Przyszły naukowiec z Chrzanowa wieczorami mył garnki w restauracji - przelom.pl

Region

Zamknij

Przyszły naukowiec z Chrzanowa wieczorami mył garnki w restauracji

Marek Oratowski Marek Oratowski 19:00, 26.03.2025 Aktualizacja: 02:25, 14.10.2025
1 Przyszły naukowiec z Chrzanowa wieczorami mył garnki w restauracji dr Marian Kuc

Był botanikiem, polarnikiem, badaczem araukarytów i inicjatorem powstania ogrodu geologicznego. W rocznicę urodzin dr Mariana Kuca, naukowca rodem z Chrzanowa, zmarłego w 2011 roku, przypominamy tę wyjątkową postać.

Urodził się 26 marca 1932 roku. Na przełomie lat czterdziestych, gdy Marian Kuc uczył się w chrzanowskim liceum, pilnie obserwował faunę i florę. Na początku lat pięćdziesiątych rozpoczął studia na wydziale biologii i nauk o ziemi Uniwersytetu Jagiellońskiego.

- Kiedyś przyszedł do pracowni profesor Władysław Szafer. Długo ze mną rozmawiał i spytał, co zamierzam studiować. Odpowiedziałem raczej hardo "będę botanikiem". Na pytanie, ile mam złotych dochodu miesięcznie, powiedziałem bez żenady: bardzo mało. Późnymi wieczorami myłem garnki w restauracji serwującej koninę. Profesor dał mi 75 złotych z własnego portfela za każdy miesiąc i interweniował w dziekanacie UJ, aby moja prośba o stypendium została rozpatrzona pozytywnie. Rozpoczął się nowy okres mojego życia - opowiadał nam naukowiec podczas jednego z pobytów w rodzinnym mieście.

Pracował w Instytucie Botaniki PAN. Wielką przygodą i naukowym wyzwaniem była dla młodego naukowca z Chrzanowa wyprawa na Spitsbergen, na jaką pojechał w 1958 roku. Po powrocie przez dwa lata studiował w Instytucie Botanik Akademii Nauk ZSRR. Potem skorzystał z zaproszenia Instytutu Geologicznego Kanady, dokąd wyjechał w 1966 roku. Osiadł w Ottawie. Musiał wyjechać do Kanady, bo w PRL-u nie mógł otworzyć przewodu habilitacyjnego,

Siedem lat po przyjeździe uzyskał obywatelstwo kanadyjskie. Prowadził rozległe badania. m.in. w Arktyce, Afryce, Ameryce Środkowej i Południowej oraz na wyspach Oceanu Spokojnego. Wszędzie zbierał okazy interesujących mchów. Na emeryturze kontynuował prace badawcze w usytuowanym we własnym domu laboratorium. Naukowiec systematycznie odwiedzał Polskę. Jego konikiem były araukaryty.

Zmarł nagle w Domu Polskim w Ottawie 19 marca 2011 roku. Został pochowany w Chrzanowie. To jeden z najwybitniejszych naukowców pochodzących z Chrzanowa. To dzięki niemu przed Domem Urbańczyka powstał geologiczny.

W jego zamierzeniu miało to być „Muzeum geologiczne pod otwartym niebem”. Do 1996 roku dokonywał w nim niezbędnych poprawek i uzupełniał go o kolejne okazy geologiczne. Za kluczową pozycję uznał araukaryty. W tamtym okresie była to jedna z trzydziestu tego rodzaju ekspozycji geologicznych dostępnych publicznie na świecie, a zarazem pierwsza w Polsce.

Wkrótce zaistniała konieczność generalnego remontu ogrodu. Obecnie są w nim też kwiaty i krzewy, wybudowano też pergolę i altanę koncertową w stylu chińskim. 6 czerwca 2011 roku ogrodowi nadano imię dr Mariana Kuca. Podczas tej uroczystości na pomniku poświęconym ludziom nauki i kultury zasłużonym dla Chrzanowa umieszczona została tabliczka z jego nazwiskiem. Od tej chwili „Muzeum geologiczne pod otwartym niebem” stało się „Ogrodem geologiczno-orientalnym”. 

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

Beretka Beretka

0 0

W dopełniaczu po tytule doktora napisanego jako skrót stawia się kropkę.

19:29, 26.03.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%