Tyle drzew jest wycinanych na naszych osiedlach i w lasach - przelom.pl

Region

Zamknij

Tyle drzew jest wycinanych na naszych osiedlach i w lasach

Marek Oratowski Marek Oratowski 12:00, 14.02.2026 Aktualizacja: 17:07, 13.02.2026
5 Tyle drzew jest wycinanych na naszych osiedlach i w lasach

Mieszkańcy coraz częściej alarmują o znikających drzewach i zmieniającym się krajobrazie. Drzewa są usuwane zarówno na terenach prywatnych, gminnych, jak i zarządzanych przez Lasy Państwowe. Sprawdziliśmy, jakie są powody wycinek, ile decyzji wydają urzędy i co dzieje się z drzewami po ich usunięciu.

Procedura rozpatrywania i realizowania wniosku o zezwolenie na wycinkę drzew lub krzewów jest postępowaniem administracyjnym, regulowanym głównie przez ustawę o ochronie przyrody. Zależy ona od tego, czy wnioskodawcą jest osobą fizyczna czy instytucja lub firma.

Zgłoszenie czy zezwolenie?

Zgłoszenie zamiaru usunięcia drzew dotyczy osób fizycznych. Właściciel nieruchomości jest obowiązany dokonać zgłoszenia zamiaru usunięcia drzewa, jeżeli obwód pnia drzewa mierzonego na wysokości 5 cm przekracza określony obwód. W przypadku topoli, wierzb, klonu jesionolistnego oraz klonu srebrzystego jest to 80 cm. W odniesieniu do kasztanowca zwyczajnego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego chodzi o 65 cm. Natomiast w przypadku pozostałych drzew ich obwód musi mieć minimum 50 cm.

W terminie 21 dni od dnia doręczenia zgłoszenia pracownik gminy dokonuje oględzin drzew planowanych do usunięcia. Po nich sporządzany jest protokół, w którym określa się obwód pnia drzewa, gatunek i zdrowotność. W terminie 14 dni od oględzin burmistrz może (w drodze decyzji administracyjnej) wnieść sprzeciw. Jeśli to nie nastąpi, można usunąć drzewo.

W przypadku jego nieusunięcia przed upływem 6 miesięcy od przeprowadzonych oględzin, właściciel nieruchomości zobowiązany jest ponownie dokonać zgłoszenia.

Wniosek o wydanie zezwolenia na usunięcie drzew jest składany przez osoby prawne, wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe, instytucje, użytkowników wieczystych lub posiadaczy nieruchomości o nieuregulowanym stanie prawnym. Zezwolenie jest także wymagane w przypadku usuwania drzew na cele związane z prowadzeniem działalności gospodarczej.

Także w tym przypadku następują oględziny drzew planowanych do usunięcia. Gmina wydaje decyzję administracyjną zezwalającą na usunięcie drzewa, często z nałożeniem obowiązku wykonania nasadzeń zastępczych lub uiszczenia opłaty. Albo decyzję odmawiającą wydania zezwolenia, jeśli wniosek jest nieuzasadniony. Informacje o wydanych zezwoleniach publikowane są w Biuletynie Informacji Publicznej. Jak to w praktyce wygląda w poszczególnych gminach powiatu chrzanowskiego?

Alwernia

Najczęściej zgłaszanymi do wycięcia drzewami w ostatnich latach były sosny, świerki, olchy, topole, wierzby i brzozy. Oprócz osób fizycznych o wycinkę występowali także przedsiębiorcy, spółdzielnia mieszkaniowa, zarządcy dróg oraz lokalne parafie. Decyzji odmownych jest niewiele. W minionych trzech latach gminni urzędnicy nie odnotowali przypadku usunięcia drzew bez wymaganego zezwolenia. To oznacza, że nie nakładali kar.

- Wnioskodawcy, co do zasady, realizują obowiązek nasadzeń zastępczych. Nie muszą one obejmować tych samych gatunków drzew, które zostały usunięte. Gatunki drzew oraz termin wykonania nasadzeń są każdorazowo wskazywane w decyzji – informuje burmistrz Beata Nadzieja-Szpila.

Babice

W gminie usuwane były najczęściej sosny, tuje, świerki, czeremchy, brzozy, olchy. Poza osobami fizycznymi wniosek o wydane zezwolenia na usunięcie drzew składali: Zarząd Dróg Wojewódzkich w Krakowie, Powiatowy Zarząd Dróg w Chrzanowie, Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie Zarząd Zlewni w Krakowie i Krakowskie Zakłady Eksploatacji Kruszywa SA. A także Parafia Rzymskokatolicka pw. Wszystkich Świętych w Babicach, która dostała zgodę na wycinkę drzew w złej kondycji.

- Decyzje odmowne wydajemy tylko w sytuacji, gdy drzewa mają wyjątkową wartość estetyczną i krajobrazową oraz nie ma na ich usunięcie odpowiedniego uzasadnienia. W latach 2023-2025 została nałożona tylko jedna kara w wysokości 4100 zł. Z czego została zapłacona tylko kwota 1233 zł, gdyż uszkodzone drzewo zachowało swoją żywotność przed upływem 5 lat od dnia wydania decyzji o naliczeniu kary – informuje Luiza Kucięba z Urzędu Gminy Babice.

Dodaje, że nasadzenia zastępcze są realizowane na bieżąco Drzewa wskazywane do nasadzeń są gatunkami rodzimymi występującymi na terenie gminy i nie są uzależnione od tego, jakie drzewa były wcześniej usuwane.

Chrzanów

Gatunki najczęściej usuwane to sosna zwyczajna, świerk pospolity, brzoza brodawkowata, wierzba krucha i żywotnik zachodni. O wydanie zezwolenia na usunięcie drzew ubiegały się m.in. Powszechna Spółdzielnia Mieszkaniowa w Chrzanowie, wspólnoty mieszkaniowe, lokalne firmy oraz przedsiębiorcy prowadzący działalność na terenie gminy.

Przyczyną odmowy wydania zezwolenia na wycinkę drzew najczęściej był dobry stan zdrowotny drzewa. W większości przypadków wnioskodawca był zobowiązany do wykonania nasadzeń zastępczych w następnym okresie wegetacyjnym.

Jak przekonują urzędnicy, kontrole przeprowadzone przez pracowników Referatu Kształtowania Środowiska UM w Chrzanowie nie wykazały nieprawidłowości. 

Libiąż

Najczęściej wycinane były sosna zwyczajna, świerk pospolity, brzoza brodawkowata, klon jawor, topole i wierzby. W ubiegłych latach wydano kilka decyzji, w których wniesiono sprzeciw wobec zgłoszenia zamiaru wycinki drzew i odmówiono wydania zezwolenia, Powodem było m.in. to, że drzewa rosły na terenie przeznaczonym w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego na zieleń. W ostatnich trzech latach tylko raz została nałożona kara za wycinkę bez

zezwolenia.

- Wnioskodawcy załączają do wniosku o wydanie zezwolenia na usunięcie drzew plan nasadzeń zastępczych. Podają w nim propozycję gatunków drzew, które zamierzają posadzić w ramach rekompensaty przyrodniczej. W większości przypadków przychylamy się do tego planu – informują nas przedstawiciele gminy.

Trzebinia

W minionych trzech latach urzędnicy wydali 124 decyzje. Tylko osiem z nich było negatywnych. Główną przyczyną odmów wydania zezwolenia był fakt, że wskazane drzewa były w dobrej kondycji fitosanitarnej i nie powodowały  realnego zagrożenia.

Najczęstszymi usuwanymi drzewami były te z gatunków rodzimych (sosny, świerki,brzozy, robinie akacjowe, topole).

Latach 2022-2025 wydano łącznie dwie decyzje o ukaraniu. Pierwsza kara wyniosła 1 917 zł za zniszczenie drzewa w wyniku niewłaściwej pielęgnacji. To znaczy usunięcia powyżej połowy masy jego korony. Druga kara wyniosła 2 625 zł za usunięcie drzewa bez wiedzy i zgody właściciela.

- Rzadko zdarza się, żeby w wyniku nasadzeń zastępczych drzewa były sadzone dokładnie w tym samym miejscu, gdyż byłoby to niecelowe. Na przykład w sytuacjach, gdy w miejscu w którym rosły drzewa, realizowana ma być inwestycja np. parking. Nasza gmina od lat realizuje program „Trzebinia po stronie natury”, w ramach którego m.in. podejmuje działania na rzecz ochrony owadów zapylających. Dlatego, jako gatunki do nasadzeń zastępczych preferowane są drzewa miododajne. Nie spotykamy się z przypadkami uchylania się od wykonania nasadzeń zastępczych przez wnioskodawców. Mamy jednak instrumenty prawne, aby takie nasadzenia wyegzekwować – tłumaczy Anna Jarguz, rzeczniczka prasowa UM w Trzebini.

Nadleśnictwo Chrzanów

Mieszkańcy alarmują, że skala wycinki w lokalnych lasach jest coraz większa. I niekiedy nie poznają miejsc, w których dłuższy czas nie byli. Jak to wygląda w praktyce?

Leśnicy stosują różne sposoby odnawiania lasu. Nie lubią słowa "wycinka". Stosują zwykle określenie "rębnia". Rębnie mają na celu zachowanie trwałości lasu poprzez stworzenie miejsca dla młodych drzew, a przy okazji pozyskanie drewna. Wśród nich są rębnie zupełne, gdzie na określonej powierzchni wycina się wszystkie drzewa naraz, by posadzić nowe gatunki, np. sosnę.

Stanowią one mniejszą część całkowitego areału prac. Częściej stosowane są tzw. rębnie złożone, gdzie pokolenia lasu wymienia się stopniowo.

W 2024 i 2025 roku prace prowadzone były na areale obejmującym 344 ha. W 2024 roku całkowita wycinka objęła 107 ha, a w 2025 r. - 92 ha. 

- Największa koncentracja prac w ostatnich latach dotyczyła gmin Jaworzno, Chrzanów, Trzebinia oraz Libiąż. Wynika to z faktu, że tamtejsze drzewostany sosnowe posadzone po wojnie osiągnęły właśnie swój „wiek dojrzałości”. Innymi słowy osiągnęły kulminację wzrostową, rozwojową i produktową – tłumaczy Tomasz Śmiałek, zastępcza nadleśniczego Nadleśnictwa Chrzanów.

Gdzie trafia drewno z lokalnych lasów? Do firm polskiego przemysłu: tartaków, fabryk mebli, producentów płyt drewnopochodnych oraz przemysłu papierniczego (m.in. firm Silva i Drewpol.

- Zdecydowana większość drewna zostaje w kraju. W 2024 roku współpracowaliśmy ze 141 podmiotami krajowymi i zaledwie 5 firmami zagranicznymi zajmującymi się eksportem drewna za granicę, ze Słowacji, Niemiec, Włoch i Czech. Podmioty kupują drewno od nadleśnictw i stając się jego właścicielem sprzedają kolejnym podmiotom, w tym zagranicznym. W gospodarce wolnorynkowej mają do tego prawo. Jako Lasy Państwowe nie mamy jednak wpływu na proces dalszego odsprzedawania surowca drzewnego – podkreśla Tomasz Śmiałek.

Dodaje, że popyt na drewno jest duży i stabilny. Jest to surowiec poszukiwany, bo ekologiczny i niezastąpiony. Ważnym elementem jest też sprzedaż detaliczna. Nadleśnictwo Chrzanów rocznie realizuje ponad 1400 zamówień dla mieszkańców, którzy kupują głównie drewno opałowe. Ta ilość zaspakaja w całości zapotrzebowanie.

W 2025 roku na odnowienia i zalesienia (czyli sadzenie młodych drzew w miejsce wyciętych drzew) lokalni leśnicy przeznaczyli ponad 2,2 mln zł. Nowe drzewka sadzone są zazwyczaj w ciągu dwóch lat od wycięcia poprzedniego pokolenia. To proces ciągły – każdy proces pozyskania drewna jest początkiem nowego lasu.

- W 2026 roku planujemy utrzymać pozyskanie na stabilnym poziomie wynikającym z Planu Urządzenia Lasu. To około 80 tysięcy m³ drewna dla całego nadleśnictwa. Prace będą kontynuowane głównie w tych samych gminach, co w latach ubiegłych, ze szczególnym uwzględnieniem leśnictw, w których drzewostany wymagają przebudowy. Prace w lesie zlecamy wyspecjalizowanym firmom zewnętrznym – Zakładom Usług Leśnych (ZUL). Współpracujemy stale z około 12–15 podmiotami – zaznacza zastępcza nadleśniczego.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (5)

WYRÓŻNIONE KOMENTARZE

PeterPeter

4 0

Radni zgodzili się na budowę Parku Rybna. Przeciw byli radni z tzw. opozycji, notabene mieszkający blisko inwestycji. Gmina czeka na PLN i do dzieła!

14:49, 14.02.2026

OupOup

2 0

Jeśli to prawda to gitara

15:06, 14.02.2026

Pozostałe komentarze

HmHm

1 1

Las w Brodłach jest tak wycinany, że wkrótce zobaczymy sąsiednią miejscowość położoną kilka kilometrów dalej, czyli Przeginię Duchowną, bo tam dopiero jest wycinka. Całe puste miejsca, las totalnie przerzedzony. Mało tego, pełno w nim powalonych, od dawna nieposprzątanych drzew. Tiry, załadowane grubymi pniami, opuszczały las latem bodajże zeszłego roku o 4.00 rano. Niedługo dzikie zwierzęta w ogóle nie będą miały domu, ale za to polowania na nie są urządzane regularnie. Łatwo zabić bezbronnego. To jest materiał na artykuł!

11:33, 15.02.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%