Autobus nie dojechał. ZKKM Chrzanów nałoży karę - przelom.pl

Komunikacja

Zamknij

Autobus nie dojechał. ZKKM Chrzanów nałoży karę

Michał Koryczan Michał Koryczan 11:00, 05.09.2025 Aktualizacja: 21:40, 26.10.2025
14 Autobus nie dojechał. ZKKM Chrzanów nałoży karę

Kilka tysięcy złotych kar za opóźnienia lub odjazdy z przystanków przed czasem, pominięcia przystanków czy odmowa sprzedaży biletu nałożył w tym roku ZKKM Chrzanów na operatorów obsługujących linie autobusowe.

Pasażerowie czekający w minione niedzielne popołudnie na przystanku w Wygiełzowie byli mocno zaskoczeni, gdy oczekiwany przez nich autobus nie przyjechał.

- Kurs linii numer 17a z przystanku Chrzanów Dworzec Autobusowy o godzinie 15.18 nie został zrealizowany w całości. Autobus dojechał tylko do Płazy Dolnej I, nie obsłużył Wygiełzowa. Nie wyjechał więc z Wygiełzowa o godzinie 15.38. Jak wyjaśnia firma Transgór, przyczyną miało być przeoczenie początkującego kierowcy. Pozostałe kursy do Wygiełzowa zostały zrealizowane. Na firmę nałożona zostanie kara umowna – mówi Marek Dyszy, przewodniczący zarządu ZKKM Chrzanów.

Jak informuje, w umowach zawartych z operatorem linii autobusowych związku komunikacyjnego Chrzanowa, Libiąża i Trzebini zawarty jest cały katalog kar za uchybienia, ilościowe i jakościowe w świadczonych usługach. Obowiązują dwa taryfikatory, bo jeden dotyczy umowy na tzw. duży pakiet autobusowy, która była zawierana w 2021 roku, a inny taryfikator, nieco zmodyfikowany, dotyczy trzech umów podpisanych z trzema operatorami w 2023 roku na tzw. mały pakiet.

Od stycznia do końca maja tego roku ZKKM Chrzanów nałożył na operatorów 25 kar w łącznej wysokości ponad 6 tys. zł. Powody to opóźnienia lub odjazdy z przystanków przed czasem, pominięcia przystanków, odmowa sprzedaży biletu czy niewykonanie planowanych wozokilometrów.

- My obciążamy firmę, a ona ma własne uregulowania co do tego, jak się rozlicza z kierowcą w przypadku, gdy uchybienie wynika z jego winy. Domyślam się, że jeśli jest ewidentna wina kierowcy, to karą obciążają kierowcę – mówi Marek Dyszy.

Przyznaje, że najczęściej kary są nakładane po rozpatrzeniu zgłoszeń pasażerów. Zarówno telefonicznych, mailowych i pisemnych.

- Po zgłoszeniu wszczynamy postępowanie wyjaśniające, chociaż zdarza się, że od razu przyznajemy rację pasażerowi. W przypadku opóźnień autobusów widzimy wszystko w systemie nadzorowania jakości. Dane są tam wprowadzane na bieżąco i zapisane bezterminowo – mówi Marek Dyszy.

Pracownicy związku komunikacyjnego również przeprowadzają doraźne kontrole w terenie. Sprawdzają, czy autobus jest czysty, czy ogrzewanie lub klimatyzacja są włączone, czy kierowca sprzedaje bilety pasażerom, gdy ci sobie tego życzą.

- Niedawno otrzymaliśmy zgłoszenie, że kierowca odmawia sprzedaży biletów i odsyła do biletomatu. Nasza pracownica sprawdziła to. Zgłoszenie się potwierdziło. Została więc nałożona kara pieniężna na operatora. Na następny dzień podobnego problemu już nie było – opowiada Marek Dyszy.

Jak podkreśla, nie każde uchybienie kończy się karą. Każdy przypadek rozpatrywany jest indywidualnie.

- Do tematu staramy się podchodzić życiowo. Zwłaszcza w przypadku opóźnień autobusów. Wiemy jak różne są warunki na drogach w różne dni i o różnych porach. Wystarczy, że gdzieś są prowadzone roboty drogowe, czy zdarzy się wypadek. Nie jest to winą kierowcy, ale zdenerwowani pasażerowie często wyżywają się właśnie na nim. To tylko powoduje u niego stres i może to spowodować zagrożenie bezpieczeństwa – mówi Marek Dyszy.

W porównaniu z ZKKM Chrzanów, znacznie więcej kar nałożył w tym roku PKM Jaworzno, którego autobusy docierają również do Chrzanowa. Jak podał portal jaw.pl od stycznia do końca lipca PKM nałożyło kary w łącznej wysokości ponad 103 tys. zł. Najczęstsze powody to: opóźnienia lub odjazdy z przystanków przed czasem oraz uchybienia w zakresie stroju służbowego kierowców.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (14)

WYRÓŻNIONE KOMENTARZE

KeraKera

5 2

mnie niejaki Dyszy odpisał, że pasażerowie się przyzwyczaili do numeracji i ciągłości kierunków. Wręcz drań dowcipny.

13:26, 05.09.2025

PasażerPasażer

4 2

Tu się z Tobą tym razem zgodzę. Kursy do Wygiełzowa i tak są tylko przez trzy miesiące w roku,więc utworzenie specjalnej linii byłoby bardzo dobrym rozwiązaniem,wtedy kierowca już nie powinien zapomnieć by tam podjechać.

16:18, 05.09.2025

JackJack

3 2

Czy Wygiełzów, to już nie jest gmina Babice? Kto zapłaci za kursy? Może zerknijmy na zainteresowanie pasażerów i wtedy mówmy o regularnej linii!

20:25, 05.09.2025

Pozostałe komentarze

Kera Kera

4 2

Panie Dyszy, pora będzie zrezygnować z dotychczasowych operatorów. I pora przywrócić linie 16 i 18.czyli dawne 316 i 318.

11:21, 05.09.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Tomekk2803Tomekk2803

0 1

Parę miesięcy temu jechałem autobusem linii 9 z Chrzanów Dworzec i był to kurs przez Valeo i kierowca zapomniał że miał jechać koło tego zakładu. ( Nie składałem skargi bo nie miałem potrzeby tam wysiadać) Mają rozpiskę z przystankami jak mają wątpliwości mogą zajrzeć czy to jest kurs przedłużony lub czy obsługuje dany przystanek to jadą jak im się wydaje.

16:26, 05.09.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

TTTT

1 1

Problemem jest to, że nasz samorząd, czyli burmistrz Chrzanowa nie poczuwa się do odpowiedzialności za komunikację zbiorową w gminie, bo zrzucił to na ZKKM. A ZKKM funkcjonuje jak wyżej napisane - nawet nie potrafi logicznie ponumerować linii autobusowych i kierowcy gubią się w tych oznaczeniach z trasami alternatywnymi, skróconymi, wydłużonymi itp.

16:50, 05.09.2025
Wyświetl odpowiedzi:2
Odpowiedz

JackJack

1 0

Przecież burmistrzowie Trzebini i Libiąża zrobili to samo, przekazując komunikację jednym, a śmieci drugim, to cóż się dziwić! Do prezesów pretensje jak rządzą, a nie do burmistrzów!

20:26, 05.09.2025

TTTT

1 0

Na mocy ustawy o samorządzie lokalnym burmistrzowie i wójtowie są odpowiedzialni za organizację komunikacji zbiorowej dla mieszkańców gminy. Jeśli burmistrzowie założyli związki międzygminne i wynajęli prezesów do zarządzania tymi spółkami, to burmistrzowie mają obowiązek wymusić na tych prezesach prawidłową realizacji zadań. Żaden mieszkaniec nie jest pracodawcą prezesa ZKKM a burmistrz jest nim.

21:40, 05.09.2025

JanJan

2 1

Jeśli burmistrz nie czuje się odpowiedzialnym za komunikację w gminie to może trzeba go zwolnić z tej odpowiedzialności i wybrać innego?

20:08, 05.09.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

PasażerPasażer

1 1

@Jack Nie musiała by to być regularna linia,tylko też przez okres wakacyjny lipiec-wrzesień w określonych godzinach
Jak kiedyś były kursy nad Zalew Chechło to były specjalne linie a nie przedłużone linie autobusowe.

09:00, 06.09.2025
Wyświetl odpowiedzi:1
Odpowiedz

JackJack

1 1

I przyszła pandemia i nic z tego. W tym roku radny Hajduk w ZKKM-ie postulował o takie linie nad Chechło, właśnie wzorem tej do Wygiełzowa, to p. Dyszy odpowiadał, że przecież jest linia 42 :P

14:46, 06.09.2025

HotinHotin

1 0

Dac kary jak w Japonii i się skończy

18:56, 08.09.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%