Obiecują nie oblewać za byle co podczas egzaminu na prawo jazdy - przelom.pl

Przełom Online

Zamknij

Obiecują nie oblewać za byle co podczas egzaminu na prawo jazdy

red 16:07, 20.05.2009
15 Obiecują nie oblewać za byle co podczas egzaminu na prawo jazdy Roman Bańczyk, dyrektor Wojewózkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Katowicach, i jego zastępca Janusz Kuwak na spotkaniu z właścicielami ośrodków szkolenia kierowców z powiatu chrzanowskiego

CHRZANÓW. Chcemy, żeby coraz więcej kursantów zdawało za pierwszym razem na prawo jazdy. Oczywiście zgodnie z prawem - oświadczyli dyrektorzy Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Katowicach na środowym spotkaniu z właścicielami ośrodków szkolenia kierowców z powiatu chrzanowskiego.

CHRZANÓW. Chcemy, żeby coraz więcej kursantów zdawało za pierwszym razem na prawo jazdy. Oczywiście zgodnie z prawem - oświadczyli dyrektorzy Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Katowicach na środowym spotkaniu z właścicielami ośrodków szkolenia kierowców z powiatu chrzanowskiego.

Wydaje się, że takie oświadczenie stanowi krok milowy w dotychczasowych bardzo napiętych stosunkach pomiędzy właścicielami ośrodków szkoleniowych a katowickim WORD-em. Jeszcze w ubiegłym roku do instruktorów spływała lawina skarg od kursantów na śląskich egzaminatorów, "oblewających" za byle co. Nie brakowało też pretensji do ich zachowania: rozmawiania przez telefon komórkowy czy palenia papierosów podczas egzaminowania.

Na środowym spotkaniu w Starostwie Powiatowym w Chrzanowie Janusz Kuwak, zastępca dyrektora WORD-u, zapewnił, że on i dyrektor Roman Bańczyk wypowiedzieli wojnę aroganckim egzaminatorom. Poinformował, że za I kwartał tego roku zdawalność wyniosła około 35 procent.

- Czy nie może być 50 procent? - dopytywali się właściciele ośrodków szkoleniowych.

- Może być 50 procent, ale zgodnie z prawem, a nie na skutek przymykania oczu na błędy kursantów - odpowiedział Janusz Kuwak.

W pierwszym półroczu 2008 r. do egzaminu teoretycznego na prawo jazdy w śląskim WORD-zie przystąpiło 1.137 osób. Zdawalność wyniosła 80,8 procent. W części praktycznej było to odpowiednio - 2.662 osoby i zdawalność 32,5 procent.

W drugim półroczu 2008 r. przystąpiło do zdawania teorii 2.416 osób, zdawalność - 86,6 procent. Z praktyczną jadą autem zmierzyło się 1.969 osób, a zdawalność wyniosła 25,2 procent.
Łukasz Dulowski

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (15)

~m~m

0 0

a ja zdaje juz 4 raz w Tychach i za takie byle co mnie udupiaja ze szkoda gadac ...az sie czlowiekowi niechce juz podchodzic do egzaminu.....a pieniadze skubia

16:44, 23.05.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

~yty~yty

0 0

nie ma w Polsce takiego mądrego żeby wiedzial w jaki sposób można zdać egzamin z jazdy samochodem poza egzaminatorem oczywiście -podobno sposobem była łapówka jak nie tak dawno podała prasa chodziło oczywiście o Katowice.

19:07, 21.05.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

~LPR~LPR

0 0

Jezeli CIe zle nauczyli to nie odbierzesz prawka, bo nie zdasz egzaminu, wiec nie spowodujesz wypadku - po to ten egzamin, rozumiesz?

11:05, 21.05.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

~młodyzzz~młodyzzz

0 0

to co oni ustalają ile osób ma zdawać?? może 50 % a może 25 % o tym nie powinno być mowy. Egzaminator powinien obiektywnie oceniać przebieg egzaminu. Jeżeli ktoś umie jeździć to zda, i taka jest prawda. Sam robiłem niedawno prawo jazdy i widzę że egzminatorzy są sprawiedliwi. A kursanci nigdy nie chcą przyznać się do błędu i później wyolbrzymiają jak to ciężko zdać.

10:42, 21.05.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

ann_aliceann_alice

0 0

Rozumiem, że jak dotąd oblewali "za byle co", a teraz obiecują tego nie robić?

A dokładniej, to na czym owa wojna, wypowiedziana aroganckim egzaminatorom miałaby polegać? Na obrzucaniu ich jajkami? O ile wiem, oblewający egzaminator to dla ośrodka skarb, który zarabia dla nich kupę kasy.

10:41, 21.05.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

~Prawnik~Prawnik

0 0

Zminić to chore prawo. Po co i komu jest potrzebny ten egzamin?
Kończe kurs obligtoryny podpisuje oświadczenie woli o odpowiedzilności jaką biorę sidając za kierownica i po sprawie. Jak nie wystrcza kurs biorę dodatkowe lekcje i decydyje kiedy czuje się pewnie na drodze wraz z moim nauczycielm jazdy.
Ten egzamin to jedna wielka fikacja, kolejny podatek, stresogenne działanie nic nie wnoszace.
Przykład:
Jeżeli odbiorę prawko i w pierszym dniu spowoduje wypadek to odpwoiadm ja i tylko ja a nie ja i WORD czy ośredek szkolenia bo mnie źle nauczył.
Znowu stworzyliśmy sobie wrzoda i go pilenukjemy co najgorsze!

09:46, 21.05.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

~johan~johan

0 0

Ja zdawałem w Krakowie(zdałem za drugim razem), bo jak spadać, to z wysokiego konia. Albo będę dobrym kierowcą, albo nie. Po co zdawać w mieście, gdzie są dwa ronda? Po to, by potem bać się wjechać do dużego miasta lub też udać się tam i zatrzymać się przed np. Rondem Kocmyrzowskim nie wiedząc, co dalej?

22:34, 20.05.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

~zatopionq~zatopionq

0 0

Zdawałam w rzeszowie, zdałam za 1 razem. Przed samym egzaminem miałam jazdę po trasie egzaminacyjnej, bo zmieniła się organizacja ruchu w niektórych miejscach. Egzaminator sympatyczny, słyszał o naszym mieście i pseudoautostradzie :D

22:14, 20.05.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

~davidx_net~davidx_net

0 0

Ja w tychach teorie i praktyke zdałem za pierwszym razem. Fakt, czekałem długo ja jeden i drugi egzamin. Ale na praktycznym miałem równego egzaminatora :)

21:46, 20.05.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

amigo72amigo72

0 0

W Tychach tez można za pierwszym razem zdać:-)

20:45, 20.05.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

~Marcin~Marcin

0 0

Jakaś dziwna moda panuje na Nowy Sącz, a ja zdawałem w Tychach i zdałem za pierwszym razem, bez problemów, żadnych incydentów.

20:19, 20.05.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

~asasas~asasas

0 0

W Tychach zdawałem 4 razy i nic w Nowym Sączu bez najmniejszych problemów za 1 razem !

19:57, 20.05.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

~johan~johan

0 0

Gadanie przez telefon czy palenie papierosów przez egzaminatora to już skandal. Egzamin trwa niecałą godzinę, więc tyle chyba można wytrzymać. Bo potem chyba jest jakaś przerwa, prawda? A co do oblewania, to może rzeczywiście nie powinno się czepiać szczegółów, jednak pewne sprawy trzeba mieć na uwadze, np. powinno kłaść się nacisk na to, by kierowca nie tamował ruchu, potrafił dynamicznie ruszyć(kiedy trzeba) i zauważał sytuacje, gdy z jednego pasa tworzą się dwa i trzeba się ustawić na skraju pasa, a nie na środku- jednym słowem chodzi o przepustowość ruchu. Wielu kierowców tego nie pamięta i wielu nawet tego nie wie.

18:23, 20.05.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

~piter~piter

0 0

Prawo jazdy mam od kilku miesięcy, jednak nie zdawałem na śląsku... To było śmieszne co oni wyrabiają w tym WORDzie. Sporo się nasłuchałem od znajomych o co ich oblewano... Sam zdecydowałem się zdawać w Nowym Sączu i muszę przyznać, że baaardzo byłem zadowolony! Nie dość, że po zdaniu teorii czekałem niespełna 5min na praktykę, to jeszcze miła atmosfera podczas trwania egzaminu praktycznego pomagała się rozluźnić. Przede mną jeszcze kat. A, a tą myślę zdawać już w Krakowie:)

17:33, 20.05.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

~Ziomuś~Ziomuś

0 0

polecam Nowy Sącz

16:20, 20.05.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%