Inspektor KTOZ interweniował w sprawie psów z Młoszowej - przelom.pl

Na sygnale

Zamknij

Inspektor KTOZ interweniował w sprawie psów z Młoszowej

Michał Koryczan 11:00, 10.01.2024 Aktualizacja: 09:09, 23.10.2025
2 Inspektor KTOZ interweniował w sprawie psów z Młoszowej

Interwencja dotyczyła zgłoszenia o zwierzętach trzymanych na zewnątrz w skandalicznych warunkach.

W poniedziałek, tuż przed północą kobieta zgłosiła na policję, że na prywatnej posesji w Młoszowej, w kojcu znajdują się dwa zaniedbane psy i są trzymane w skandalicznych warunkach. W dodatku czworonogi nie są wypuszczane z kojca.

O sprawie pisaliśmy we wtorek. Na miejscu, oprócz mundurowych pojawił się również pracownik pracownik Urzędu Miasta w Trzebini oraz pracownik Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Chrzanowie, którzy nie stwierdzili żadnych uchybień.

Sprawa została zgłoszona również do Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Jak mówi Barbara Wesołowska, koordynatorka inspektorów KTOZ, w ciągu godziny pracownicy tej organizacji odebrali kilkadziesiąt zgłoszeń w tej sprawie. Na miejsce udał się inspektor KTOZ, który również nie miał żadnych zastrzeżeń co do warunków przetrzymywania zwierząt i ich stanu..

- W momencie naszego przyjazdu psy były wewnątrz domu razem z właścicielką, z uwagi na panujące temperatury. Kojec posiada ocieplone budy, odizolowane od podłoża, wyścielone słomą. Jednym słowem spełnia warunki zgodne z ustawą o ochronie zwierząt. Psy były w dobrej kondycji. Potwierdził to protokół udostępniony przez Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Chrzanowie udostępnił nam protokół. Lekarze weterynarii są w stanie profesjonalnie określić kondycję psów. Zwierzęta były kontaktowe, przyjazne w stosunku do właścicielki i obcych osób. Tak się zachowują psy mające odpowiednią opiekę. Zwierzęta nie miały żadnych objawów chorobowych. Gdyby były przetrzymywane w złych warunkach, niedostatecznie karmione i narażone na czynniki zewnętrzne, to oczywiście wtedy ich stan byłby niezadowalający - mówi Barbara Wesołowska.

Jak informuje, wcześniej Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami nie miało żadnych zgłoszeń w sprawie psów z Młoszowej.

- Z uwagi na mrozy, mamy teraz trzykrotnie więcej interwencji niż zazwyczaj. Staramy się wszędzie dojechać. Połowa zgłaszanych interwencji nie potwierdza się. W efekcie "tracimy" czas i nie docieramy tam, gdzie jest naprawdę potrzeba. To, że pies przebywa w kojcu nie oznacza od razu, że dzieje mu się krzywda. Ustawa dopuszcza trzymanie psa na zewnątrz, nawet na uwięzi. Ustawa nie reguluje wypuszczania psa z kojca, tylko spuszczanie go z uwięzi po 12 godzinach. Za każdym razem pouczamy ludzi, że zwierzęta należy wypuszczać z kojca, bo każde zwierzę potrzebuje ruchu - mówi Barbara Wesołowska.

Jak zaznacza, nawet jeśli pies ma odpowiednie warunki na zewnątrz, to w momencie gdy są tak niskie temperatury, najlepiej zabrać zwierzę do domu, gdzie przez kilka dni może przetrzymać mrozy.

 

(Michał Koryczan)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (2)

hotinhotin

0 0

A o łamaniu demokracji i Kostytucji przez ludzi Tuska napiszecie?

11:34, 10.01.2024
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

jakurjakur

0 0

Zgłoś się obłąkańcu do TV Republika

15:54, 10.01.2024
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%