W związku z falą upałów, ratownicy z chrzanowskiego pogotowia mają w ostatnich dniach o 40 procent więcej wyjazdów.
Do trzech niebezpiecznych incydentów doszło podczas udzielania przez nich pomocy medycznej w różnych częściach Chrzanowa – w rejonie ulic Krakowskiej i Broniewskiego oraz na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, dokąd trafił mieszkaniec Libiąża. We wszystkich przypadkach ratownicy zostali zaatakowani przez pacjentów, którym wcześniej udzielali pomocy.
– Podczas realizowania zleceń u pacjentów będących pod wpływem alkoholu doszło do ataku na ratowników medycznych. Niestety była to zarówno agresja słowna, jak i fizyczna. W jednym z przypadków nic nie wskazywało na to, że pacjent zachowa się w taki sposób. Dopiero na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym agresja zaczęła eskalować i zakończyła się atakiem na ratowników oraz personel – mówi Konrad Chechelski, kierownik Pogotowia Ratunkowego w Chrzanowie.
Seria zdarzeń wpisuje się w ogólnopolski problem narastającej agresji wobec ratowników medycznych. W ostatnich miesiącach temat bezpieczeństwa zespołów ratownictwa medycznego stał się przedmiotem ogólnopolskiej debaty, szczególnie po tragicznej śmierci ratownika medycznego w Siedlcach, który zginął podczas interwencji po ataku nożownika. Środowisko ratowników od dawna alarmuje, że przypadków agresji jest coraz więcej, a Ministerstwo Zdrowia zapowiada rozwiązania mające poprawić bezpieczeństwo osób niosących pomoc.
W Chrzanowie w wyniku ostatnich zdarzeń poszkodowanych zostało czterech ratowników medycznych. Doznali głównie stłuczeń i drobnych obrażeń, które nie zagrażają ich życiu. Uszkodzony został również ambulans oraz urządzenie do dezynfekcji znajdujące się na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Napastnik używał metalowego pręta.
Na miejsce wszystkich interwencji została wezwana policja. Sprawy zostały zgłoszone organom ścigania, a wobec agresorów prowadzone będą postępowania karne.
– Wszystkie sytuacje zostały zgłoszone policji. Będą prowadzone postępowania dotyczące napaści na funkcjonariusza publicznego. Ratownicy doznali obrażeń, które zostały udokumentowane. To już nie są tylko wyzwiska czy agresja słowna – doszło do czynnej napaści – podkreśla Konrad Chechelski.
Jak zaznacza kierownik pogotowia, pojedyncze przypadki agresji zdarzały się już wcześniej, jednak nigdy nie doszło do tak dużego nagromadzenia podobnych incydentów w tak krótkim czasie. Co więcej, do zdarzeń doszło w miejscach, które dotąd nie były uznawane za szczególnie niebezpieczne.
Ratownicy apelują również do mieszkańców o przekazywanie dyspozytorowi wszystkich informacji mogących mieć znaczenie dla bezpieczeństwa zespołu. Jeśli osoba, do której wzywana jest pomoc, zachowuje się agresywnie, jest pod wpływem alkoholu lub w jej otoczeniu znajdują się niebezpieczne przedmioty, warto o tym poinformować już podczas zgłoszenia.
– Jeżeli ktoś wie, że osoba, do której wzywana jest pomoc, zachowuje się agresywnie albo w przeszłości pod wpływem alkoholu atakowała innych, koniecznie trzeba powiedzieć o tym dyspozytorowi. Dzięki temu zespół może odpowiednio przygotować się do wyjazdu. Prosimy też świadków, aby – jeśli to możliwe – usuwali z otoczenia przedmioty, które mogą zostać wykorzystane jako niebezpieczne narzędzia, i pozostali na miejscu jako świadkowie zdarzenia. Ich zeznania mogą później mieć bardzo duże znaczenie – apeluje Konrad Chechelski.
Ratownicy medyczni podczas wykonywania swoich obowiązków korzystają z ochrony prawnej przysługującej funkcjonariuszom publicznym. Naruszenie ich nietykalności cielesnej, czynna napaść czy znieważenie są przestępstwami zagrożonymi karą pozbawienia wolności.
Alkoholizm Krajowy 11:57, 29.06.2026
A gdy chcą zlikwidować alkohol na stacjach benzynowych to jest zamach na wolność... Uzależniony kraj
Olo12:01, 29.06.2026
Proste rozwiązanie - nie udzielać pomocy pijanym i naćpanym oszołomom, niech zdychają - będzie kilku *%#)!& w powiecie mniej.
Rfael12:01, 29.06.2026
Ponoć ten NaRkOtYk w każdym sklepie spożywczym to tradycja. Więcej wódki. Brak kaucji za te buteleczki "małpki" też dobry pomysł, przynajmniej widać ilu narkomanów jest jak się patrzy na to co leży codziennie rano po bokach chodnika.
VvV12:49, 29.06.2026
Bydło z 500+
Lucky Looy12:50, 29.06.2026
Pisowsko-katolicki motłoch.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Historia znów ożyła na Placu Słonecznym
Szkoda, że zamiast opisać przede wszystkim przebieg i atmosferę wydarzenia, Pani Redaktor postanowiła zostać ekspertem od zarządzania kryzysowego i meteorologii. Widać recenzowanie prognoz pogody wychodzi lepiej niż relacjonowanie imprez, co powinno być głowną rolą zaproszonych mediów.
Pogodynka
12:56, 2026-06-29
Seria ataków na ratowników medycznych w Chrzanowie
Pisowsko-katolicki motłoch.
Lucky Looy
12:50, 2026-06-29
Seria ataków na ratowników medycznych w Chrzanowie
Bydło z 500+
VvV
12:49, 2026-06-29
Seria ataków na ratowników medycznych w Chrzanowie
Ponoć ten NaRkOtYk w każdym sklepie spożywczym to tradycja. Więcej wódki. Brak kaucji za te buteleczki "małpki" też dobry pomysł, przynajmniej widać ilu narkomanów jest jak się patrzy na to co leży codziennie rano po bokach chodnika.
Rfael
12:01, 2026-06-29