Nie masz konta? Zarejestruj się

Sport

Na Unię bez Mazeli

30.04.2010 10:57 | 1 komentarz | 1 853 odsłona | red
Najskuteczniejszy gracz MKS-u Alwernia Józef Mazela nie zagra w sobotnim meczu z Unią Tarnów. Trener Marcin Gędłek wierzy, że w starciu z dziesiątym zespołem trzeciej ligi w jego drużynie “urodzi” się nowy strzelec.
1
Na Unię bez Mazeli
Trener Alwerni Marcin Gędłek
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Najskuteczniejszy gracz MKS-u Alwernia Józef Mazela nie zagra w sobotnim meczu z Unią Tarnów. Trener Marcin Gędłek wierzy, że w starciu z dziesiątym zespołem trzeciej ligi w jego drużynie “urodzi” się nowy strzelec.

Michał Koryczan: W środowym meczu z Kmita Zabierzów niewiele zabrakło, a odnieślibyście czwarte z rzędu zwycięstwo na własnym boisku.
Marcin Gędłek:
- Szkoda straconych punktów. Kilka dni wcześniej po problematycznym karnym w końcówce spotkania ulegliśmy Nidzie Pińczów. Teraz znowu zabrakło nam trochę szczęścia. Rywale wprawdzie prowadzili grę w drugiej połowie, ale nie mieli takich okazji jak my. Gdyby Józek Mazela w świetnej sytuacji strzelił na 2-0 pewnie dowieźlibyśmy wygraną do końca.

Wspomniany Mazela doznał kontuzji w pojedynku z Kmitą i opuścił boisko na noszach. To poważny uraz? Strata najlepszego strzelca byłaby dla zespołu niezwykle bolesna.
- Józek ma stłuczone wiązadło rzepki. Myślę, że powinien być gotowy do gry na spotkanie z Górnikiem Wieliczka, 8 maja. W najbliższym, sobotnim meczu z Unią Tarnów i tak by nie zagrał, bo otrzymał siódmą żółtą kartkę i musi pauzować.

Kolejne poważne osłabienie sprawia, że nie może być pan spokojny przed starciem z ekipą z Tarnowa.
- Unia to mocny zespół. Poza tym odwieszono piłkarzy tego klubu zamieszanych w aferę korupcyjną. Ja nie będę mógł jeszcze skorzystać z Tadka Sabury. Wątpliwy jest występ Jarka Cecugi, a Paweł Sawczuk dopiero co wznowił treningi po kontuzji. Pomimo osłabień i wąskiej kadry powalczymy o komplet punktów.

Mazela nie zagra z Unią, kto zatem będzie dla Alwerni zdobywał gole?
- Może “urodzi” nam się jakiś nowy strzelec.

Rozmawiał Michał Koryczan