Gmina Trzebinia przegrała wieloletni spór z firmą Kompostech. Sąd apelacyjny utrzymał niekorzystny dla samorządu wyrok i zasądził odszkodowanie, które wraz z odsetkami i kosztami sięga ok. 3,5 mln zł. Sprawa ma swój początek jeszcze w decyzjach planistycznych sprzed ponad dekady.
Spór między gminą Trzebinia a nowosądecką firmą ma swoje źródło w 2014 roku. Wówczas samorząd uchwalił miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla terenów po dawnej kopalni Siersza, w rejonie ul. Grunwaldzkiej. Dokument dopuszczał prowadzenie działalności związanej z gospodarką odpadami, w tym budowę kompostowni.
Rok później, w 2015 roku, prawo użytkowania wieczystego działki przy ul. Kopalnianej (przecina ją Grunwaldzka) kupiła firma Kompostech. Przedsiębiorca planował na niej inwestycję zgodną z obowiązującym planem.
Robert Borek, prezes zarządu firmy Kompostech z Nowego Sącza, mówi dziś: - Nikt nie pytał nas wówczas o szczegóły przedsięwzięcia, ani o to, czy rzeczywiście to ma być na pewno kompostowania.
Twierdzi, że nie.
Były protesty społeczne
Kiedy w 2015 roku o nowym inwestorze zrobiło się głośno, radni nowej kadencji oraz rady osiedli w Krzu, Gaju i Sierszy, zaczęli się domagać zmiany planu zagospodarowania terenu po byłej kopalni, aby uniemożliwić lokowanie tam firm zajmujących się gospodarką odpadami z uwagi na złe doświadczenia gminy z taką działalnością.
Co istotne:
W listopadzie 2015 roku rada miasta zdecydowała o przystąpieniu do zmiany planu zagospodarowania dla rejonu Grunwaldzkiej (w tym rejonie znajduje się ul. Kopalniana z działką Kompostechu - przyp. aut.), a w 2018 roku przyjęła jego nową wersję, która uniemożliwiła tej firmie jakiejkolwiek inwestycji w tej branży.
W konsekwencji firma skierowała sprawę do sądu, domagając się 4 mln zł odszkodowania.
Gmina szła w procesy
W 2022 roku Sąd Okręgowy wydał wyrok w I instancji, zasądzając na rzecz spółki 1,2 mln zł wraz z odsetkami. Gmina zdecydowała się jednak na apelację.
W minionym tygodniu zapadło ostateczne rozstrzygnięcie. Sąd Apelacyjny w Krakowie oddalił skargę gminy i podwyższył kwotę odszkodowania do 1,9 mln zł wraz z odsetkami liczonymi od 2018 roku oraz kosztami sądowymi. Łącznie daje to około 3,5 mln zł do zapłaty.
Wyrok potwierdza, że zmiana planu zagospodarowania uderzyła w interesy przedsiębiorcy, który działał w oparciu o obowiązujące wcześniej przepisy.
Trzeba tę żabę zjeść
Burmistrz Jarosław Okoczuk napisał dziś na FB, że na kasację wyroku w Sądzie Najwyższym nie ma szans.
Sprawa rodzi poważne konsekwencje finansowe, złożył więc wniosek o nadzwyczajne posiedzenie rady miasta, bo trzeba znaleźć pieniądze na wykonanie wyroku.
Po wypłacie odszkodowania gmina stanie się właścicielem działki.
Burmistrz Jarosław Okoczuk przyznał dziś publicznie, że nieruchomość ta jest „niesprzedawalna”. Dlaczego tak ? Pewnie ze względu na jej położenie na terenie zagrożonym zapadliskami. Na tyłach działki Kompostechu działa jednak z powodzeniem firma AjaxfFood.
Bursmistrz szuka winnych wskazując na "szum medialny, i internetowe naciski". Ale to nie media, ani nie "naciski", podejmowały decyzje, tylko ówczesne władze samorządowe. Świadomie.
Satysfakcja i nauczka
Sprawa sądowa, która ciągnęła się przez lata, skończyła się postanowieniem sądu apelacyjnego korzystnym dla przedsiębiorcy.
- Mam satysfakcję - mówi "Przełomowi" Robert Borek, prezes zarządu Kompostech sp. z o.o.
- Straciliśmy na to postępowanie mnóstwo czasu, pieniędzy, nerwów, ale warto było, bo samorząd i jego prawnik dostali nauczkę, że działanie na szkodę przedsiębiorcy może być kosztowne. Przez 9 lat trwania procesów zamrożone były w Trzebini nasze pieniądze. W tym samym czasie gmina traciła swoje decydując się na trwająca cztery lata apelację, płacąc odsetki. Niech to będzie ważną lekcją dla samorządu - dodaje.
Gdzie to jest?
Działka Kompostechu, o której mowa, znajduje się przy ul. Kopalnianej w Trzebini, po lewej stronie jadąc o dawnej bramy kopalni Siersza w kierunku Gaja. W sąsiedztwie, w głębi dawnego kopalnianego terenu, działa firma AjaxFood.
Wątek bloku
Podając w poniedziałek smutną wiadomość o przegranej w sądzie i jej kosztach, burmistrz J. Okoczuk napisał, że "zamiast budować blok, musimy wykupić działkę". O budowie bloku, "o przystępnym czynszu", nikt jeszcze wcześniej nie słyszał. Burmistrz napisał, że chciał to dopiero zaproponować radnym. Najprawdopodobniej chciał w ten sposób odczarować stratę spowodowaną decyzją samorządu w roku 2018.

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Pan burmistrz dobrze wiedział o co ci chodzi. A teraz udaje ze nie wie i nie chce się wypowiadać na ten temat , popieram tych ludzi którzy rozwiązali umowy, i mam nadzieję ze inni tez tak zrobią, te mieszkania to zwykła siema
Chrzanow wita
14:46, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Przecież burmistrz, to pachołek Tuska. Nie liczcie na to , że Wam pomoże. Trzeba zrobić referendum, tak jak w Krakowie i wybrać innego burmistrza. Wtedy może będzie lepiej.
Gieks
13:30, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
A co na to nasz Robert - może redakcja go dopytać, bo po budowie latał i wywiadów udzielał .......
:)
13:18, 2026-05-21
“Przełom” to moje ukochane dziecko
odloty molendowej..... nie dość, że komentujesz sama swoje artykuły to jeszcze przeprowadzasz wywiady sama ze sobą, przecież remsak nie jest w stanie zadać samodzielnie żadnego pytania. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
bążur
10:35, 2026-05-21
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
23 0
Sądy są niezawisłe, ale kto rozliczy radnych za tą uchwałę?.
10 0
Nikt , bo ichjuż nie ma . Przewodniczacą RM była pani Hrabia, a burmistrzował nam Adam niezatapialny , świętej pamięci już niestety.
15 8
Wczujcie się w emocje mieszkańców Sierszy, którzy obawiali się kompostowni oraz innych składowisk na tym terenie. Radni z 2014 roku uchwalili plan zagospodarowania przestrzennego, niekorzystny dla tej części miasta. Nie bójmy się tego tak nazwać!
Pozostałe komentarze
9 21
Typ żądał 4 bańki za działkę wartą 700 tysięcy i jeszcze ma czelność zarzucać gminie, że się odwoływała mając w ręku operat z wartością tej działki w kwocie 800 tysięcy. Tylko kretyn by się nie odwoływał. Szkoda że sądy są jakie są, ale sumarycznie i tak dostał mniej niż 4 miliony.
Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.
11 1
Roszczenie regresowe wobec radnych, tych co żyją. A jak burmistrz tego nie wykona, to będzie można przeciwko niemu sprawę założyć, że nie ściągnął pieniędzy czyli działał na niekorzyść mieszkańców - podatników.
6 0
Panie Okoczuk🤣
2 0
Burmistrzem był niejaki Szczurek. Mylę się ?
6 0
To są ukryte koszty filozofii; "byle nie obok mojego podwórka".
8 1
Od 2018 roku było UM wiadomym,że przedsiębiorca wystąpił do sądu to dlaczego od tego momentu nie zabezpieczono środków w budżecie miasta na ewentualne odszkodowanie tylku UM wraz z prawnikiem szło w zaparte? RM uchwaliła,przegłosowała.Ale czy to RM była autorem projektu planu? Oczywiście,odpowiedzialność rozmyta.Czy gdy był przedstawiany plan to prawnik był w UM? Słowa burmistrza brzmią jak czysty populizm, już miałem budować blok niskoczynszowy a tu musimy zapłacić.Z czyich pieniędzy? Z naszych,z podatników.Z drugiej strony gdy gmina teraz buduje i przy okazji tworzy działki prywatne "niesprzedawalnymi" to czy do UM docierają argumenty właścicieli tychże działek?
0 0
Prawnik cały czas reprezentował Gminę w sądzie, każdą uchwałę opiniuje i parafuje radca prawny przed złożeniem jej w Radzie Miasta, ale to był najprawdopodobniej ten sam radca prawny co reprezentował Gminę w sądzie jak gmina musiała ponosić opłaty za zamknięcie boiska w Szkole Podstawowej w Psarach na rzecz osoby prywatnej .
Może warto by było poprosić Pana Burmistrza oraz Radcę Prawnego aby wyjaśnili jaki był cel nie zawarcia ugody i przeciąganie sprawy co spowodowało dodatkowe wysokie koszty (mieli na to czas prawie dwie kadencje).
7 2
Na tę działkę proponuję przenieść lokalizację magazynu energii z Myślachowic. Idealne miejsce na taką inwestycję. Jak powstanie większe zapadlisko, to może być pewien problem. Jak na razie, nic nie wskazuje na zapadliska na tym terenie po Kompostechu. A społeczność myślachowicka odetchnie.
2 0
Zrobią to co umią najlepiej... Podatki w górę.
0 0
Teraz wszyscy mądrzy po. A co mówiliście i pisaliście jak kompostech chciał budować? Do czego namawialiście radę i burmistrza? Rada i burmistrz wsłuchali się w głos mieszkańców, a teraz mieszkańcy mają problem do burmistrza i urzędu. Zdziwieni, że przegrali. Trzeba przewidywać konsekwencje i się z nimi liczyć.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz