Nie masz konta? Zarejestruj się

Przełom Online

Czy to koniec grania w niższych ligach piłkarskich?

28.10.2020 14:00 | 5 komentarzy | 2 497 odsłony | Michał Koryczan
O takim scenariuszu mówi się, na razie nieoficjalnie. Wszystko powinno się rozstrzygnąć w niedługim czasie.
5
Czy to koniec grania w niższych ligach piłkarskich?
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Sonda

Czy rozgrywki piłkarskie w niższych ligach powinny zostać przerwane?

Dziennikarz Polsatu Sport Cezary Kowalski napisał na Twitterze: „Słyszę, że rozgrywki niższych lig zakończone 2 listopada...".

Gdyby faktycznie tak się stało, najbliższa kolejka rozgrywek od czwartej ligi w dół (zaplanowana na sobotę, 31 października) byłaby ostatnią w tym roku.

Zapytaliśmy działaczy i trenerów klubów futbolowych z ziemi chrzanowskiej co sądzą o takiej ewentualności.

Stanisław Bąk, prezes i trener Unii Kwaczała: Ja zdania w tej kwestii nie zmieniłem. Meczów na tym poziomie rozgrywek nie powinny być w panującej sytuacji. Spotkania piłkarskie w A czy B-klasie nikomu nie są niezbędne do życia. To nie jest ekstraklasa. Dla piłkarzy w niej grających to jest praca i z tego żyją. Poza tym w klubach mają lekarzy, badania. U nas jest to wyłącznie zabawa. W imię czego ryzykować zdrowie? Zwłaszcza, gdy mecze są bez kibiców.

Stanisław Molik, prezes Świtu Krzeszowice: Jestem zwolennikiem, aby przy zachowaniu należytej ostrożności dograć mecze do końca. Mamy doświadczenie z ubiegłego sezonu, gdy według mnie decyzje o przerwaniu rozgrywek zostały podjęte zbyt pochopnie. Zawodnicy wiedząc, że dzieje się coś niedobrego, zgłaszają to i nie przychodzą na treningi. W razie konieczności zawsze można zmienić termin meczu. Pamiętajmy, że i tak gramy bez publiczności. Jak mówi nauka, na boisku trudno się zarazić poprzez kilkusekundowy kontakt bezpośredni.

Leon Kozioł, wiceprezes PPN Chrzanów i prezes Zagórzanki Zagórze: Szkoda byłoby, gdyby rozgrywki zostały przerwane. Patrząc logicznie, to mogą tak zrobić. Jeśli zapadną takie decyzje, to nic nie zrobimy. Na dokończenie rundy jesiennej potrzebujemy tak właściwie tylko dwóch tygodni. Dziwię się tylko, że nie zostały zawieszone ligi młodzieżowe. Dzieci i młodzież nie uczą się w szkołach, a w piłkę mogą grać.

Jacek Pająk, prezes MKS Trzebinia: W tej sprawie dotarły do mnie dwie sprzeczne informacje. Czekamy na ostateczne decyzje. To nie leży w naszej gestii, więc nie ma się co kopać z koniem. Ktoś, kto myśli rozsądnie powinien z jakimś wyprzedzeniem podejmować takie decyzje. Trzeba odwołać transport, sędziów. To jest cała logistyka. Dlatego myślę, że przynajmniej tę najbliższą kolejkę rozegramy. Przygotowujemy się normalnie do sobotniego meczu i czekamy cierpliwie.


Przeczytaj również:

Lider dogoniony. Sprawdź aktualną listę strzelców

Szkoła podstawowa może zostać zamknięta

Uwaga kierowcy. Most na Wiśle będzie zamknięty

Pogrom w niedzielnych derbach. Tęcza prawie jak Ajax Amsterdam

Konkurs na dyrektora Muzeum w Wygiełzowie. Co najmniej dwóch kandydatów

Trzebinianki strzeliły 15 bramek rywalkom z Rybarzowic

Bramkarz MKS Trzebinia: Karny z kapelusza zabił mecz

Koronawirus w drużynie piłkarskiej. Mecz odwołany