Nie masz konta? Zarejestruj się

Trzebinia

Lekcja prawa w Psarach. W tle spór o szkolne boisko i hałas

05.02.2023 17:43 | 12 komentarzy | 8 197 odsłon | Alicja Molenda
Mieszkańcy Psar spotkali się dzisiaj z prawnikiem, który ma ich reprezentować w sporze dotyczącym przekraczania norm hałasu na boisku szkolnym. Toczy się on pomiędzy gminą Trzebinia a jednym z jego sąsiadów, Tomaszem H.
12
Lekcja prawa w Psarach. W tle spór o szkolne boisko i hałas
Boisko przy szkole w Psarach pokrył śnieg. Czy do wiosny znajdzie się rozwiązanie pozwalające młodzieży korzystać z niego w sposób nieograniczony, a sąsiadowi ograniczyć hałas?
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Mecenas Kamil Szymański otrzymał od grupy mieszkańców Psar pełnomocnictwa sądowe. Teraz przygotuje wniosek do Sądu Rejonowego w Chrzanowie o włączenie ich do sprawy jako strony społecznej. Poprosił ich dzisiaj na spotkaniu o pisemne sformułowanie osobistego interesu prawnego.

Adwokat zaznaczył, że o ile sąd wyrazi zgodę, w sprawie tej mieszkańcy mogą uczestniczyć po stronie gminy. Wtedy też będzie mógł się zapoznać z aktami. Na razie zna ją z przekazów medialnych, m.in publikowanych w "Przełomie" oraz informacji udzielonych mu przez radcę prawnego UM w Trzebini Rafała Wentrysa.

Uporządkować wiedzę

Mecenas Kamil Szymański starał się ostudzić emocje mieszkańców i uporządkować ich wiedzę na temat tego postępowania, procedur i całej sytuacji.

Przypomnijmy, że w sprawie tej nie zapadł żaden wyrok. Ograniczenie czasu funkcjonowania boiska to tzw.  sądowe zabezpieczenie powództwa. Chodzi w nim o to, aby nie zamykać obiektu całkowicie, ale do czasu rozstrzygniecia sporu, uwzględnić interes strony skarżącej (Tomasza H.), która wykazała przekroczenie dopuszczalnych norm hałasu pochodzącego z boiska o 1,7 decybeli posługując się opinią eksperta (wibroakustyka).

Na początku Sąd Rejonowy w Chrzanowie odmówił ustanowienia tego zabezpieczenia, ale po złożeniu zażalenia do Sądu Okręgowego w Krakowie przez pełnomocnika Tomasza H., SR w Chrzanowie go jednak wydał. Miało to miejsce 4 marca 2020 r. Gmina złożyła co prawda zażalenie na to postanowienie, ale nie dołączyła uzasadnienia, więc nie zostało uwzględnione. Od tego czasu minęły prawie trzy lata.

Nikt nie wiedział?

Postanowienie sądu nie było w Psarach respektowane. Skarżący rejestrował więc łamanie zakazu przebywania na boisku po 17-ej. Na tej podstawie, gminie, jako organowi prowadzącemu szkołę, naliczona została kara. Urosła do 57 tys. zł.

O karze nie wiedzleli ani gminni radni, ani mieszkańcy Psar, dopóki na jaw nie wyszła sprawa jej egzekucji. Wtedy na płocie szkoły pojawiła się mała karteczka informująca o ograniczeniu godzin otwarcia boiska, a sprawa nabrała rozgłosu medialnego i wzbudziła gniew mieszkańców Psar.

Ze względu na jej precedensowy charakter, chrzanowski sąd rejonowy wystosował do pełnomocników stron (gminy i Tomasza H.) propozycję przeprowadzenia mediacji. Teraz do sprawy chce się też włączyć strona społeczna, czyli mieszkańcy. Jak stwierdził dziś na spotkaniu w Psarach mecenas Szymański, najlepiej byłoby znaleźć jak najszybciej rozwiązanie pozwalające na korzystanie z boiska przez dzieci w sposób nieograniczony.

Jak wynika z akt sprawy, Tomasz H. proponował gminie wiele rozwiązań. Na razie nic nie zostało zrobione.

Ta wieloaspektowa historia mocno oburzyła mieszkańców Psar. Jednak, jak powiedział mecenas Szymański, czasy się zmieniły. Sądowe orzecznictwo też. Trzeba więc szukać dobrego i szybkiego rozwiązania tej trudnej sprawy.