Najgorszy w kryzysie jest brak wiedzy. Kiedy nie wiemy, co robić, pojawia się panika - mówi Przemysław Jaśko, dyrektor Wydziału Zarządzania Kryzysowego i Spraw Obronnych w Starostwie Powiatowym w Chrzanowie w rozmowie z Grażyną Kaim.
Grażyna Kaim: System ochrony ludności i obrony cywilnej w Polsce został oparty na nowej ustawie, która weszła w życie w 2025 roku. Dlaczego była ona konieczna?
Przemysław Jaśko: System trzeba było po prostu odbudować. Mieliśmy zaległości sięgające nawet 20 lat – strukturalne, rzeczowe i mentalne. Przez długi czas obrona cywilna istniała głównie „na papierze”. Dopiero pełnoskalowa wojna w Ukrainie w 2022 roku uświadomiła nam, że zagrożenie jest realne i bardzo bliskie. To wymusiło stworzenie nowych, spójnych przepisów, które jasno określają role, odpowiedzialności i obowiązki samorządów oraz obywateli.
Jak dziś wygląda struktura ochrony ludności na poziomie lokalnym?
System opiera się na trzech filarach. Pierwszy to organy ochrony ludności, czyli burmistrzowie, wójtowie i starosta – oni odpowiadają za planowanie, organizowanie i zarządzanie całym procesem. Drugi filar to podmioty ochrony ludności, dawniej nazywane formacjami. Obejmuje to nie tylko państwową i ochotniczą straż pożarną, ale też inne służby, organizacje pozarządowe, ratowników górskich, WOPR, a nawet firmy prywatne dysponujące odpowiednim sprzętem i kadrą. Trzeci element to zasoby ochrony ludności – sprzęt, infrastruktura, magazyny oraz ludzie, których trzeba przygotować do działania w sytuacjach kryzysowych.
Czy lista podmiotów ochrony ludności jest już gotowa?
Jesteśmy w trakcie jej tworzenia. Część gmin podpisała już porozumienia, m.in. ze spółkami komunalnymi. Na poziomie powiatu analizujemy, jakie podmioty jeszcze mogą być przydatne i w jakim zakresie. Następnie będziemy te listy porównywać z gminami, żeby uniknąć dublowania zasobów i żeby system był spójny w całym powiecie.
Jeśli chodzi o podział kompetencji: co robi burmistrz, a co starosta?
Zadania są bardzo podobne. Burmistrz czy wójt odpowiada za bezpieczeństwo mieszkańców swojej gminy. Starosta pełni rolę koordynacyjną i wspierającą. Jeśli gmina nie ma wystarczających zasobów, my możemy je uzupełnić na poziomie powiatu. To model znany z zarządzania kryzysowego, który teraz został rozszerzony o elementy obrony cywilnej.
Na jakim etapie są szkolenia?
Przeszkoleni zostali już urzędnicy powiatowi i gminni. Odbyły się też szkolenia dla części strażaków OSP oraz wybranych grup mieszkańców, np. kół gospodyń wiejskich w niektórych gminach. Była to pierwsza tura szkoleń, dofinansowanych z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. Szkolenia prowadzą podmioty posiadające akredytację Akademii Pożarniczej – uczelnie, wyspecjalizowane firmy, także Związek Ochotniczych Straży Pożarnych.
A jeśli zwykły mieszkaniec chce wziąć udział w takim szkoleniu?
Najlepiej kontaktować się z własną gminą. Kolejna tura rozpocznie się, gdy samorządy ponownie pozyskają na to pieniądze. Warto też śledzić ofertę Wojsk Obrony Terytorialnej, które prowadzą szkolenia z zakresu ewakuacji, przygotowania plecaka ratunkowego czy podstaw przetrwania.
Na jakim etapie są działania dotyczące miejsc ukrycia i schronów?
Inwentaryzację takich miejsc prowadziły gminy we współpracy z Państwową Strażą Pożarną i nadzorem budowlanym. To temat trudny, bo przez lata nie był priorytetem. Dziś wiemy, że musimy jasno wskazać miejsca tymczasowego schronienia i informować mieszkańców, gdzie mogą się udać w sytuacji zagrożenia.
Wspomniał pan na początku rozmowy o „czynniku mentalnym”, jeśli chodzi o zachowania ludzi. Co miał pan konkretnie na myśli?
Brak świadomości i przyzwyczajeń. Ludzie nie znają sygnałów alarmowych, nie wiedzą, jak się zachować w sytuacji zagrożenia, często bagatelizują temat. Tymczasem ustawa jasno wskazuje, że obywatel ma obowiązek zabezpieczyć się samodzielnie na pierwsze 72 godziny – w wodę, żywność, leki i podstawowe środki opatrunkowe. To nie jest straszenie, tylko element odporności państwa. Najgorszy w kryzysie jest brak wiedzy. Kiedy nie wiemy, co robić, pojawia się panika.
Dochodzi do tego dezinformacja.
Tak, to ogromne zagrożenie. W sieci pojawiają się fałszywe informacje, które mają wywołać panikę. Dlatego trzeba je weryfikować na oficjalnych stronach samorządów i administracji państwowej. Spokój i wiedza są w kryzysie kluczowe.
Co jeszcze wymaga pilnych działań?
Ćwiczenia. Nie tylko na papierze, ale realne: ewakuacje, sprawdzanie łączności, alarmowania, współpracy służb. Zagrożenia to nie tylko wojna – to także wichury, śnieżyce, awarie infrastruktury. Każde takie zdarzenie pokazuje, jak ważne jest przygotowanie.
Jaki jest dziś najważniejszy priorytet dla powiatu?
Stworzenie i zgranie lokalnego systemu ochrony ludności: z gminami, służbami i partnerami. Jesteśmy dopiero na początku drogi, ale wszyscy musimy dołożyć starań, żeby jak najszybciej był gotowy.

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
z burmistrzem Chrzanowa
,
23:35, 2026-05-21
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
Szkoda, że nie wiedziałam nic o loterii. Chyba słabo zareklamowana. W urzędzie nie było, ma stronie Przełomu też nie widziałam.
Beza
22:27, 2026-05-21
Przed nami weekend pełen futbolu
Mecz w Krzeszowicach w sobotę o 15:45
marcinellino
22:20, 2026-05-21
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
A gdzie były informacje o tej loterii 🤔
Barbara
21:31, 2026-05-21
Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz