Zabłąkanego jelonka pracownice powiatowego inspektoratu weterynarii z pomocą policjanta przetransportowały do samochodu
CHRZANÓW. Jelonek, który w piątkowy poranek błąkał się obok bloku przy ulicy Broniewskiego 10 nie przeżył transportu do lecznicy.
CHRZANÓW. Jelonek, który w piątkowy poranek błąkał się obok bloku przy ulicy Broniewskiego 10 nie przeżył transportu do lecznicy.
O stworzeniu siedzącym w krzakach pod blokiem zawiadomił nas jeden z czytelników. Mieszkańcy przez dłuższy czas wydzwaniali do różnych służb, by ktoś zainteresował się prawdopodobnie rannym, dzikim zwierzęciem. W końcu na miejsce przybyli policjanci, a niedługo po nich lekarz weterynarii. Jak się dowiedzieliśmy, zwierzę nie miało zewnętrznych obrażeń. Było za to wycieńczone. Prawdopodobnie przez dłuższy czas było bez wody i pożywienia.
Schwytany jelonek pojechał do lecznicy. Niestety, zdechł w drodze. W Zakładzie Higieny Weterynaryjnej w Krakowie specjaliści sprawdzą, czy nie był zarażony wścieklizną.
(RAT)

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Przecież burmistrz, to pachołek Tuska. Nie liczcie na to , że Wam pomoże. Trzeba zrobić referendum, tak jak w Krakowie i wybrać innego burmistrza. Wtedy może będzie lepiej.
Gieks
13:30, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
A co na to nasz Robert - może redakcja go dopytać, bo po budowie latał i wywiadów udzielał .......
:)
13:18, 2026-05-21
“Przełom” to moje ukochane dziecko
odloty molendowej..... nie dość, że komentujesz sama swoje artykuły to jeszcze przeprowadzasz wywiady sama ze sobą, przecież remsak nie jest w stanie zadać samodzielnie żadnego pytania. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
bążur
10:35, 2026-05-21
Nocne oczekiwanie na diagnostykę
umieralnią w chrzanowie siedlisku komuchów i POwskich *%#)!& kieruje funkcjonariusz Baranowski oraz Gęba sędzia piłkarski. obaj reprezentują nurt głębokiego zidiocenia PO
bążur
10:31, 2026-05-21
0 0
biedny jelonek
0 0
Policja ani ci od monitoringu nie reaguja na takie cos. Dzis wieczorem na rynku 2 kolesi w wieku kolo 17 lat przyszlo z psem, szczuli te psy na siebie - mozna powiedziec, ze uczyli ich agresywnego zachowania. a gdy jeden z psiakow przez przypadek ugryzl swego pana dostawal kopniaka
po zwroceniu uwagi gowniarz odpowiedzial, ze przeciez psa to nie boli a to tylko zabawa, jego kolega ze to jego sprawa jak psa wychowuja. dziewczyna z ogrodka dwa razy probowala dodzwonic sie na komende ale jej sie nie udalo - nie wiem czy tam nikt nie pracuje czy policjanci wola nie odbierac telefonow. ochrona pojawila sie po zdarzeniu ale tylko krazyla w okol rynku
mam nadzieje, ze ktos zwroci uwage policji na sytuacje ktora opisalam i ktora miala miejsce dzis, a policja wezmie sie do roboty i po zapisie z monitoringu oraz rozmowie z dziewczynami z baru zidentyfikuje te typy, odbierze im psy a ich samych zamknie gdzies z dala od tego miasta, a w tracie aresztowania ich spaluje
0 0
co jakiś czas pojawiają się artykuły o zbłąkanych jelonkach, sarenkach... Dziwnym jest fakt, że żyją one aż do czasu przybycia lokalnego weterynarza... natomiast zawsze schodzą z tego świata podczas transportu. Pytanie- czy każde zwierze jest tak wygłodzone, wycieńczone czy zastraszone że akurat zdycha w rękach weterynarza czy też w opuszczeniu tego świata pomaga m ktoś- tajemnicą nie jest, że dziczyzna jest przysmakiem- odpowiedzi niech udzieli sobie każdy sam.
Ta sarenka też padła po zabraniu jej przez opiekuna zwierząt... :
http://www.przelom.pl/archiwum.php?t=Od-Annasza-do-Kajfasza&p=3_2007_215_3466
0 0
Policja??? Idąc do pracy zadzwoniłem około 6.30 na 112. Policja nie chciała przyjąć zgłoszenia. Zgodnie z sugestią funkcjonariusza zadzwoniłem po kilku minutach do Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego. Czy ktoś wie, o której ktoś przyjechał do jelonka?
0 0
Bez komentarza.Wielki ból .
0 0
od dwóch dni sarna błąkala się po st. cmentarzu w Chrzanowie i prawdopodonie mogła to być matka tego jelonka nie jestem pewny czy opuścila cmentarz bo dla niej to była pulapka dlatego że cmentarz jest osiatkowany i nie potrafiła się z niego wydostać.A bramki cmentarza nie są zamykane na noc.
0 0
a skad sie wzial przy bloku? on mieszka przeciez w lesie czy ktos go nie przywlokl na meczarnie?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz