Statystyki są przerażające. W 90 procentach pożary traw są efektem celowych, złośliwych podpaleń. Tylko od początku roku chrzanowscy strażacy gasili je przeszło 200 razy.
Rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Chrzanowie kpt. Wojciech Rapka podkreśla, że wypalanie traw jest niebezpieczne dla zdrowia ludzi. Zdarzały się też przypadki, że podpalacze ginęli w płomieniach.
(jk)
ZOBACZ W TV PRZEŁOM 

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Przecież burmistrz, to pachołek Tuska. Nie liczcie na to , że Wam pomoże. Trzeba zrobić referendum, tak jak w Krakowie i wybrać innego burmistrza. Wtedy może będzie lepiej.
Gieks
13:30, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
A co na to nasz Robert - może redakcja go dopytać, bo po budowie latał i wywiadów udzielał .......
:)
13:18, 2026-05-21
“Przełom” to moje ukochane dziecko
odloty molendowej..... nie dość, że komentujesz sama swoje artykuły to jeszcze przeprowadzasz wywiady sama ze sobą, przecież remsak nie jest w stanie zadać samodzielnie żadnego pytania. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
bążur
10:35, 2026-05-21
Nocne oczekiwanie na diagnostykę
umieralnią w chrzanowie siedlisku komuchów i POwskich *%#)!& kieruje funkcjonariusz Baranowski oraz Gęba sędzia piłkarski. obaj reprezentują nurt głębokiego zidiocenia PO
bążur
10:31, 2026-05-21
0 0
obciążenie kosztami gaszenia właścicieli spalonych terenów, to tak samo jak (nie) możliwe jest obciążenie kosztami akcji ratowniczych w górach, bezmyślnych turystów chodzących po górach wtedy kiedy nie powinni się tam znależć, takie jest właśnie nasze prawo, winnego nie da się nigdy ukarać
0 0
Teoretycznie, gdyby byla taka możliwość aby obciążyć kosztami gaszenia właścicieli spalonych terenów to liczba podpaleń znacznie by spadła. Takie działania wymusiłyby na właścicielach nieużytków rolnych zarośniętych trawami i krzaczorami ich uporządkowanie lub sprzedanie ich.
Dzięki temu również ceny działek nieco by spadły, gdyby przybyło terenów które można przekształcić w tereny pod budowę ewentualnie zmieniłaby się estetyka otocznia. Za czasów komuny rzadko zdarzało się wypalanie traw bo wszystko było w miarę zadbane a nie porzucone w samopas. Być może również mieszkańcy reagowaliby szybciej wiedząc, że w przypadku wypalania zapłaci za to gmina zamiast przeznaczyć te pieniądze na nowy chodnik. To radykalne metody kija i marchewki ale inne się jakoś nie sprawdzają. Słabo też idzie uświadamianie mieszkańców o skutkach wypalania traw. Praktycznie takich akcji nie ma.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz