Opony, stosy butelek i opakowań. Dzikie wysypiska w lasach to plaga - przelom.pl

Region

Zamknij

Opony, stosy butelek i opakowań. Dzikie wysypiska w lasach to plaga

Marek Oratowski Marek Oratowski 17:00, 15.01.2026 Aktualizacja: 15:28, 15.01.2026
4 Opony, stosy butelek i opakowań. Dzikie wysypiska w lasach to plaga fot. Nadleśnictwo Chrzanów

Pracownicy Nadleśnictwa Chrzanów obserwują, że problem nielegalnego podrzucania odpadów narasta. W ciągu ostatnich trzech lat leśnicy musieli likwidować ponad 120 dzikich wysypisk. Z czym musieli się mierzyć w minionym roku?

- Doszło do bardzo nietypowego zaśmiecenia. Na teren leśnictwa Piła Kościelecka spadł kontener z reflektorami samochodowymi w trakcie transportu lotniczego. Chociaż większe części usunięto, drobne plastikowe elementy nadal zanieczyszczają teren. W tej sprawie wezwaliśmy do uporządkowania terenu firmę odpowiedzialną za ładunek. Sprawa jest w toku. W Mętkowie znaleźliśmy także stos butelek plastikowych i opakowań po żywności. Były to odpady, które normalnie powinno się segregować do żółtych worków. Niestety, w tym przypadku nie udało się ustalić sprawcy, a teren leśny musiał zostać uprzątnięty na nasz koszt – tłumaczy Tomasz Śmiałek, zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Chrzanów.

Po otrzymaniu zgłoszenia od osób prywatnych, instytucji i służb lub leśniczych, w teren ruszają pracownicy (najczęściej straży leśnej). Starają się znaleźć dowody mogące wskazać sprawcę, a następnie podejmują kroki w celu ukarania winnego. Jeśli identyfikacja sprawcy nie jest możliwa, organizują uprzątnięcie terenu.

- Niestety, w większości przypadków nie udaje się ustalić sprawców zaśmiecania terenów leśnych. Zdarzają się jednak sukcesy, gdy w toku postępowania prowadzonego przez straż leśną sprawca zostaje namierzony. Taki delikwent jest wtedy ukarany najwyższym możliwym mandatem oraz ponosi koszt uporządkowania terenu lub musi to zrobić własnym staraniem. Koszty usuwania śmieci z lasu są bardzo wysokie i obciążają budżet nadleśnictwa. Pieniądze te mogłyby być przeznaczone na inne cele związane z utrzymaniem lasów – zauważa Tomasz Śmiałek.

W 2023 roku leśnicy zebrali 247 metrów sześciennych odpadów, a ich uprzątnięcie kosztowało ponad 82 tysiące złotych. W 2024 roku objętość wywiezionych odpadów wyniosła 233 metry sześcienne, ale koszt wzrósł już do 127 tysięcy złotych. Za ubiegły rok dane nie są jeszcze pełne, ale wygląda na to, że koszty całej operacji wciąż będą bardzo wysokie.

Jaką strategię przyjęli leśnicy?

- Prowadzimy działania wielotorowo, skupiając się na monitoringu, ściganiu sprawców oraz prewencji i edukacji. Teren regularnie patrolują strażnicy leśni i inni nasi pracownicy. W miejscach szczególnie narażonych na zaśmiecanie zakładamy fotopułapki, co pomaga w identyfikacji sprawców. Staramy się dokładnie badać miejsca zaśmiecenia i zbierać dowody, na przykład adresy lub imienne dokumenty, mogące pomóc w ustaleniu winnego. W ramach edukacji prowadzimy liczne spotkania i prelekcje w przedszkolach i szkołach, na Uniwersytetach Trzeciego Wieku oraz podczas różnych wydarzeń i akcji, w których uczestniczymy – podkreśla zastępca nadleśniczego.

::news{"type":"see-also","item":"67504"}

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (4)

WYRÓŻNIONE KOMENTARZE

stary zgredstary zgred

2 0

No bo co te gminy mają robić w sprawie sprawdzania czy mieszkańcy złożyli prawdziwe deklaracje? Od co najmniej 20 lat meldunek jest fikcją i nikt nic nie robi , żeby to zmienić, czyli aby stworzyć jakikolwiek inny sposób ewidencji miejsc faktycznego pobytu ludności. To, że meldunek jest fikcją wiedzą wszyscy. Nawet wczoraj czy przedwczoraj potwierdził to na całą Polskę sąd w tym krakowskim wyroku w sprawie tej strefy czystego obłędu. Założę się o flaszkę, że rządzący zerżną głupa, udadzą że nie wiedzą o co chodzi i nic w tej sprawie nie zrobią. Taki mamy klimat i już. Namnoży się regulaminów, zarządzeń, nakazów i zakazów i będzie fajnie. Przynajmniej na papierze.

08:10, 16.01.2026

JackJack

1 0

Jeśli jest zużycie wody na danym obiekcie to można to łatwo wyegzekwować, ale potworzyli dziesiątki spółek i każda jest od czegoś innego... Jak przypuszczam związek komunalny nigdy nie uzyska dostępu do takich danych...

09:13, 16.01.2026


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%