Nie masz konta? Zarejestruj się

Przełom Online

CHRZANÓW. Od 15 listopada nie zapalisz w restauracji

05.11.2010 16:39 | 8 komentarzy | 8 339 odsłon | red
Za półtora tygodnia wchodzi w życie tzw. ustawa antynikotynowa. Chrzanowscy i trzebińscy restauratorzy są przygotowani na walkę z palaczami. Jak twierdzą, nie obawiają się utraty klientów.
8
CHRZANÓW. Od 15 listopada nie zapalisz w restauracji
Największa rewolucja czeka właścicieli pubów. 15 listopada popielniczki znikną z lokali
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Za półtora tygodnia wchodzi w życie tzw. ustawa antynikotynowa. Chrzanowscy i trzebińscy restauratorzy są przygotowani na walkę z palaczami. Jak twierdzą, nie obawiają się utraty klientów.

Od 15 listopada nie będzie można palić w barach, pubach i restauracjach. Za złamanie przepisu grozi kara do 500 zł. Właściciel lokalu, który nie umieści odpowiedniej informacji może zapłacić nawet dwa tysiące złotych grzywny. Tak mówią przepisy. Z dystansem podchodzą do nich stróże prawa. Wygląda na to, że mandaty nie posypią się od razu.

- Nie będziemy od razu karać. Jeżeli dostaniemy telefon, że ktoś złamał zakaz, przyjdziemy i damy upomnienie, przecież nie jesteśmy w stanie monitorować wszystkich lokali – twierdzi Robert Matyasik, rzecznik KPP w Chrzanowie.

Również pracownicy sanepidu nie zostali przeszkoleni, by 15 listopada móc ruszyć do restauracji.
-Jeszcze nie wiemy jak ma to wyglądać, pracujemy do 15, a lokale są najbardziej oblegane w godzinach wieczornych – rozkłada ręce Wojciech Heitzman, dyrektor chrzanowskiego sanepidu.

Wbrew pozorom, wprowadzenia zakazu nie obawiają się restauratorzy.
-Wprowadzimy całkowity zakaz i wystawimy popielniczkę przed lokalem – informuje Jacek Krężel, właściciel restauracji „Stare Mury” w Chrzanowie. - Liczymy na stałych klientów i nie obawiamy się utraty zysków - dodaje.

-My już w tym roku wprowadziliśmy zakaz palenia – mówi Rafał Czarnecki, właściciel trzebińskiej restauracji Del Paso. - Co prawda odeszło nam sporo klientów, którzy nie wyobrażają sobie kawy bez papierosa, ale przybyli nowi, którzy mogą zjeść obiad w świeżym, niezadymionym pomieszczeniu.

-Myślę, że dla stałych palaczy nie będzie problemem puszczenie przysłowiowego „dymka” przed lokalem, gdzie już mamy wystawioną popielniczkę – twierdzi Patryk Łatka z kawiarni „Lir” w Trzebini.

Znowelizowana ustawa antynikotynowa wprowadza zakaz palenia również w środkach transportu publicznego, na placach zabaw oraz na przystankach komunikacji miejskiej.
(NL) 

Aktualizacja 6.11.2010, 19.36