Nie masz konta? Zarejestruj się

Krzeszowice

Mają się zmienić granice gmin Trzebinia i Krzeszowice

30.11.2023 18:00 | 0 komentarzy | 7 879 odsłon | Michał Koryczan

Burmistrzowie Trzebini i Krzeszowic dogadali się w temacie zamiany gruntów. Dzięki temu wszystko wskazuje, że uda się rozwiązać istniejący od lat problem boiska sportowego, położonego na pograniczu dwóch gmin.

0
Mają się zmienić granice gmin Trzebinia i Krzeszowice
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Boisko, gdzie od kilku już dekad trenują i rozgrywają mecze zawodnicy Korony Lgota, zostało wybudowane w drugiej połowie lat 80. ubiegłego stulecia. Na gruntach należących do wsi i miejscowej szkoły.

Po reformie samorządowej w 1990 r. tereny te znalazły się w granicach sołectwa Ostrężnica w gminie Krzeszowice. Część gruntów stała się własnością Lasów Państwowych.

Mimo to, zawodnicy Korony przez cały czas mogli korzystać z boiska na zasadzie umowy z gminą Krzeszowice na czasowe użyczenie terenu. Gmina Trzebinia podjęła rozmowy z gminą Krzeszowice w sprawie nabycia terenu rekreacyjno-sportowego.

W marcu 2022 roku gmina Trzebinia wystąpiła do burmistrza Krzeszowic z propozycją pozyskania tego terenu za 150 tys. zł brutto.

Jak tłumaczył burmistrz Krzeszowic Wacław Gregorczyk, nie przystał na tę propozycję, bo kwota nie była satysfakcjonująca. Grunty zostały wycenione na 240-260 tys. zł.

Co prawda krzeszowicka gmina nadal bezpłatnie użyczała terenu klubowi, ale w tym roku pojawiły się obawy, że może się to zmienić. Teren, na którym znajduje się boisko, został wystawiony na sprzedaż.

- Jeśli do tego dojdzie, nie będziemy mieli możliwości korzystania z obiektu. Nie wiemy, kiedy to nastąpi, ale może się to stać w każdej chwili - mówił w rozmowie z „Przełomem" prezes Korony Lgota Grzegorz Lasoń, nie kryjąc obaw, że jeśli Korona nie będzie miała własnego boiska, to w niedługim czasie może się rozpaść.

Wacław Gregorczyk nie ukrywał, że po fiasku rozmów z Trzebinią zaczęto szukać innego pomysłu na te tereny. Przyznał, że pojawił się prywatny inwestor zainteresowany pozyskaniem nieruchomości, które mógłby wykorzystać na prowadzenie działalności związanej z rekreacją lub sportem.

Gmina wskazała właśnie liczące ponad trzy hektary tereny, na których poza boiskiem, gdzie gra Korona Lgota, znajdują się jeszcze lasy. Burmistrz Gregorczyk nie wykluczył, że jeśli do zamiany gruntów nie dojdzie, to wtedy możliwy jest powrót do rozmów z Trzebinią.

- W wakacje byliśmy z tym tematem u pana wojewody Łukasza Kmity, ponieważ gmina Krzeszowice i gmina Trzebinia nie mogły dojść do porozumienia. Dostaliśmy też sygnał, że sytuacja z prywatnym inwestorem troszkę się skomplikowała. W efekcie umowa przekazania gruntów nie została sfinalizowana. Pan wojewoda zaproponował, że jedyną opcją jest wystąpienie z wnioskiem o zamianę gruntów Skarbu Państwa z gminą Krzeszowice. Obiecał, że pomoże w tej sprawie - powiedział Grzegorz Lasoń.

W ubiegłym tygodniu został wykonany pierwszy krok w kierunku przejęcia na rzecz gminy Trzebinia nieruchomości, na której przez lata funkcjonował teren rekreacyjny w Lgocie.

- Burmistrz Krzeszowic zgodził się przekazać ten teren. Formalnie podpisano na razie list intencyjny, na mocy którego gmina Krzeszowice prawo własności do tego gruntu przekaże Skarbowi Państwa, a ten następnie przekaże nieodpłatnie w formie darowizny gminie Trzebinia. Gmina Krzeszowice otrzyma od Skarbu Państwa inny teren, którym była zainteresowana - mówi Anna Jarguz, rzeczniczka Urzędu Miasta w Trzebini.

Na dopięcie wszystkich formalności trzeba jeszcze poczekać. Grzegorz Lasoń liczy, że status prawny tej działki zostanie uregulowany tak, żeby klub sportowy mógł nadal korzystać z boiska.
Burmistrz Trzebini Jarosław Okoczuk liczy, że uda się wszystko załatwić w pierwszym półroczy 2024 r.

- Najpierw jako gmina musimy się stać właścicielem. Dopiero wtedy po uzgodnieniu mieszkańcami Lgoty oraz sołtysem zdecydujemy o koncepcji zagospodarowania tego terenu - mówi Jarosław Okoczuk.