Skrzyżowanie ul. Kadłubek, Berka Joselewicza i nowego dwukierunkowego łącznika 29 Listopada z ul. Kadłubek
Do którego znaku drogowego się zastosować, zastanawiają się niektórzy kierowcy, skręcający z ul. Kadłubek w Berka Joselewicza w Chrzanowie? Przy drodze stoją dwa znaki wprowadzające w lekką konsternację.
Dosyć duży komunikacyjny bałagan panuje w tamtym rejonie miasta. Niedawno została otwarta nowa dwukierunkowa uliczka łącząca ul. 29 Listopada z ul. Kadłubek. Odnowiono też nawierzchnię ul. Berka Joselewicza. Nowe drogi, nowe znaki trochę zamieszały, warto więc zachować tam szczególną ostrożność.
Przy wjeździe w Berka Joselewicza od strony ul. Kadłubek stoją dwa znaki: najpierw zakaz wjazdu a nieco dalej możliwość jazdy prosto drogą jednokierunkową.
Zwyczajowo od lat z ul. Kadłubek skręcało się w Berka Joselewicza i dojeżdżało nią do Świętokrzyskiej, więc i teraz kierowcy tak jeżdżą. Jeden z nich zwrócił jednak uwagę na tę - jego zdaniem - wykluczającą się konfigurację znaków (widoczną na tytułowym zdjęciu).
Zdaniem policji znak zakazu wjazdu odnosi się jednak do ul. Kadłubek (nie można na nią wjechać, poruszając się z dołu od Sądowej w kierunku Rynku) a nie ul. Berka Joselewicza. Ktoś złośliwie musiał go odwrócić - tłumaczą funkcjonariusze, bo żeby znak pełnił właściwą rolę, jego tarcza powinna być skierowana prostopadle do ul. Kadłubek.
Nim administrator drogi właściwie go ustawi, pewnie jeszcze niejeden kierowca przyhamuje w tym miejscu, zastanawiając się, który znak jest ważniejszy.

Kiepsko wygląda też przestrzeganie znaków na pobliskiej Świętokrzyskiej (zdjęcie powyżej).
Przy skrzyżowaniu Berka Joselewicza ze Świętokrzyską są dwa znaki: zakaz ruchu w obu kierunkach (poza rowerzystami) oraz zakaz zatrzymywania się i postoju.
Jak widać na zdjęciu nie tylko rowery na nią wjeżdżają. W ogóle ruch samochodowy na tym zakazanym odcinku Świętokrzyskiej jest dosyć spory, choć przy znakach - poza rowerami - nie ma żadnej informacji o wyjątkach (dojazdach do psesji czy dowozie towaru).
- Jak to jest z prawem drogowym w tym mieście? Organizatorzy ruchu drogowego nie mają o nim pojęcia czy kierowcy? - rzuca pytanie Czytelnik.

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Komu burmistrz Alwerni umorzyła podatek za ubiegły rok
Brawo pani burmistrz z Alwerni, pomoc takim chorym jak ja jest potrzebna. Ja jestem w Trzebini i burmistrz tego miasta wysłał na mnie urząd skarbowy a nie umorzył, Jestem teraz w koszmarnej sytuacji, bez wyjścia‼️‼️‼️
YuMi
16:44, 2026-05-21
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
Wakacje marzeń za 10tys. to chyba w sosnowcu tylko 🤣🤣🤣
Skit
16:21, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Radni chcieli sesji nadzwyczajnej, ale jak widać, burmistrz Latko troszczy się szybciej i sprawniej o mieszkańców i już jest spotkanie, dziękujemy!
absurd
15:13, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Pan burmistrz dobrze wiedział o co ci chodzi. A teraz udaje ze nie wie i nie chce się wypowiadać na ten temat , popieram tych ludzi którzy rozwiązali umowy, i mam nadzieję ze inni tez tak zrobią, te mieszkania to zwykła siema
Chrzanow wita
14:46, 2026-05-21
0 0
Autor artykułu niech się szybko pozbędzie prawa jazdy jeśli nie chce kogoś zabić bo pomyli nakaz jazdy prosto z drogą jednokierunkową !!!!!!
0 0
Po co tam znak nakazu jazdy prosto? Zgodnie z przepisami wjechać w dom na Świętokrzyskiej?
0 0
@Moravetz a gdzie masz nakaz jazdy prosto???
0 0
~jakur. Przeczytaj komentarz ~marcinek180. Napisał go gdy w tekście było jeszcze o nakazie jazdy prosto. Gdyby był, byłby bezsensowny. Powinien być nakaz skrętu w lewo na najbliższym skrzyżowaniu, skoro na Świętokrzyskiej w stronę Rynku stoi zakaz ruchu.
0 0
Zakaz jest przekrzywiony nie ze złośliwości, tylko po to, żeby schować znak stop zamontowany po drugiej stronie zakazu, ponieważ stop już tam nie obowiązuje.
0 0
To oznakowanie to pikuś. Moim zdaniem absolutna wolta jest na skrzyżowaniu Sądowej ze Świętokrzyską. Tutaj to dopiero jest jazda bez trzymanki:) . Zjeżdżając Sądową od Jagiellońskiej kierowca natyka się na znak D-41 (koniec strefy zamieszkania) czyli jest zobowiązany do zachowania szczególnej ostrożności oraz ustąpienia pierwszeństwa wszystkim uczestnikom ruchu, jako włączający się do ruchu. I tu jest ok. Cyrk zaczyna się kiedy od rynku ul. Świętokrzyską zjeżdża kierowca i..... no właśnie. Dojedzie do skrzyżowania na którym nie ma żadnego znaku pierwszeństwa:) Tam jest tylko znak B-22 (zakaz skrętu w prawo) i znak D-6 (przejście dla pieszych. Czyli dla kierującego pojazdem zbliżającym się do skrzyżowania od strony rynku to skrzyżowanie jest, uwaga RÓWNOŻĘDNE :))) i powinien stosować regułę prawej ręki. Następuje IMPAS. No chyba, że ja coś przeoczyłem na tym skrzyżowaniu. Chętnie przyznam się do ewentualnego błędu w interpretacji:)))
0 0
Siriusku, masz się do czego przyznać, błąd jest, wprawdzie ortograficzny, jednak w oczy razi. Co do reszty wypowiedzi, to stwierdzam, że pouczająca, pozwalająca dostrzec absurdy drogowe. Miłego wieczoru życzę!
0 0
Odnosząc się do sprawy opisanej przez @Sirius uważam, że najlepszym rozwiązaniem byłoby zlikwidowanie wszelkich pierwszeństw i podporządkowań na obszarze śródmieścia Chrzanowa. Tam nie ma dróg tranzytowych - wszystkie ulice służą jako drogi dojazdowe do posesji i parkingów, zatem nikt tam nie pędzi, bo się nie da. Ponadto na całym tym obszarze obowiązuje ograniczenie do 30 km/h (znak B-43). Obowiązywałaby tam tylko 'reguła "prawej ręki" - prawo najprostsze i znane każdemu. Na ulicy Sądowej znak końca strefy zamieszkania (D-41) przestawiłbym o kilka metrów w tył tj. w miejsce znaku oznaczającego koniec miejsca przeznaczonego na postój (D-18+T-3a), przez to na skrzyżowaniu wszystkie ulice byłyby równorzędne. Zasady jazdy byłyby proste i oczywiste, zrozumiałe dla każdego.
0 0
Chrzanów to drogowy skansen. Jeszcze parę lat i będzie można sprzedawać bilety, aby ludzie zobaczyli jak dawno temu dziadersi projektowali i znakowali drogi.
0 0
AAA, wesoło ale jak najbardziej w punkt. Znaki wzajemnie się wykluczające, absurdalne pierwszeństwa, "nawyki" użytkowników dróg, kto jeździ po chrzanówku to w cyrku się nie śmieje
0 0
Ten artykuł pięknie prezentuje nam chrzanowską bylejakość i indolencję lokalnych władz. Zarządca pokazanych tu ulic (urząd powszechnie znany w Chrzanowie) stawia znaki gdzie popadnie, i w dodatku tak, że jeden przeczy drugiemu (zdjęcie 1) albo jest bezsensowny, jak ten na drugim zdjęciu (zakaz zatrzymywania się dotyczący jadących rowerem - zdjęcie 2). Wymyśla też pierwszeństwa i podporządkowania na ulicach w obszarze "Strefa 30"- zmieniając je przy tym co pewien czas - chyba po to, aby pokazać swoją lokalną władzę. Zaś zdaniem lokalnej policji (KPP Chrzanów? - czy?) podobno wszystko jest w porządku, tylko "ktoś musiał odwrócić znak drogowy". Czy znak drogowy, który "ktoś" może sobie odwracać, to prawidłowy element drogi publicznej? I rzekomo ten znak ma dotyczyć wjazdu w ulicę Kadłubek, ale widzimy, że stoi on po jej lewej stronie, zatem coś tu nie gra - w Polsce takie znaki mają chyba stać po prawej stronie jezdni (po lewej stronie może być w razie potrzeby powtórzony). A lokalni kierowcy jeżdżą sobie tu według własnych zasad, bo wiadomo, że tu nikt ich nie kontroluje. Takie jest to miasto.
0 0
Ten artykuł pięknie prezentuje nam chrzanowską bylejakość i indolencję lokalnych władz. Zarządca pokazanych tu ulic (urząd powszechnie znany w Chrzanowie) stawia znaki gdzie popadnie, i w dodatku tak, że jeden przeczy drugiemu (zdjęcie 1) albo jest bezsensowny, jak ten na drugim zdjęciu (zakaz zatrzymywania się dotyczący jadących rowerem - zdjęcie 2). Wymyśla też pierwszeństwa i podporządkowania na ulicach w obszarze "Strefa 30"- zmieniając je przy tym co pewien czas - chyba po to, aby pokazać swoją lokalną władzę. Zaś zdaniem lokalnej policji (KPP Chrzanów? - czy?) podobno wszystko jest w porządku, tylko "ktoś musiał odwrócić znak drogowy". Czy znak drogowy, który "ktoś" może sobie odwracać, to prawidłowy element drogi publicznej? I rzekomo ten znak ma dotyczyć wjazdu w ulicę Kadłubek, ale widzimy, że stoi on po jej lewej stronie, zatem coś tu nie gra - w Polsce takie znaki mają chyba stać po prawej stronie jezdni (po lewej stronie może być w razie potrzeby powtórzony). A lokalni kierowcy jeżdżą sobie tu według własnych zasad, bo wiadomo, że tu nikt ich nie kontroluje. Takie jest to miasto.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz