Hobbystycznie Raper, Artysta, Muzyk. Zawodowo producent filmowy który zrealizował już ponad tysiąc projektów, klipy dla Paktofoniki czy Natalii Kukulskiej. Prywatnie ojciec, oraz lokalny patriota. Po latach emigracji wrócił do ukochanego Chrzanowa i ma nadzieję na uczynienia go miastem z charakterem.
MG - Hobbystycznie Raper, Artysta, Muzyk. Zawodowo producent filmowy który zrealizował już ponad tysiąc projektów, klipy dla Paktofoniki czy Natalii Kukulskiej. Prywatnie ojciec, oraz lokalny patriota, kto jeszcze bo biografię masz sporą i z pewnością o czymś zapomniałem.
HiDi: Nazywam się odkrywcą życia. Chciałbym w życiu doświadczyć jak najwięcej, przeżyć jak najwięcej takich scenariuszy życiowych, żeby na koniec, kiedy już będę stary, nie móc sobie powiedzieć, że czegoś nie próbowałem. Taka filozofia życiowa niesie ze sobą zarówno pozytywy, jak i negatywy. Mam wrażenie, jakbym już przeżył dziesięć żyć innych ludzi, a ile jeszcze przede mną. Minusem jest to, że nie jestem mistrzem w żadnej dziedzinie. Może nie udało mi się osiągnąć jakiegoś jednego gigantycznego sukcesu w jednej dziedzinie, ale wybieram mnogość doświadczeń nad jedno wielkie wydarzenie, które zmieni wszystko.
MG: Wydaje mi się, że to też jest filozofia obecnego świata. Jeśli umiesz obecnie tylko jedną rzecz, to często jest to niewystarczające, chociażby przy znalezieniu pracy.
HiDi: Zdecydowanie. Uważam, że zdobywanie wykształcenia, umiejętności i kursów buduje nas i daje nam taką swobodę działania. Wiesz, nie boję się o to, że nie znajdę pracy, bo chociażby nauczyłem się gotować i pewnie w każdej restauracji by mnie przyjęli. Języki są obecnie takim produktem premium. Myślę, że jak znasz angielski, hiszpański i chiński, to dostaniesz pracę w każdej międzynarodowej korporacji, nawet na zasadzie tłumacza pomiędzy grupami. Ale przede wszystkim daje ci to swobodę podróżowania po świecie. Spotykasz się z ludźmi z innych krajów, możesz bez problemu porównać wasze doświadczenia. Wydaje mi się, że to właśnie jest najlepsza szkoła życia: podróże i rozmowy z ludźmi o innym backgroundzie życiowym niż ty.
MG: Wiesz, o czym mówisz, bo podróży miałeś sporo.
HiDi: Czy sporo? Ja to bardziej traktuję jako jedną wielką podróż, która jeszcze się nie zakończyła. Pojechałem na trzy miesiące do Londynu, a wróciłem po prawie 15 latach. W międzyczasie były przystanki w Stanach, w Los Angeles czy w Warszawie, zanim zdecydowałem się na powrót do Chrzanowa.
MG: W twoich czasach dużo osób wyjechało z Polski. To była ta pierwsza migracja do Wielkiej Brytanii po dołączeniu do Unii. Zastanawiam się, czy dużo osób od ciebie wróciło?
HiDi: Nie, nie jest łatwo wrócić, zwłaszcza jak siedzi się tam już chwilę. Musisz mieć jasny plan po powrocie. Konieczne są do niego pewne składniki: musisz wrócić z czymś, z jakąś konkretną kwotą, którą będzie się dało w Polsce zainwestować i popchnąć jakiś swój biznes. Innym składnikiem jest takie doświadczenie zawodowe, jakie zdobyłem ja. Wiesz, ludzie w Polsce widzą w papierach Hollywood i od razu oczy im się świecą. Ale powrót, zwłaszcza z tak dużego miasta jak Londyn czy Warszawa do naszego małego Chrzanowa, nie jest prosty i wielu osobom się nie udaje.
MG: Tobie się jednak udało i raczej nie narzekasz.
HiDi: Bo ja zawsze kochałem Chrzanów. To zawsze było moje miejsce. Tu są moi przyjaciele i rodzina. Ja też nigdy nie zakładałem, że z tego Chrzanowa wyjadę. Mówiłem, że wyjeżdżam z myślą: jadę na trzy miesiące do szkoły, podłapię trochę języka, może coś popracuję i wracam. Powrót do Warszawy był fajny, już wróciłem do Polski, ale dalej to nie było to. Niestety albo i stety nie jestem stworzony do życia w wielkim mieście. Miasta takie jak Warszawa czy Londyn zabierają ci najważniejszy surowiec, jaki masz w życiu, czyli czas. Żeby dojechać z centrum Warszawy do lasu, to czasami masz dwie albo trzy godziny drogi. Nie mówiąc o korkach, w których spędzasz codziennie dwie godziny. Można powiedzieć, że duże miasto daje duże możliwości, to prawda, ale cena, którą płacisz, również do najmniejszych nie należy. A wydaje mi się, że jeśli chcesz, to w małym mieście też da się sobie w pewien sposób zorganizować te możliwości, może nie w każdym, ale...
MG: Ale u nas mam wrażenie, że te możliwości są.
HiDi: Obecnie dużo małych miast w Polsce ma te same problemy: niż demograficzny, wyludnianie, ale one nie mają tego, co Chrzanów, czyli lokalizacji. Mam wrażenie, że to od zawsze była nasza najmocniejsza strona, ale też jest to przyczyną sporej części kłopotów, które miasto ma. Kraków i Katowice to dwa gigantyczne ośrodki miejskie, do każdego mamy raptem 50 kilometrów, to pół godziny pociągiem, to naprawdę niewiele. W dodatku kolej i autostrada — naprawdę ta infrastruktura jest świetna i współgra ze sobą. Potencjał jest tu na pewno gigantyczny i mam nadzieję, że zaczniemy to w końcu wykorzystywać.
MG: Zanim zaczniemy mówić więcej o Chrzanowie, chciałem cię zapytać, czy jeszcze jakieś plany powrotu do Stanów?
HiDi: Na pewno. Chciałbym bardzo przejechać z synem jakiś dłuższy fragment, tak żeby zobaczyć, jak faktycznie zmienia się tam cały klimat na przestrzeni dwóch stanów. Myślałem, że może udałoby się zrobić wycieczkę autostopem, ale chyba to już nie są te czasy, w których można tak bezpiecznie jeździć, bo obecnie to jednak trochę strach. Z takich podróży, które mam zaplanowane, to chciałbym jeszcze odbyć podróż pociągiem do Włoch, śladem mojego pra pra dziadka, który właśnie 150 lat temu ją przejechał oraz udokumentował. Chciałbym też zrobić jakiś film z tej podróży, tak by połączyć jego doświadczenia ze swoimi.
MG: Zabawne, bo nie byłoby to twoje pierwsze tak jawne nawiązanie do przeszłości. Mówię oczywiście o „Idę ulicą” i „Idę ulicą 2”. Dwadzieścia pięć lat od wydania pierwszej, prawie pięć lat od wydania drugiej. Ciekawi mnie, czy będzie też trzecia część, bo na teledyskach do tych numerów bardzo widać, jak Chrzanów się zmienił, ale widać też, jak bardzo się nie zmienił, bo kilka kadrów jest identycznych na przestrzeni tych 25 lat. Ogólnie też z twojej najnowszej płyty wypływają takie sentymentalne nuty, przykryte jednak tym, że idzie nowe i nowe będzie lepsze.
HiDi: Zdecydowanie. Zawsze staram się patrzeć do przodu. Fajnie jest powspominać stare czasy, ale na pewno nie jestem osobą, która mówi: „kurczę, kiedyś to było”, i wiem, że jak ktoś tak mówi, to raczej kumplami nie zostaniemy. Trochę żałuję, że nie nagraliśmy więcej tego Chrzanowa na klipach, ale to też były początki — bardziej zależało nam na muzyce i wyrzuceniu emocji niż kręceniu ulotek miasta. A co do „Idę Ulicą 3” — ostatnio nagrałem nowy utwór „Urodzony” i też mógłby być pod szyldem ulicy. Tamte kawałki to wspomnienie jednego dnia, ten jest trochę bardziej o Chrzanowie i całym moim życiu, natomiast pasuje do koncepcji.
MG: Ciekawi mnie jedna rzecz. Masz już swoje lata, przynależysz do pierwszej fali polskiego rapu z ludźmi jak Sokół, Peja czy Pezet. Spodziewałeś się, że w wieku niemal 50 lat będziesz jeszcze nawijał?
HiDi: Nie wiem, czy się spodziewałem, ale zrozumiałem, że dopiero teraz mam o czym ludziom mówić. Jak popatrzę na nasze stare utwory, czy moje, czy Śfidra Anyy, to poniekąd rozumiem, czemu nie zrobiliśmy jakiejś wielkiej kariery — przecież my wtedy naprawdę głupoty pletliśmy. To była świetna, młodzieńcza przygoda. Ale miałem za mało wiedzy, za mało książek przeczytałem i poza dziewczynami, imprezami i sprzeciwianiem się władzy nie mieliśmy zbyt wielu podniosłych tematów. Często mówisz o mnie jako o muzyku czy artyście, podczas gdy ja się w ogóle muzykiem nie czuję. W moim wypadku bycie muzykiem to jest takie cztery tygodnie w roku, kiedy natchnienie na mnie spływa i dzieją się rzeczy. Poza tym normalnie pracuję. Tak samo nie jestem jakimś wielkim fanem dawania koncertów, co może być zaskoczeniem, bo w sumie większość gwiazd mówi o tym, że to właśnie koncerty są tym, co daje im największą frajdę. I o ile w Śfidrze Anyy z chłopakami koncerty były super, bo był to nasz czas i jedna wielka impreza, tak później solo nie jest to aż tak emocjonujące.
MG: A masz jakieś miejsca w Chrzanowie, które szczególnie cię inspirują do tworzenia? Siadasz sobie na swojej ulubionej ławeczce w parku?
HiDi: Nie, raczej nie mam tak. Mnie inspiruje wszystko, gdziekolwiek pójdę, cokolwiek zobaczę, wierzę, że jestem z tego coś wyciągnąć.
MG: Tak chciałem zapytać o te miejsca, bo wiążą się one z twoją działalnością poza muzyczną, trochę nawet aktywistyczną. Bo nawet jeśli ludzie nie kojarzą ciebie, to na pewno większość mieszkańców Chrzanowa kojarzy napis „Chrzanów” na Osadniku.
HiDi: Jestem lokalnym patriotą, który jest nadkreatywny. Niestety jestem zdecydowanie bardziej wymyślaczem niż stworzycielem. Zaprojektowałem taką grafikę z napisem przypominającym napis „Hollywood” i zebrało to bardzo duży odzew w społeczeństwie, lokalne media również dostały trochę paliwa do pieca. Ale to i tak nic przy ostatniej takiej wizualizacji, którą zrobiłem. Była to informacja, jakoby w Balinie miało powstać centrum oraz tor Formuły 1 budowany przez arabskich szejków. I to wykręciło na TikToku prawie trzy miliony wyświetleń. Zawsze odzew ludzi przekraczał moje przypuszczenia. To pokazuje, że ludzie pragną, by coś się w tym mieście działo, żeby to nie była tylko noclegownia dla Krakowa i Katowic, ale żeby to było miasto ze swoją własną tożsamością. A najważniejsze, żeby to było miasto dla specjalistów. Nie potrzebujemy otwarcia nowej strefy przemysłowej tylko dla osób stojących przy taśmie, ale dla osób, które skończyły studia, mają wysoką specjalizację i mogą spokojnie pracować w Chrzanowie, a nie jeździć codziennie do Krakowa.
MG: Wystarczy popatrzeć na taki Zator.
HiDi: Dokładnie. Wiesz, jesteśmy przy autostradzie, łatwiej do nas dojechać. Uważam, że byliśmy lepszym miejscem do budowy czegoś takiego jak Energylandia, zwłaszcza że nawet historycznie zajmowaliśmy się budową kolejek.
MG: Co prawda nieco innych, ale...
HiDi: Oczywiście. Natomiast Fablok jest chyba najlepszą wizytówką naszego miasta, a tak naprawdę nie chwalimy się nią jakoś szczególnie.
MG: W Żaganiu są organizowane parady lokomotyw, które powstały w Fabloku.
HiDi: Czemu u nas nie ma takiej imprezy? Szkoda, że ciągle w tak niewielkim stopniu korzystamy z dziedzictwa przeszłości.
MG: A masz jakiś pomysł, jak można by to zmienić, by Chrzanów stawał się coraz lepszym miejscem?
HiDi: Wydaje mi się, że potrzebujemy jednostek, wizjonerów, osób, które chcą inwestować setki milionów, i te osoby musimy sprowadzić do Chrzanowa. Będą oni płacić tutaj podatki, otwierać swoje biznesy. Może trzeba by Fablok przerobić na fabrykę dronów, ale tego nie osiągnie zebranie mieszkańców, którzy chcą zmian, a osiągnie to jednostka. A aby ściągnąć tu takie jednostki, potrzebujemy czegoś, co wyróżni nas na tle innych miast w okolicy. To trochę błędne koło, ale wydaje mi się, że tu powinniśmy szukać zmian na lepsze.
MG: A co z miejscami dla młodych? Nie najmłodszych, ale ludzi w przedziale wiekowym 20–30 lat. Nie ma żadnego klubu nocnego, nie mówię o klubie ze stripteasem, ale po prostu miejsca do potańczenia. Mamy w zasadzie jeden pub z prawdziwego zdarzenia, a i tak nie jest to poziom nawet najsłabszych krakowskich pubów.
HiDi: To jest temat, który słyszę od wielu lat. Szczególnie brak takich angielskich pubów jest dla mnie bolesny, bo to nie jest miejsce, gdzie idziesz się napić, tylko spędzić czas w miłym towarzystwie. Wydaje mi się, że ludzie dalej nie rozumieją, po co właściwie służy pub. A co do wielkiej dyskoteki...
Podcast w całości dostępny na Spotify
Bobofrut13:29, 02.05.2026
Dlaczego Hidi nie wystąpił z Claptonem w Krakowie?
Lola13:42, 02.05.2026
🤣😅😭
wieczny_tułacz14:11, 02.05.2026
Kogo to interesuje co ten osobnik nagrał i czym się zajmuje? Kto to w ogóle jest?
Pozostałe komentarze
3x614:02, 02.05.2026
Akurat był na L-4.
*%#)!&01:30, 03.05.2026
Jest takie amerykańskie powiedzenie: STOP GLORIFYING RATS. Hajdzia tu pasuje jak ulał.
blinkysscaryschool09:20, 04.05.2026
Przestańcie promować to "muzyczne" ścierwo.
Użytkownik21:16, 07.05.2026
Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.
Użytkownik08:59, 06.06.2026
Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

15.06.2026
PRACOWNIK. Fundamenty, mury, dach, z doświadczenie...

15.06.2026
PRZESTRZEŃ Psychoterapii Aleksandra Wołoszczak. Ps...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Dziki przewracają kubły na śmieci
A co w sytuacji jak firma danego dnia nie przyjedzie po odpady tylko miesiąc później, co już się zdarzylo, to mam codziennie wystawiac i zabierać?
Nco
18:46, 2026-06-20
Podwyżka cen biletów ZKKM
Muszę rozwinąć mój poprzedni wpis. Proszę wszystkich o zwrócenie uwagi, że w przywołanym opracowaniu pt. "Analiza rynku ZKKM...", potocznie nazywanym Audytem, we wnioskach ekspertów (R.5.2) wymienione są takie nieprawidłowości, jak: (.) Istotne braki w zakresie przystanków, (.) Brak obsługi śródmieścia Chrzanowa, (.) Nieracjonalny przebieg linii przez Chrzanów. Wśród propozycji lokalizacji potrzebnych nowych przystanków aż 34 pozycji z 56 dotyczy gminy Chrzanów. Tymczasem komentator pisze, że w Chrzanowie nic nie będzie czynione - i to podobno już zostało zadecydowane i ogłoszone. Czyli co? Maciaszek uzgodnił z Dyszym, że wydali gminne pieniądze na ekspertów, ale oni dwaj wiedzą lepiej i opinia ekspertów zostanie wyrzucona do kosza? A pasażerom figa. Ciekawe, czy nasza Rada Miejska też to poparła. Może ktoś wie i napisze o tym?
JK
17:37, 2026-06-20
Co dalej z mieszkaniami SIM?
Brutalna prawda, panie @mieszkaniec, dzięki za rozjaśnienie i obnażenie prawdy o naszych radnych libiąskich.
Pablo
16:33, 2026-06-20
Urwał się balkon, na którym pracował. 46-latek trafił d
papiernik to kiedy był ten wypadek w piątek czy niedzielę bo piszesz co ci slina na język przyniesie
mi
16:04, 2026-06-20