Sztywny Pal Azji świętuje swój jubileusz. Koncert z okazji 35-lecia w chrzanowskim MOKSiR miał się odbyć w zeszłym roku. Ze względu na pandemię został przełożony na 18 lutego. Warto było poczekać.
Rozmowa z Jarosławem Kisińskim, liderem Sztywnego Pala Azji.
Agnieszka Filipowicz: Zespół ma za sobą ponad 35 lat działalności, ale twój debiut artystyczny był chyba jeszcze wcześniej?
Jarosław Kisiński: Dokładnie 29 listopada 1982 roku w hali Wisły w Krakowie. Zagrałem z zespołem Instytucja. W hali wystąpił wtedy także Lady Pank i Lombard.
Zatem obchodzisz 40-lecie działalności artystycznej. Okrągły jubileusz.
- Pomyśleliśmy, że to okazja, by podczas jubileuszowego koncertu w jego pierwszej części zagrać piosenki zespołów, w których występowaliśmy, zanim powstał Sztywny Pal Azji. Tych, w których grałem ja, i tych, w których grał Leszek Nowak.
Czyli?
- Oprócz Instytucji, także Parking, Woyzeck i Denona.
40 lat działalności artystycznej zapewne skłania do podsumowań. Czujesz się spełniony jako artysta?
- Mam poczucie satysfakcji. Nagrane płyty, te wszystkie trasy koncertowe... Wiesz, minęły cztery dekady, a to wciąż mi się nie nudzi.
Zamierzasz być jak Mick Jagger? Występować na scenie co najmniej pół wieku?
- Bardzo chciałbym być w takiej formie jak Jagger i oczywiście grać jak najdłużej. Gdy byłem młody myślałem, że rock and roll to jest gatunek dla artystów do trzydziestki, a potem już nie ma się co wygłupiać. Teraz, gdy zbliżam się do sześćdziesiątki, wiem, że rock and roll jest sztuką, którą można uprawiać, nie bacząc na wiek.
A czy nie jest tak, że teraz przyszła pora na odcinanie kuponów od tego, co udało się wam do tej pory stworzyć?
- Ależ skąd. Wciąż nie brakuje nam entuzjazmu. Nagraliśmy właśnie nową płytę Sztywnego Pala Azji. Zakończyłem też pracę nad nową płytą mojego autorskiego projektu - Kissinsky. W tym roku obie pojawią się na rynku.
O czym tym razem śpiewacie?
- Głównie o otaczającej nas rzeczywistości. Ale nie brakuje też piosenek o miłości, rozterkach, rozstaniu.
Przyszła pora na refleksję?
- Myślę, że tak. Zapewne też dlatego piszę książkę.
Autobiograficzną?
- W dużej mierze tak. Wspominam i podsumowuję w niej swe życie osobiste, ale także to, co działo się na scenie. Mam teraz fajny okres twórczy i nie chcę tego zmarnować. Więc tworzę i pracuję.
::video{"type":"single","item":"6190"}

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Trzeba być niezłym frajerem żeby zapłacić więcej niż za mieszkanie na własność.
Adam
18:25, 2026-05-21
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
Przypominam że państwo nigdy nic nie daje zadarmo . Ani samorządy jednemu dadzą a innym muszą zabrać więc ciemnoty ludzie maciaszek nie wciskaj
Yoop
18:22, 2026-05-21
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
Brawo za pomysł. Każdy pomysł zatrzymywania mieszkańców pożądany. Robert, jesteśmy z i za Tobą!
Endriu
17:10, 2026-05-21
Komu burmistrz Alwerni umorzyła podatek za ubiegły rok
Poprosimy o zestawienie z każdej z gmin naszego powiatu, bo w małej Alwerni skala zdecydowania mniejsza niż w Trzebini i Chrzanowie, a ponoć jest tam co czytać
Jerry
17:09, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz