Proboszcz z pomysłem na parafię - przelom.pl

Region

Zamknij

Proboszcz z pomysłem na parafię

Marek Oratowski Marek Oratowski 12:00, 30.09.2025 Aktualizacja: 10:41, 27.10.2025
10 Proboszcz z pomysłem na parafię

Nie chodzi o to, żeby siąść i załamywać ręce, że ubywa wiernych, tylko zastanowić się, co zrobić dla tych, którzy są – podkreśla ks. dr Michał Kania. Po trzech latach kierowania Wyższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Krakowskiej, 1 lipca tego roku objął parafię św. Mikołaja w Chrzanowie. 

Marek Oratowski: Jak ksiądz wspomina trzy lata pełnienia funkcji rektora krakowskiego seminarium?

ks. Michał Kania: Przyjście do seminarium to była dla mnie wielka sprawa. Miałem świadomość, że zostając najmłodszym rektorem seminarium w kraju, nie mam jakiegoś dużego doświadczenia, ale zawsze bliskie sercu było mi kapłaństwo i w ogóle księża. Bardzo szanuję księży i uważam, że kapłaństwo to jest niesamowity, niezasłużony dar i taka tajemnica, którą się nieustannie odkrywa przez całe życie.

Przeczytałem kilka wywiadów z księdzem jako rektorem seminarium. Wynika z nich, że ksiądz jest optymistą, jeśli chodzi o Kościół i formację kapłańską, że mimo tych różnych afer i zawirowań kapłaństwo się obroni.

Jestem optymistą nie tylko jeśli chodzi o kapłaństwo, ale w ogóle w odniesieniu do rzeczywistości, która nas otacza. Myślę, że gdyby nie ten optymizm, to człowiek by się gdzieś mógł zatrzymać i pogubić w pewnych kwestiach. Natomiast w odniesieniu do kapłaństwa, dzięki pracy w kurii i w seminarium, bardzo dobrze poznałem pracę księży naszej diecezji. Wiedziałem, z jakimi problemami się zmagają i wobec jakiej rzeczywistości stają. To wszystko, co się dzisiaj dzieje, jest faktycznie przestrzenią, której trzeba stawiać czoła. Możemy mówić, że jest kryzys i że źle to wszystko wygląda. Jednak gdy popatrzymy na historię Kościoła, to przechodził on przez różne momenty i etapy. Dzisiaj jest taki czas, kiedy trzeba jakiegoś nowego otwarcia i wyjścia w stronę człowieka. Od kilku lat jestem przekonany, że potrzebujemy modyfikacji duszpasterstwa i dostosowania go do mniejszej liczby księży. W dzisiejszym Kościele jest wiele dobra i mnóstwo ludzi dobrej woli otwartych na działanie.

Nie chodzi o to, żeby siąść i załamywać ręce, że tak mało ludzi i powołań, że jesteśmy w kryzysie. Tylko zastanowić się, co zrobić dla tych, którzy są, w jaką stronę pójść.

To za jakim modelem ksiądz się opowiada?

Przyszłość Kościoła, jak sądzę, leży w małych grupach. Mam na myśli szczególnie wspólnoty charyzmatyczne, jak Odnowa w Duchu Świętym, ciągle żywe na całym świecie. Szczególnie w Europie są mocne te wspólnoty i ludzie potrzebują czegoś takiego.

Księży w parafiach mamy coraz mniej, ale chyba ci, którzy już idą do seminarium, wiedzą na co się decydują i są to kapłani, którzy rzeczywiście są z powołania. Można zaryzykować taką tezę?

Tak, to są bardzo odważne osoby, wiedzące, czego chcą. Dzisiejsza młodzież jest zupełnie inna, niż kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu. To są ludzie, którzy nie boją się stawiać pytań. Szukają, ale taż podejmują jakieś konkretne decyzje. Starają się być odpowiedzialni. Mają świadomość tego, jaki jest kształt Kościoła dzisiaj. I oni świadomie Go wybierają.

Gdy ksiądz się dowiedział, że ma iść do Chrzanowa jako proboszcz, to jaka pojawiła się pierwsza myśl, jakie pierwsze skojarzenie z Chrzanowem? Bywał ksiądz tutaj wcześniej?

Zawsze chciałem być blisko ludzi i blisko duszpasterstwa. Przez te ostatnie lata pracowałem w strukturach kurialnych i mało miałem styczności z duszpasterstwem, z ludźmi. I szczerze mówiąc, bardzo się ucieszyłem, że idę na parafię. Chrzanów nie był całkiem dla mnie obcy. Jako diakon przed święceniami kapłańskimi przez rok pracowałem w parafii w Luszowicach u ks. Józefa Szlachty. Dlatego troszeczkę tak już czułem, jakie to jest środowisko, jaki to jest klimat. Na pewno jest to bardzo wymagający teren. I bardzo zróżnicowany, jeżeli chodzi o różne problemy. To daleki, ale bardzo ważny skrawek naszej archidiecezji. Bo po Krakowie to Chrzanów jest w niej największą aglomeracją. Większą od Nowego Targu, Myślenic, Wieliczki. Ksiądz arcybiskup kierując mnie do parafii św. Mikołaja podkreślał to.

A samo miasto i kościół się księdzu podobają?

Miasto zmieniło się na plus przez te ostatnie lata. Rynek i jego otoczenie bardzo ładnie wyglądają. Kościół to przepiękny zabytek.

Jakie były pierwsze decyzje księdza jako proboszcza w nowej parafii, jakie ksiądz ma pomysły na przyszłość? Widziałem już w kościele kartkę z prośbą, by nie zostawiać w nim ulotek, książek, odzieży ani jedzenia. Przed głównym ołtarzem pojawiły się też balaski.

Jestem człowiekiem, który bardzo lubi porządek. Wyniosłem to z domu. Dlatego widząc, że w kościele zostawiane są pewne rzeczy, zaapelowałem do wiernych, by to zmienić. W ciągu trzech miesięcy udało się naprawić schody do kancelarii parafialnej od tyłu wikarówki. Były na nich ruchome płytki. Robiło się niebezpieczne. Zrobiliśmy wiatę na śmieci w ogrodzie.

Balaski w kościele to w zasadzie nie jest mój pomysł, ale poprzednika. Rada parafia podjęła taką inicjatywę. Sfinalizowaliśmy to teraz. Myślę, że nowe ładnie się prezentują. Zrobiliśmy porządek w parafialnych salkach. Są tabliczki na drzwiach z opisem, kto i kiedy się w nich spotyka. Zastanawiam się jeszcze nad ewentualną zmianą porządku niedzielnych mszy, bo godziny niektórych u nas i w pobliskiej parafii Matki Bożej Różańcowej się nakładają. Taka zmiana mogłaby być z korzyścią dla parafian, którzy mieliby możliwość większego wyboru.

W jednym z ogłoszeń parafialnych wyczytałem, że ksiądz myśli o patrolach obywatelskich na cmentarzu.

Myślę, że taki historyczny cmentarz jak chrzanowski, nie powinien tak wyglądać. Dochodzi na nim do różnych rzeczy. Ludzie nieustannie zgłaszają, że ktoś kradnie z grobów kwiaty, podrzuca śmieci, albo bierze wodę. Cmentarz jest kolejnym po kościele miejscem sakralnym. Nie może być tam miejsca na kradzież, na jakieś rozboje, niszczenie mienia. Absolutnie na to nie pozwolimy. Prawie każdego dnia jestem na cmentarzu. Spaceruję, obserwuję. Inne osoby także doglądają. Chcemy razem pilnować tego miejsca, bo to jest nasze wspólne dobro.

Ilu jest obecnie księży w parafii św. Mikołaja, a ilu wiernych uczęszcza do kościoła?

Mamy sześciu księży. Oprócz mnie posługę pełni dwóch wikariuszy, dwóch emerytów i jeden penitencjarz. Ostatnio zmienił się wikariusz. Księdza Mariusza Grzechynkę zastąpił ks. Łukasz Czarnik. Do naszej parafii należy około 9 tysięcy osób. W niedzielnych mszach uczestniczy około 1500 z nich. Natomiast ja bym się nie przywiązywał tak bardzo do tych liczb. Nie są do końca miarodajne. Statystyki nie na tym polegają, że raz w roku sobie policzymy liczbę osób w kościele. Zwłaszcza, że to liczenie czasami odbywa się wtedy, kiedy jest na przykład gorsza pogoda, co też nie jest bez znaczenia dla frekwencji wiernych. Gdybyśmy chcieli podejść poważnie do statystyk, trzeba byłoby wyznaczyć jakiś większy okres i wyciągnąć potem średnią.

Ta liczba chodzących do kościoła ma to znaczenie, że parafię jednak ktoś musi utrzymać. I coraz więcej proboszczów zastanawia się, czy na dłuższą metę im się to uda.

No tak. Poszedłem do kapłaństwa, żeby służyć Bogu i ludziom, żeby się modlić. Tymczasem to tylko część pracy proboszcza, bo przecież trzeba też utrzymać kościół i całe zaplecze. Myślę o odnowieniu wejścia do świątyni. No i zostaje do roboty całe otoczenie, czyli chodnik i ogrodzenie oraz dokończenie wikarówki. Wszystkiego naraz jednak nie da się zrobić.

Obecnie gorącym tematem jest katecheza. W niektórych parafiach proboszczowie już się zabezpieczają na wypadek, gdyby się okazało, że lekcje religii trzeba przenieść do parafii.

Nasze zaplecze jest dobre pod tym względem. Mamy odpowiednie salki, o co zadbał mój poprzednik. W przyszłym roku szkolnym planuję, by w trzeciej klasie była dodatkowa godzina katechezy. Może się odbywać w naszych salkach. Być może uda się ją zorganizować w szkole. Pan burmistrz oraz pani dyrektor SP nr 3, z którymi rozmawiałem, są temu przychylni.

Ks. dr Michał Kania ma 40 lat. Urodził się w Krakowie, ale pochodzi z Wieliczki. W 2005 roku, po ukończeniu liceum ekonomicznego i zdaniu matury, wystąpił do Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej. W 2011 roku otrzymał święcenia kapłańskie z rąk ks. kardynała Stanisława Dziwisza. Trafił do parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Bolechowicach. Przez pięć lat był tam wikariuszem oraz uczył w miejscowej szkole. Zaangażował się w organizację Światowych Dni Młodzieży jako koordynator rejonowy oraz członek komitetu. Przez kolejne 5 lat był wikariuszem w Arce Pana – parafii Matki Bożej Królowej Polski w Krakowie-Nowej Hucie. Uczył w dwóch szkołach oraz pracował w szeroko pojętym duszpasterstwie. Przez ostatni rok pobytu w Nowej Hucie był wizytatorem katechetycznym i pracował w wydziale katechetycznym krakowskiej kurii. Następnie został dyrektorem  wydziału katechetycznego, mieszkając w Bazylice Świętego Floriana. W 2020 roku uzyskał doktorat na Wydziale Teologii Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. Jego praca doktorska napisana pod kierunkiem ks. prof. dr hab. Tadeusz Borutki nosiła tytuł „Inspiracyjny wpływ przesłań Światowych Dni Młodzieży na dynamizację nowej ewangelizacji”. Od 2022 do 2025 roku był rektorem Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (10)

WYRÓŻNIONE KOMENTARZE

Adaś Niezgódka.Adaś Niezgódka.

Zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.


VimoVimo

1 1

Fakt, Mareczka nikt w Kurii nie lubi.

16:26, 30.09.2025

Pozostałe komentarze

@hotin@hotin

2 6

Szczęść księdzu Panie Boże,a zawistnym ,,Uśmiechniętym" wybaczmy. Amen!

12:50, 30.09.2025
Wyświetl odpowiedzi:3
Odpowiedz

endrju64endrju64

2 2

I to mówi największy faryzeusz na tym forum opluwający innych za odmienne zdanie.

13:47, 30.09.2025

VimoVimo

0 1

A tobie krzyż i hufnale?

16:24, 30.09.2025

KeraKera

1 1

hotinku: a może hymen ?

18:00, 30.09.2025

UżytkownikUżytkownik

Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.


cewitcewit

1 0

... Cook, będzie więcej parafian?...proboszcz traktuje niektóre grupy korzystające z salek jak ludzi drugiej kategorii... gdzie u niego miłosierdzie do bliźniego...

20:55, 06.10.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

SkitzSkitz

0 0

Mussoliniemu się nie udało, Obelisk z Aksum wrócił na swoje miejsce a po uderzeniu pioruna jego piramidion został odblokowany i pracuje 🔥🙂

21:50, 06.10.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%