Nie masz konta? Zarejestruj się

Z Waszej strony

O klęsce, którą sami sobie zgotowaliśmy i z której tylko sami możemy się uratować

14.06.2022 12:25 | 0 komentarzy | 697 odsłon | Weronika Pilch
We współczesnym świecie na Ziemię i zamieszkujących ją ludzi czeka wiele niebezpieczeństw, a za większość z nich sami jesteśmy odpowiedzialni. Jednym z tych najgroźniejszych jest zanieczyszczenie powietrza. Prowadzi ono do fatalnych w konsekwencji skutków, pozbawiających nas możliwości do normalnego funkcjonowania.

0
O klęsce, którą sami sobie zgotowaliśmy i z której tylko sami możemy się uratować
Źródło: onOZE.pl
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Kwaśne deszcze powodujące, że plony nie rosną, a woda nie jest zdatna do picia, jako pierwsze w kolejności odbierają nam przywilej napełnienia żołądków. Zanikanie warstwy ozonowej, która powinna chronić ludzkość przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym (UV) oraz powstawanie smogu odbierają kolejny wartość, jaką jest zdrowie. Do wielkiej trójcy dołączam efekt cieplarniany, który niedługo sprawi, że na naszej planecie może w ogóle nie być warunków pozwalających na przetrwanie naszego gatunku.

Tylko trzy regiony w normach

Sytuacja na świecie względem zanieczyszczeń prezentuje się różnie. Istnieją miasta i kraje, w których jest ono prawie niezauważalne i funkcjonowanie w nich jest pod tym względem niemal idylliczne. Najczęściej opisywanymi kategoriami zanieczyszczeń są te odnoszące się do pyłów zawieszonych - PM2,5; a także PM10.

IQAir (Index Quality Air) w 2021 roku przeprowadziło badania i stworzyło Światowy Raport Jakości Powietrza. Po podniesieniu przez WHO (World Health Organisation) standardów co do jego jakości - tylko 3 regiony
zmieściły się w nowych normach. Zaszczytne miejsce przypadło Nowej Kaledonii z wynikiem 3,8 μg/m³; a potem kolejno z 4,5 μg/m³ oraz 4,8 μg/m³: Portoryko i Wyspom Dziewiczym (μg/m³ to jednostka, w której podaje się wskaźnik jakości/zanieczyszczenia powietrza na metr sześcienny).

Innymi miejscami, w których można bez strachu odetchnąć pełną piersią, są: Finlandia, Grenlandia, Islandia, Szwecja, Portugalia i Bahamy.
Pod względem najgorszego stanu powietrza od kilku lat niechlubne miejsce pierwsze zajmuje Delhi (New Delhi) w Indiach. Tylko przez 4 dni w roku 2019 jego mieszkańcy mogli oddychać powietrzem uznawanym za zadowalające. Poza Indiami równie niekorzystną sytuacją mogą się "pochwalić" Pakistan, Bangladesz, Czad oraz Tadżykistan. W światowym zestawieniu Polska uplasowała się na 53. miejscu, natomiast w zestawieniu Europejskim - na 7.
Warszawa otrzymała miano 50. najbardziej zanieczyszczonej stolicy świata. Podkreślenia wymaga fakt, że w Polsce poziom alarmowy był ogłaszany przy trzykrotnie wyższych stężeniach dobowych PM10, niż miało to miejsce w takich krajach jak na przykład Holandia czy Szwajcaria.

Można obserwować jakość powietrza

Przyczyną powstawania zanieczyszczeń są ludzie, a konkretnie ich działania prowadzone między innymi na tle przemysłowym, energetycznym, w kontekście transportu oraz tak zwanej niskiej emisji (emisja z sektora mieszkaniowego). Te przykre skutki można w prosty sposób monitorować dzięki rozmieszczonym na całym świecie bazom rejestrującym pomiary.

Istnieje wiele stron internetowych, na przykład takich jak aqicn.org lub waqi.info, na których możemy obserwować wskaźnik jakości powietrza na świecie w czasie rzeczywistym.
Dla przykładu, w czasie, w którym to piszę, według pierwszej z nich - w Lizbonie (Portugalia) jest dobra jakość powietrza (10), w New Delhi (Indie) - niebezpieczna (999), a w Warszawie (Polska) - umiarkowana (54).

Z danych WHO wynika, że ponad 400 000 ludzi zamieszkujących Europę umiera przedwcześnie ze względu na zły stan powietrza i wywołane nim choroby. Na szczęście ludzie u władzy mają coraz większą świadomość niebezpieczeństwa sytuacji i (poza darmowymi biletami w komunikacji miejskiej w Krakowie, gdy na zewnątrz ciężko oddychać) podejmują ważne kroki.

Dobre praktyki

Styczeń 2019 roku zaowocował raportem stworzonym przez połączenie 15 Naczelnych Organów Kontroli (NOK) oraz Europejskiego Trybunału Obrachunkowego (ETO) w walce ze wspólnym wrogiem. Według ustaleń zanieczyszczenie powietrza, nie jest problemem tylko jednego konkretnego państwa, ale wszystkich, a szczególnie tych sąsiadujących z nim.

Wprowadzono dokładne kontrole emisji i nałożono zobowiązania na państwa biorące udział w tym przedsięwzięciu. Nazwano je dobrymi praktykami. Dotyczyły one między innymi modernizacji transportu, budynków mieszkalnych i przemysłowych; wykorzystania energii słonecznej do ogrzewania wody; wprowadzenia monitoringu z dostępem do wiarygodnych danych dotyczących jakości powietrza i zwiększania świadomości społecznej w tej sprawie.

Mogłoby się wydawać, że Chiny nie są dobrym przykładem do naśladowania w kwestii walki z zanieczyszczeniem powietrza. Jednak to właśnie na ich przykładzie możemy zaobserwować dobre zmiany. Według danych ze wcześniej wspomnianego raportu IQAir - więcej niż połowa chińskich miast uzyskała wyniki z lepszą jakością powietrza w porównaniu z rokiem poprzednim. W samym Pekinie od 9 lat widać znaczną poprawę sytuacji.

Nie wszystkie wprowadzone zmiany przynoszą zamierzone efekty. Problem zanieczyszczenia powietrza jeszcze przez długi czas będzie towarzyszył nam i naszej planecie. Najważniejsze jest jednak to, że przez stworzoną z dymu zasłonę, możemy zobaczyć światełko w tunelu.

Weronika Pilch