Wpisując numer rejestracyjny samochodu, opłacając w parkomacie postój, trzeba to robić bardzo uważnie. Nawet przy niewielkiej pomyłce narażamy się na zapłacenie kary
Zapłacił 8 zł za postój, ale i tak dostał 150 zł opłaty dodatkowej. Powód? W parkomacie wpisał numer rejestracyjny z przestawionymi znakami. Czytelnik „Przełomu” nie kryje oburzenia: - Przecież ja za to miejsce zapłaciłem! – mówi. W jego sprawie interweniowaliśmy u zarządcy strefy oraz u burmistrza Chrzanowa.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Okazuje się, że rozstrzygająca w tej interwencji nie jest decyzja burmistrza, lecz wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który przesądził, że samorząd nie może tworzyć „reklamacji” i „odwołań” w takich sprawach.
To była pomyłka
Pan Bogdan zaparkował samochód w strefie płatnego parkowania w Chrzanowie. Jak podkreśla, postój opłacił w parkomacie. Wykupił bilet za 8 zł. Problem pojawił się po powrocie do auta, kiedy znalazł wezwanie do zapłaty opłaty dodatkowej w wysokości 150 zł.
Podczas wpisywania numeru rejestracyjnego popełnił tzw. czeski błąd - przestawił znaki. W efekcie w systemie widniała opłata, ale przypisana do „innego” numeru, bo choć różnica była ewidentnie wynikiem pomyłki, formalnie to już nie był ten sam zapis.
- Nie mogę zrozumieć, że za taką pomyłkę zostałem ukarany. To absurd. Chyba nie temu służy strefa. Ja za miejsce zapłaciłem – mówi czytelnik.
Zarządca działa „zero-jedynkowo”
W tej sprawie zwróciliśmy się do zarządcy strefy, czyli Miejskiego Zarządu Zasobów Komunalnych. Dyrektor Krzysztof Kłaput tłumaczy, że urząd jest związany zapisami uchwały i nie ma pola do uznaniowości.
– Uchwała mówi „zero-jedynkowo”. Jest wpisany poprawnie numer – jest opłata. Nie jest wpisany albo jest wpisany inny numer, a czeski błąd sprawia, że ten numer jest inny – nie ma opłaty – informuje dyrektor, dodając, że nie ma możliwości uznaniowego podejścia do sprawy.
Podobnie jest przy uiszczeniu opłaty za parkowanie w strefie za pomocą różnych aplikacji. Kontroler skanuje tablicę i sprawdza w bazie, czy dla tego konkretnego numeru jest opłata. Jeżeli numer w parkomacie różni się choćby przestawionymi znakami – system uznaje, że opłaty nie ma.
Czy można się odwołać?
Czytelnik próbował sprawę wyjaśniać i reklamować, bo jak argumentuje, w jego przypadku nie było żadnej próby „kombinowania”: pieniądze zostały zapłacone, tylko numer wpisany z pomyłką. Zarządca wskazał jednak, że jedyne, co może zrobić mieszkaniec, to zwrócić się do burmistrza z uwagami lub skargą.
Zapytaliśmy więc burmistrza Roberta Maciaszka, na co może liczyć osoba, która nie zgadza się z nałożoną na nią opłatą dodatkową.
Usłyszeliśmy, że w opisanej sytuacji de facto nie ma ścieżki odwoławczej czy reklamacyjnej, co wprost wynika z orzeczenia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
Burmistrz wyjaśnia, że w tego typu sprawach nie działa zwykłe postępowanie reklamacyjne, a spór rozstrzyga się dopiero w trybie egzekucyjnym. Kluczowym środkiem prawnym jest zarzut.
- Takim głównym środkiem prawnym dłużnika jest zarzut. Wnosi się go w terminie 7 dni od doręczenia tytułu wykonawczego – tłumaczy.
I dodaje rzecz najważniejszą dla osób, które liczą na „wyrozumiałość” za drobną czy oczywista pomyłkę przy wpisywaniu np. numeru rejestracyjnego:
- Trzeba wskazać, że tego obowiązku nie ma. To, że ktoś się pomylił, nie jest podstawą do wniesienia zarzutu – informuje Robert Maciaszek.
Skarga prokuratora i orzeczenie sądu
Burmistrz przypomniał, że jeszcze kiedyś istniała możliwość odwoływania się do burmistrza w kwestii nałożonej opłaty dodatkowej. I ścieżka ta była zapisana w regulaminie strefy płatnego parkowania.
Skąd wziął się więc obecny, bardzo sztywny model? Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie rozpatrywał skargę Prokuratury Rejonowej w Chrzanowie dotyczącą „uchwały strefowej”. Prokurator zarzucał, że rada miejska przekroczyła upoważnienie ustawowe, wpisując do regulaminu strefy tryb „reklamacyjny” i „odwoławczy” przy opłatach dodatkowych.
Sąd w wyroku z 14 stycznia 2020 r. stwierdził nieważność wskazanych zapisów regulaminu (m.in. tych, które mówiły o reklamacji i odwołaniu do burmistrza). Innymi słowy: samorząd może ustalić strefę i wysokość opłat, ale nie może „dopisywać” własnej ścieżki reklamacyjnej – bo obowiązek opłaty dodatkowej wynika bezpośrednio z ustawy o drogach publicznych, a kwestionowanie należności ma następować w postępowaniu egzekucyjnym.
Co to oznacza dla kierowców?
Dla naszego czytelnika oznacza to tyle, że nawet jeśli sprawa wygląda „po ludzku” na oczywistą pomyłkę, zgodnie z obowiązującym prawem jest to traktowane jak brak prawidłowej opłaty. A jeśli dojdzie do egzekucji, to zarzut można oprzeć głównie na tym, że obowiązek nie istnieje (np. pomylono adresata, właściciela, numer odczytano błędnie przez organ) – nie na tym, że kierowca sam się pomylił wpisując numer rejestracyjny.
Czytelnik nie ukrywa, że najbardziej boli go nie tylko „kara” pieniężna, ale poczucie niesprawiedliwości.
- Ja zapłaciłem za to miejsce w strefie, a zostałem ukarany jakbym nie zapłacił wcale – mówi pan Bogdan.
Sprawa ta pokazuje wyraźny konflikt między „duchem” przepisów a ich literalnym stosowaniem. Rodzi się też pytanie, czy to w porządku, że nie da się rozróżnić oszustwa od zwykłej pomyłki, szczególnie wtedy, gdy opłata została wniesiona.
Przeczytaj też:
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Pan burmistrz dobrze wiedział o co ci chodzi. A teraz udaje ze nie wie i nie chce się wypowiadać na ten temat , popieram tych ludzi którzy rozwiązali umowy, i mam nadzieję ze inni tez tak zrobią, te mieszkania to zwykła siema
Chrzanow wita
14:46, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Przecież burmistrz, to pachołek Tuska. Nie liczcie na to , że Wam pomoże. Trzeba zrobić referendum, tak jak w Krakowie i wybrać innego burmistrza. Wtedy może będzie lepiej.
Gieks
13:30, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
A co na to nasz Robert - może redakcja go dopytać, bo po budowie latał i wywiadów udzielał .......
:)
13:18, 2026-05-21
“Przełom” to moje ukochane dziecko
odloty molendowej..... nie dość, że komentujesz sama swoje artykuły to jeszcze przeprowadzasz wywiady sama ze sobą, przecież remsak nie jest w stanie zadać samodzielnie żadnego pytania. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
bążur
10:35, 2026-05-21
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
27 2
W takim razie zarządca niech odda 8 zł właścicielowi pomylonego numeru
26 0
Mylić się może tylko władza.
Pozostałe komentarze
19 12
to się boguś nauczy zeby sprawdzac co wpisuje. az dziwne ze usmiehniety burmistsz nie pomugl swojemu
25 1
To jest właśnie nasze MZZK.
Wcześniej, gdy strefą zarządzała prywatna firma, zaczepiłem na ulicy kontrolera z pytaniem czy muszę bilet umieszczać za szybą, bo nie chciało mi się wracać do auta.
Powiedział mi że lepiej tak, bo gdybym pomylił się w rejestracji, to będzie wiedział że postój jest jednak opłacony.
Czyli u prywaciarza się dało, a u urzędników już nie.
4 4
co ma do tego mzzk?
15 3
To tylko dowód nieudolności lokalnych władz. Świadczy o tym, że parkingami zarządzają nieodpowiedni ludzie. A w ogóle to niepoważny temat.
16 0
Jest to również dowód na to, że celem stref nie jest tylko deklarowane przez władze poprawienie sytuacji parkingowej w centrach miast, ale również prozaiczne zarabianie pieniędzy na czym tylko się da.
17 0
Afera, a nie wiadomo o co. Wszystko da się wyjaśnić. Pomylić się można, aż dziw, że kontroler sam nie zwrócił na to uwagi. To się powinno samo rzucić w oczy.
4 23
Jeśli kupujący wpisze zły kod PIN, to też mu karta nie wypłaci środków lub nie sfinalizuje zakupów. Proste. A jeśli nie potrafi, to niech siedzi w domu lub przyjeżdża komunikacją.
12 2
W Norwegii drogi są płatne. Jak kierowca auta z polską rejestracją szuka długo pieniędzy i nie może znależć to mu operator otwiera bramke. Królestwo Norwegii nie zbiednieje.
13 1
czemu na znakach informujących o parkingach płatnych niema czytelnego oznakowania w jakich godzinach jest płatny
15 5
I dlatego trzymam się od tego PASKUDNEGO miasta z daleka
10 0
Dlatego mieszkaniec stwierdzając każdą nieprawidłowość na mieście powinien opisać w piśmie i złożyć ją w biurze podawczym żądając odpowiedzi, jak w jaki sposób nieprawidłowość została usunięta.
Tak z każdą sprawą. Jak nie otrzymał odpowiedzi to pismo że skargą na opieszałość organu. Każdy obywatel ma do tego prawo a urząd taki ma obowiązek.
Polecam aby urząd wiedział, że jest dla swojego mieszkańca a nie mieszkaniec dla niego.
4 0
Oni wiedzą to doskonałe mi powiedzieli jak się nie podoba to się przeprowadź gdzieś indziej
8 0
Ten ktory wystawil ten mandat musi byc "wybitnym specjalista"
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz