Nieobecni w czasie, obecni w sercach. Oni odeszli w minionym roku - przelom.pl

Pożegnania

Zamknij

Nieobecni w czasie, obecni w sercach. Oni odeszli w minionym roku

Marek Oratowski Marek Oratowski 10:00, 01.11.2025 Aktualizacja: 17:16, 31.10.2025
1 Nieobecni w czasie, obecni w sercach. Oni odeszli w minionym roku

Pisaliśmy o ich śmieci na przestrzeni ostatniego roku. Zostawili ślad na lokalnej ziemi przez swoją pracę i zaangażowanie. Wspomnijmy ich w tych dniach skłaniających do zadumy nad przemijaniem i sensem naszego życia.

W grudniu zmarł Jerzy Idzik, były naczelny inżynier kopalni Siersza, działacz KS Górnik Siersza, trzebiński samorządowiec oraz szef rady nadzorczej MZN sp. z o.o. w Trzebini. W latach 1998-2002 był radnym w Radzie Miasta Trzebini, a także członkiem zarządu miasta. Pasjonował się sportem. Grał w Górniku Siersza. Sprawował też funkcję prezesa tego klubu. W ostatnich latach mieszkał w Warszawie.

Także w grudniu w wieku 78 lat odszedł Marek Świtalski, znany w powiecie chrzanowskim radca prawny i samorządowiec. W latach 2002-2006 zasiadał w Radzie Miejskiej w Chrzanowie. Pełnił funkcję wiceprzewodniczącego. Kierował również Międzygminnym Związkiem "Gospodarka Komunalna" w Chrzanowie. Był ponadto szefem Rady Nadzorczej ZGOK w Balinie. 

Jego ostatnim miejscem pracy było Biuro Rady Miasta w Trzebini, gdzie zatrudniony był jako radca prawny.

Pod koniec grudnia nadeszła informacja o śmierci ks. Jerzego Górnego CM. W latach 1994-96 pracował jako ojciec duchowny w Seminarium Internum w Krzeszowicach. Na cztery lata trafił następnie do Krakowa. Od 2000 roku znów posługiwał nieprzerwanie w Krzeszowicach. Był tam superiorem, dyrektorem domu rekolekcyjnego, spowiednikiem oraz Krajowym Moderatorem Rodziny Wincentyńskiej.

W styczniu odszedł nagle w wieku 73 lat Jan Bocheński. Był jednym z inicjatorów rozwoju aikido w Chrzanowie. Zainicjował powstanie dojo w tym mieście.

W styczniu pożegnaliśmy Jacka Augustynka. W latach 1987-1999 pełnił na kopalni funkcję naczelnego inżyniera przeróbki mechanicznej KWK "Siersza". Po likwidacji kopalni był przez pięć lat dyrektorem należącego już wówczas do Nadwiślańskiej Spółki Węglowej Zakładu Przeróbczego nr 1 w Trzebini (tzw. pilota). Był członkiem i jednym z założycieli Stowarzyszenia "Siersza" zrzeszającego byłych górników zlikwidowanej kopalni.

Przez lata związany z nieistniejącym już Górnikiem Siersza. Najpierw jako członek zarządu, a potem jako wiceprezes. Potem był jednym z członków-założycieli MKS Trzebinia-Siersza. Od 2013 do 2018 r. oraz w 2022 r. pełnił funkcję prezesa. Trzebiński MKS osiągnął wówczas największe sukcesy w swoje historii, dwukrotnie awansując do trzeciej ligi piłkarskiej.

W styczniu zmarł Krzysztof Trzaska, Pracował w kopalni Janina w Libiążu, m.in. jako górnik-ratownik. Był piłkarzem i prezesem klubu Wisła Jankowice. Za jego prezesury powstał kompleks sportowy z boiskami trawiastymi i jednym ze sztuczną nawierzchnią.

Przez sześć kadencji pełnił funkcję radnego Rady Gminy Babice. Od 1994 r. był działaczem Ochotniczej Straży Pożarnej w Jankowicach oraz przewodniczącym Rady Parafialnej w Jankowicach. Miał 57 lat.

W styczniu zmarła także Marianna Warchoł. Przeżyła 103 lata. Na świat przyszła w Rozkochowie trzy lata po odzyskaniu przez Polską niepodległości. Dzieciństwo i młodość spędziła w rodzinnej wiosce, którą musiała opuścić jeszcze jako nastolatka. Zmuszona wyjechać na roboty do III Rzeszy, pracowała w gospodarstwie u bauera (bogatego, niemieckiego chłopa) w Olbrachcicach (obecne województwo opolskie). W 1945 r. pani Marianna z powrotem znalazła się w Rozkochowie i niedługo później poślubiła mieszkającego po sąsiedzku Franciszka, który wrócił z Dolnego Śląska, gdzie w czasie wojny pracował w fabryce porcelany.

Po długiej chorobie pod koniec stycznia zmarła Wiktoria Hadyś. Po ukończeniu studiów na Wydziale Filozoficzno-Historycznym UJ uczyła historii w LO w Sierszy. Przez 30 lat (do 2001 roku) pracowała jako kustosz w chrzanowskim muzeum. Spoczęła na cmentarzu w Sędziszowie Małopolskim, obok zmarłego miesiąc wcześniej ukochanego męża.

W lutym nadeszła informacja o śmierci hm. Mariana Pałczyńskiego. Przez 18 lat (1989 – 2007 r.) pełnił funkcje komendanta Hufca ZHP Chrzanów. To w dużej mierze dzięki jego staraniom chrzanowscy harcerze od ponad 40 lat mogą cieszyć się wakacjami spędzanymi na obozach w Szarym Dworze, organizując tam ich bazę. Wielokrotnie pełnił tam funkcję komendanta. Był człowiekiem wyważonym, spokojnym, a jednocześnie świetnym gawędziarzem

W lutym na wieczną służbę odszedł st. ogn. w stanie spocz. Mariusz Guzek, emerytowany pracownik chrzanowskiej straży pożarnej. Pełnił służbę w KP PSP w Chrzanowie w latach 2007 – 2024.

W marcu zmarła 29-letnia Anna Lembas. Razem z najbliższymi mieszkała w Balinie. Przeprowadziła się z mężem do Krakowa. Od lipca 2024 r. życie jej i rodziny zamieniło się jednak w jedno wielkie pasmo strachu. Podczas rutynowej kontroli okazało się, że ma raka szyjki macicy. Mimo radykalnej radio i chemioterapii, rak się rozprzestrzenił i dał kolejne przerzuty. Nowotwór zaatakował także kręgosłup. Lekarze w Polsce rozłożyli ręce.

Iskierka nadziei pojawiła się w Izraelu, gdzie specjaliści opracowali dla niej plan leczenia.  Wyleciała tam razem z mężem. Przeszła badania i operację. Jej osłabiony organizm nie był w stanie jednak znieść poważnej infekcji po zabiegu, która stałą się przyczyną śmierci.

W marcu zmarł także Tadeusz Mastalski, były radny Rady Gminy Babice, sołtys Olszyn, zawodnik Fabloku Chrzanów i prezes klubu sportowego Lew Olszyny.  Ukończył Technikum Mechaniczne w Chrzanowie. Przez 40 lat pracował w chrzanowskim Fabloku. Przez wiele lat działał w Stowarzyszeniu Kultury, Sportu i Rozwoju Wsi Olszyny. Miał 69 lat.

W marcu odszedł Andrzej Oczkowski. Przeżył 86 lat. Od najmłodszych lat był czynnym sportowcem, a potem sportowym działaczem związanym z fablokowskim klubem. Kierował w nim sekcją piłki nożnej, a później przez siedem lat piłki ręcznej. Politycznie związał się z SLD i nie krył swoich lewicowych poglądów. Od 1964 r. należał do PZPR. Zanim został I sekretarzem partii w Chrzanowie, działał w egzekutywie komitetu partii w Fabloku. Zaangażował się w działalność odrodzonego samorządu. Pełnił funkcję radnego Rady Miejskiej w Chrzanowie przez cztery kadencje, od 2002 do 2018 roku, działając w komisjach budżetowej oraz rewizyjnej. Pracował również w Związku Międzygminnym "Gospodarka Komunalna".

W kwietniu pisaliśmy o śmierci Henryka Marceli, emerytowanego nauczyciela w Zespole Szkół Ekonomiczno-Chemicznych w Trzebini. Miał 94 lata. Mieszkaniec Poręby Żegoty był nauczycielem również dla sędziów piłkarskich z naszego regionu. Sam jako arbiter poprowadził ponad tysiąc meczów.

W kwietniu w wieku 78 lat zakończył życie lek. med. Jerzy Macek. Ukończył wydział lekarski na Akademii Medycznej w Krakowie. Był wieloletnim kierownikiem chrzanowskiego pogotowia ratunkowego. We wrześniu 2012 r. przeszedł na emeryturę, ale dalej pracował. Z pogotowiem pożegnał się w 2022 r.

Także w kwietniu zmarł lek. med. Antoni Halemba. Pomógł przyjść na świat setkom dzieci. Znany ginekolog położnik pracujący przez lata w chrzanowskim szpitalu zmarł w wieku 77 lat.

W maju w wieku 101 lat zmarła emerytowana profesorka chrzanowskiego Staszica Zofia Cichocka. W I LO w Chrzanowie uczyła języka angielskiego i francuskiego. Była w liceum prawdziwą damą. Niektórzy mówili o niej "babcia Cichocka" ze względu na jej łagodne usposobienie. Imponowała nie tylko świetną znajomością i bardzo praktycznym jak na owe czasy sposobem nauczania języków obcych, ale też ogromną wiedzą o kulturze Francji i Wielkiej Brytanii. W ostatnich latach życia mieszkała w Krakowie.

W czerwcu odszedł Ryszard Opiała z Chrzanowa, asp. sztab. w stanie spoczynku, emerytowany zastępca naczelnika wydziału prewencji i ruchu drogowego Komendy Powiatowej Policji w Chrzanowie. Po przejściu na policyjną emeryturę w 2010 roku jeździł na taksówce w Chrzanowie. Znało go mnóstwo osób. Zmarł na wakacjach.

Także w czerwcu pożegnaliśmy Magdalenę Gąsior. Pochodziła z Trzebini i całe życie związana była z ta gminą. Przez ostatnich kilkanaście lat pracowała w domu kultury w Karniowicach, gdzie była kierowniczką. Była wyjątkowo aktywna i kreatywna. Dzieci bardzo chętnie przychodziły na jej zajęcia. Zmarła po ciężkiej walce z chorobą, mając zaledwie 39 lat. Osierociła córkę.

W czerwcu odszedł także Tadeusz Głowacz. Miał 85 lat. Z klubem Polonia Luszowice, założonym w 1949 roku Tadeusz Głowacz był związany przez długi czas. Najpierw przez sześć lat jako zawodnik Polonii, a od 1960 do 2020 roku jako prezes. Za jego kadencji w czynie społecznym udało się m.in. wybudować boisko. Pod jego okiem wychowało się już kilka generacji futbolistów. Pracował jako sztygar w ZG Trzebionka.

W lipcu w wieku 92 lat zmarł Julian Stach z Chrzanowa, były sędzia piłkarski, wzór dla kilku generacji arbitrów, uczących się od niego sumienności i bezstronności. W ciągu 35 lat (zaczynał pod koniec lat 60.) poprowadził 2006 oficjalnych zawodów. W Fabloku przepracował 42 lata. Najpierw jako ślusarz, a potem mistrz na wydziale remontowym. W młodości grał też jako piłkarz Fabloku.

W sierpniu pożegnaliśmy 20-letnią Amelię Dereszowską z Chrzanowa. Doznała upadku z wysokości, po którym była przykuta do szpitalnego łóżka. Była hospitalizowana po urazie wielonarządowym, w tym urazie kręgosłupa szyjnego z uszkodzeniem rdzenia. Trwała zbiórka funduszy na jej rehabilitację.

W sierpniu odeszła Małgorzata Żak – wieloletnia pracownica Szpitala Powiatowego w Chrzanowie. Pracowała w nim od 1982 r. do 2023 r. Pracę zaczynała w aptece szpitalnej jako młodszy asystent, a w 1998 została jej kierownikiem. To był czas przenoszenia starego szpitala do nowych obiektów, co wiązało się z organizacją nowej apteki.

Drewniana trumienka z malutkim wieńcem białych kwiatów, a za nią niewielki żałobny kondukt. Tak pożegnano 5-latka z Ukrainy Vladyslava Kapustina, który 6 września jadąc na rowerku zginął pod kołami miejskiego autobusu. 15 września został pochowany na Cmentarzu Komunalnym w Chrzanowie.

We wrześniu w wieku 72 lat zmarła Maria Kuc. Wiele osób pamięta ją dzierżącą w dłoni megafon i prowadzącą demonstracje w Chrzanowie. Pani Maria była jedną z założycielek Komitetu Obrony Demokracji na ziemi chrzanowskiej. Angażowała się również w działania na rzecz Ukraińców. Z jej inicjatywy w rocznicę wybuchu wojny w Ukrainie na Placu Tysiąclecia w Chrzanowie organizowano demonstracje przeciwko wojnie.

W październiku pożegnaliśmy Jana Dudzika, Przeżył 76 lat. Występował w drużynie Fabloku Chrzanów, która w 1971 roku wywalczyła awans do trzeciej ligi. Z powodzeniem grał na boku obrony. Pracował przez pewien czas w Fabloku, gdzie był cenionym fachowcem. Potem uruchomił własną działalność.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

WYRÓŻNIONE KOMENTARZE

Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%