Mieszkańcy ul. Olchowej w Chrzanowie wychodzą z domów w gumowcach. Rowery transportują samochodami, żeby dotrzeć do głównej drogi i nie znaleźć się cali w błocie. Czują się wykluczeni i zapomniani.
Rodzice uczniów zakładają gumiaki pod kościołem w Kościelcu, idą po dzieci do szkoły, a potem przebierają czyste półbuty w samochodzie – opisuje jedna z matek.