Setki kibiców zebrały się w środowe popołudnie przy drogach w gminach Chrzanów i Babice, by obejrzeć kolarzy startujących w Tour de Pologne. Wielu głośno ich dopingowało oraz uwieczniało na fotografiach. Przez ziemię chrzanowską na czele jechało trzech uciekinierów.
Zawodnicy wyjechali z Jaworzna, a meta będzie w Nowym Sączu. Około godz. 13.15 zameldowali się w Chrzanowie. Wiele osób czekało tam na nich zwłaszcza w okolicach ronda przy ulicy Oświęcimskiej oraz na ulicach Podwale i Szpitalnej. Już od godziny 12 na gminnym stoisku ustawionym przy skrzyżowaniu na ulicy Podwale kibice przychodzili po gadżety i balony. Można było pomalować twarz, przejechać się na rowerku treningowym oraz obejrzeć profesjonalne rowery szosowe.
Z biało-czerwoną flagą na wyścig przyszedł Maks Grabania. Po raz pierwszy oglądał zawodników na żywo.
- Kibicuję głównie kolarzom z grupy CCC - powiedział nam uczeń chrzanowskiej "ósemki".
Kolarzy grupowo postanowiły dopingować m.in. dzieci uczestniczące w wakacyjnych zajęciach w WDK Karniowice.
- Sam kiedyś jeździłem wyczynowo na wyścigach po całej Polsce na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych w barwach Górnika Trzebinia. W Chrzanowie też co roku był wyścig drużynowy na 25 okrążeń. Dobrze, że znów kolarze zawitali do naszego miasta. Liczę na dobry występ naszego mistrza świata Michała Kwiatkowskiego - usłyszeliśmy od chrzanowianina Ryszarda Kapelana, który oklaskiwał kolarzy.
- Profesjonalny rower szosowy waży około siedmiu kilogramów i robi się go z mieszanki karbonu i aliminium. Kosztuje od 5 do nawet 50 tysięcy złotych - poinformował nas Adrian Chodacki ze Stowarzyszenia Chrzanowskich Cyklistów, prezentujący przy gminnym stoisku sprzęt do ścigania.
Na czele jechało trzech zawodników. Gonił ich jeden kolarz, a całą czwórkę rozpędzony peleton.
- Wszystko odbyło się bardzo szybko, ale warto było czekać. Interesujemy się kolarstwem i same jeździmy rekreacyjnie - zapewniły nas koleżanki Patrycja Waszkiewicz i Daria Bacza.
Szczególnie zadowolony był Jerzy Gut, który wybiera się na zakończenie całego wyścigu do Krakowa. Złapał bidon wyrzucony przez jednego z zawodników.
Przerwa w ruchu na czas przejazdu kolumny wyścigowej trwała około godziny. Dość szybko udało się policjantom rozładować korki.
Na mecie w Nowym Sączu kibice byli w euforii, bo ucieczka z udziałem dwóch Polaków powiodła się. Wygrał Maciej Bodnar, a Kamil Zieliński został nowym liderem.

02.06.2026
KIEROWCĘ C+E. Trasy międzynarodowe - głównie Skand...

31.05.2026
WYNAJMĘ działki 919/9, 919/11 Trzebinia ul. Dąbrow...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Drony na straży lasów
Stop Rzezi Lasów i podpalaczom !!!!!
Libiążanka
10:38, 2026-06-10
Drony na straży lasów
Moze w koncu ukroca to wycinanie lasu?
Las
10:04, 2026-06-10
Mecenas Jan Hoffman kandyduje na prezydenta
A może w Trzebini by się znalazł taki mecenas i zorganizowały tak udane referendum , które Trzebini by się przydało
Obserwator
09:54, 2026-06-10
Nowy gabinet stomatologiczny dla uczniów
na zdjęciu sedzia piłkarski funkcjnariusz niemieckiej partii PO Gebala, Bartku ile doisz za zasiadanie w radzie nadzorczej CA w Krakowie w ktorej robisz wielkiego wuja ale za konkretną kaskę od Miszalskiego??? taczki i do Berlina pajacu
bążur
09:51, 2026-06-10
0 0
Czy ktoś wie dlaczego pojazdy techniczne ekip z rowerami pojechały po wyścigu przez Chrzanów do Libiąża.Sam widziałem około 7 skręciło z drogi 933 na ulicę Leśną (koło lasu w Libiążu).
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz