Młodzież przychodzi na chrzanowski skatepark nie tylko pojeździć na deskorolkach czy hulajnogach. Także po to, by napić się piwa, zapalić papierosa i pokląć bez ograniczeń w swoim towarzystwie. Mieszkańcy to widzą, słyszą i interweniują. Policja zapewnia: patrolujemy i reagujemy. Ale cudownego rozwiązania problemu na razie nie widać.