Pięć polderów w powiecie chrzanowskim ma ratować Kraków przed powodzią - przelom.pl

Wiadomości

Zamknij

Pięć polderów w powiecie chrzanowskim ma ratować Kraków przed powodzią

Michał Koryczan Michał Koryczan 17:03, 05.11.2025 Aktualizacja: 17:05, 05.11.2025
4 Pięć polderów w powiecie chrzanowskim ma ratować Kraków przed powodzią Fot. Udostępnione przez Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie

Wrócił temat budowy polderów przeciwpowodziowych. Pięć z nich miałyby powstać na terenie powiatu chrzanowskiego.

Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie zaplanowały na obszarze powiatu chrzanowskiego budowę pięciu polderów. To suche zbiorniki przeciwpowodziowe, które w okresie wezbrania rzeki pozwalają na rozlanie nadmiaru wody z koryta. Poldery miałyby powstać w granicach Gromca, Żarek, Mętkowa, Jankowic, Rozkochowa i Źródeł. Ich łączna powierzchnia to ponad 700 hektarów.

To element całego projektu, mającego na celu zmniejszenie zagrożenia i ryzyka powodziowego w regionach wodnych Małej Wisły i Górnej Wisły (zlewnia powyżej Krakowa), ze szczególnym uwzględnieniem ochrony przed powodzią stolicy Małopolski.

W ramach inwestycji na odcinku od Krakowa do Oświęcimia ma powstać w sumie 11 obiektów retencyjnych (polderów) oraz dwa zbiorniki przeciwpowodziowe wielozadaniowe.

Jak podaje Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie w ramach dotychczasowych opracowań wytypowano lokalizacje pięciu polderów na terenie powiatu chrzanowskiego

Polder Rozkochów:

Znajduje się na lewym brzegu Wisły w trzech gminach: Babice (powiat chrzanowski), Zator (powiat oświęcimski) oraz Alwernia (powiat chrzanowski). Proponowany polder znajdowałby się na południowy wschód od miejscowości Rozkochów. Pojemność planowanego polderu wyniesie około 6,5 mln m3.

Polder Olszyny

Znajduje się na lewym brzegu Wisły w miejscowościach Jankowice i Rozkochów, na południowy wschód od miejscowości Olszyny (gmina Babice) oraz w miejscowości Smolice (gmina Zator). Pojemność magazynowa planowanego polderu wyniesie około 10,24 mln m3.

Polder Gromiec

Znajduje się na lewym brzegu Wisły w miejscowościach Gromiec, Żarki oraz Libiąż Mały w gminie Libiąż. Pojemność polderu wyniesie około 3,3 mln m3.

Polder Mętków A

Proponowana lokalizacja polderu Mętków A znajduje się na lewym brzegu Wisły w miejscowości Mętków w gminie Babice. Proponowany polder znajdowałby się po południowej stronie miejscowości Mętków. Pojemność projektowanego polderu wyniesie ok. 1,56 mln m3 .

Polder Mętków B

Znajduje się na lewym brzegu Wisły w miejscowości Mętków w gminie Babice. Proponowany polder znajdowałby się po południowej stronie miejscowości Mętków. Pojemność zbiornika polderu wyniesie około 4,5 mln m3.

- Retencja polderowa pozwoli zabezpieczyć wały przed zniszczeniem i utrzymać ich parametry techniczne w zmieniających się warunkach środowiskowych. Ochroną będzie objęte około 100 000 osób, infrastruktura komunalna, obiekty użyteczności publicznej, zakłady przemysłowe oraz obiekty infrastruktury strategicznej na terenie realizacji projektu. W sumie ponad 2500 budynków. Efekt projektu w Dolinie Wisły będzie widoczny poprzez kontrolowane spłaszczenie szczytu fali powodziowej, gwarantując bezpieczny przepływ wód powodziowych. Dzięki realizacji projektu nie będzie potrzeby podnoszenia wałów przeciwpowodziowych. W samym Krakowie efekt inwestycji zobaczymy w postaci obniżenia fali powodziowej w rejonie Mostu Dębnickiego o ok. 80 cm. Dodatkowo, redukcja ryzyka powodziowego obejmie odcinek doliny Wisły aż do ujścia Dunajca, gdzie poziom wody na wodowskazie Sierosławice obniży się o ok. 0,5 m. Obszar objęty projektem obejmuje odcinek ok. 230 km Wisły od jej źródeł po wodowskaz Sierosławice i ok. 8 950kmkw, tym samym jest zbliżony powierzchnią do obszaru mniejszych województw w Polsce. Sposoby ograniczenia zagrożenia i ryzyka powodziowego, w przedmiotowym projekcie zostały skoncentrowane na działaniach nietechnicznych oraz technicznych zmniejszających prawdopodobieństwo wystąpienia powodzi, z uwzględnieniem aspektu powstrzymania transferu ryzyka w dół rzeki – tłumaczy Magdalena Gala, rzecznik prasowy Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie.

Temat budowy polderów pojawił się w 2021 r. Mieszkańcy zaczęli protestować przeciwko tym planom, obawiają się, że skutkiem inwestycji będzie m.in. wysiedlenie niektórych budynków mieszkalnych, gospodarczych i przedsiębiorstw.

Odbyły się spotkania z samorządowcami oraz mieszkańcami, którzy przedstawili swoje obawy.

Po kilku latach ciszy, temat ponownie stał się przedmiotem dyskusji wśród mieszkańców. Niedawno zostały bowiem otwarte oferty na wykonanie dokumentacji projektowej, w tym uzyskanie pozwoleń administracyjnych i nadzoru autorskiego dla realizacji inwestycji. Dokumentacja ma być gotowa w ciągu 18 miesięcy od podpisania umowy. Aktualnie trwa procedura oceny ofert.

- Jeszcze w listopadzie mamy się spotkać z przedstawicielami wojewody oraz Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie. My się nie zgadzamy z decyzją o budowie polderów. Przedstawiony kierunek nie jest do końca sensowny. Już kilka lat temu zadawaliśmy bardzo dużo szczegółowych pytań. Na przykład, co się będzie działo, kiedy woda opadnie z terenów, które nie zostaną wykupione i umożliwiona tam będzie gospodarka rolna? Jak ma wyglądać rekultywacja i kwestia odszkodowań? W jaki sposób nastąpi przepompowywanie wód napływowych? Na te pytania nie uzyskaliśmy wtedy odpowiedzi, pomimo kilku spotkań. Zachowując daleko idącą ostrożność, zaznaczaliśmy, że w przedstawionym kształcie nie wyrażamy zgody. Dla mieszkańców bezpieczniejsze jest przygotowanie infrastruktury niż patrzenie na problem w ten sposób, że przerwą wały dla ratowania Krakowa i woda zaleje co ma zalać, bo łatwiej będzie wypłacić odszkodowanie dla paru domów, niż sprzątać Kraków – mówi wójt Babic Radosław Warzecha.

Przypomina, że poldery zostały zaplanowane tak naprawdę na całej długości południowej granicy gminy Babice.

- Nikt wtedy nie brał pod uwagę, jak zmienia się rzeczywistość na południu naszej gminy, że poszerza się obszar eksploatacji kruszywa, w efekcie czego powstają niecki. Przy niewielkim nakładzie inwestycyjnym istnieje możliwość, i mamy na to wyliczenia, że ogrom wody zmieści się właśnie w tych nieckach poeksploatacyjnych. Firma, która dzisiaj tam prowadzi działalność wydobywczą jest w stanie przygotować praktycznie całą infrastrukturę, która mogłaby służyć późniejszemu, finalnemu planowaniu zabezpieczania przeciwpowodziowego. Przedstawimy te argumenty na spotkaniu i mam nadzieję, że projektanci wezmą je pod uwagę przy planowaniu – mówi Radosław Warzecha.

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (4)

WYRÓŻNIONE KOMENTARZE

Pozostałe komentarze

Kera Kera

2 3

Na przyszłość

19:19, 05.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Tytus Tytus

0 1

Nie istnieje Libiąż Mały

20:57, 05.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%