gospodarczą, polegającą na wspólnym prowadzeniu gospodarstwa domowego i zaspakajaniu potrzeb każdego z nich oraz obowiązku wspólnego zamieszkiwania - tłumaczy Marzena Bober.
Kolejnym obowiązkiem, który dotyczy wyłącznie małżeństw, jest obowiązek wierności. Każdy z małżonków ma się powstrzymywać od kontaktów seksualnych z osobami trzecimi. Mają oni też obowiązek współdziałania na rzecz rodziny oraz prawo do wspólnego rozstrzygania o sprawach istotnych dla niej.
Zatem, o ile mąż czy żona powinni być sobie wierni, utrzymywać kontakty płciowe czy wspólnie mieszkać, konkubenci, wedle prawa, mogą zdradzać, mieszkać osobno, nie muszą się też troszczyć o dom.
Majątek
nie do końca wspólny
- Konkubentów nie obowiązują też prawa i obowiązki majątkowe, wynikające z przepisów Kodeksu rodzinnego. Przykładowo, małżonkowie są zobowiązani, każdy według własnych sił i możliwości, do zaspokajania potrzeb rodziny: zapewnienia mieszkania, wyżywienia czy odzieży. Konkubenci tego obowiązku nie mają - podkreśla kierownik USC w Trzebini.
Małżeństwa mają też prawo do wspólnego korzystania z mieszkania. To oznacza, że jeżeli przysługuje ono jednemu z nich, bo na przykład nabył je przed ślubem, jego małżonek może tam mieszkać. Ma też prawo korzystać z wyposażenia - przedmiotów czy urządzeń gospodarstwa domowego. W przypadku związków nieformalnych, partner partnera w każdej chwili z własnego mieszkania może wyrzucić.
Kolejny przykład. Kiedy małżonkowie kupują lodówkę, jednak płaci za nią tylko mąż, urządzenie jest wspólne. W przypadku konkubentów rzeczy nabyte należą do osoby, która za nie zapłaciła. Jeśli oboje zrzucili się na zakup sprzętu RTV czy AGD, mebli czy samochodu, powinni zadbać o dowód, że jest to majątek wspólny (wyciąg z konta, fakturę, rachunek). A w przypadku zakupu mieszkania zadbać, by w akcie notarialnym było zapisane, jaka część lokalu należy do każdego z nich.
- Z chwilą zawarcia małżeństwa z mocy ustawy powstaje między małżonkami wspólność majątkowa. Obejmuje ona wszystkie przedmioty majątkowe nabyte w czasie trwania małżeństwa przez oboje małżonków lub jednego z nich, mianowicie: wynagrodzenie za pracę, dochody z majątku wspólnego i osobistego, pieniądze zgromadzone na rachunku osobistym lub z pracowniczego funduszu emerytalnego - dodaje Marzena Bober.
Inaczej jest w związkach nieformalnych. W przypadku śmierci, konkubent nie ma prawa do pieniędzy partnera zgromadzonych na koncie w banku czy funduszu emerytalnym, chyba że wcześniej zadbał o taki zapis. Konkubent nie może też objąć bezrobotnej konkubiny ubezpieczeniem zdrowotnym, nie należy mu się też renta czy emerytura po zmarłym partnerze.
Osoby, żyjące na kocią łapę, powinny też pamiętać, że w przypadku choroby czy wypadku partnera mogą mieć problemy z wglądem w dokumentację medyczną. Nie mają też prawa do podejmowania decyzji o leczeniu konkubiny bądź konkubenta (chyba że on wcześniej wyraził na to zgodę).

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Od początku to śmierdziało. Pamiętam spotkanie na Sokoła. Sporo osób wyszło po słuchaniu poplątanych wypowiedzi burmistrza i prezesa.
Przeciwnik
19:03, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Trzeba być niezłym frajerem żeby zapłacić więcej niż za mieszkanie na własność.
Adam
18:25, 2026-05-21
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
Przypominam że państwo nigdy nic nie daje zadarmo . Ani samorządy jednemu dadzą a innym muszą zabrać więc ciemnoty ludzie maciaszek nie wciskaj
Yoop
18:22, 2026-05-21
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
Brawo za pomysł. Każdy pomysł zatrzymywania mieszkańców pożądany. Robert, jesteśmy z i za Tobą!
Endriu
17:10, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz