Nie masz konta? Zarejestruj się

Trzebinia

Radioodbiorniki z duszą i pocztówki dźwiękowe z kolekcji pana Rafała

05.08.2021 14:00 | 3 komentarze | 2 012 odsłony | Natalia Feluś
Z ARCHIWUM TYGODNIKA „PRZEŁOM".
Radio, jakby potrafiło mówić, opowiedziałoby historię swojego życia - uważa Rafał Szwajda, 26-latek z Trzebini. Od roku zbiera stare radioodbiorniki. Ma w swojej kolekcji około 50 takich urządzeń z dawnych lat.
3
Radioodbiorniki z duszą i pocztówki dźwiękowe z kolekcji pana Rafała
Rafał Szwajda przy swoich odbiornikach radiowych
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

- Najstarszy jest Pionier z 1948 roku. Znalazłem go w internecie w czerwcu tego roku. Kupiłem niedrogo. Wielu ludzi sprzedaje takie radioodbiorniki, chcąc się pozbyć z domu dużych przedmiotów. W rzeczywistości sprzedają je często za bezcen, bo nie znają ich prawdziwej wartości. Czasem jednak odbiornik jest w opłakanym stanie, a cena nieadekwatnie wysoka - przyznaje kolekcjoner.

Diora Sonatina z lat 60. - ulubione radio Rafała Szwajdy

Najwięcej sztuk, bo aż 11, kupił w grudniu zeszłego roku. Jego ulubione radio to Diora Sonatina z 1961 r. Te stare radia posiadają pasmo UKF, dzięki czemu mogą odbierać więcej stacji, np. RMF FM. Wszystkie zgromadzone przez pana Rafała sztuki działają. Reperuje je własnoręcznie.
- Niektóre z nich są dosłownie w stanie agonalnym. Takie też da się naprawić. Najczęściej wystarczy zainstalować nową lampę, bo to odbiorniki lampowe. Czasem są też transformatory do dorobienia lub drobne prace nad elektroniką. Zdarza się również, że radio nie ma w środku nic - stwierdza.

Diora Ramona zwana potocznie świnką


Pierwsze radio młody kolekcjoner odkupił od znajomego. Na co dzień szuka okazji w internecie i na pchlim targu, gdzie handluje antykami, porcelaną i szkłem. Mówi, że ciekawe eksponaty można też znaleźć na przydomowych wystawkach.

Niedawno pan Rafał był w okolicach Bochni po duży zegar dla żony z okazji drugiej rocznicy ślubu


Inne stare przedmioty również go fascynują.
- Mam w swojej kolekcji kilka starych zegarów. Jeden z nich to Junghans kareciak z pozytywką z 1890 r. albo zegar szwarcwaldzki z kukułką z lat 60. ubiegłego wieku. Niedawno byłem w okolicach Bochni po duży zegar dla żony z okazji drugiej rocznicy ślubu. Po antyki warto jechać samemu. Przesyłki kurierskie nie zawsze są odpowiednio zabezpieczone i przewożone - radzi pan Rafał.
Zbiera też płyty winylowe, pocztówki muzyczne oraz szkło z huty Ząbkowice.

Kolekcja płyt winylowych i pocztówek grających

Archiwum Przełomu nr 39/2020