Szkoły już teraz, bez odgórnych regulacji, wprowadzają własne zasady dotyczące korzystania z telefonów komórkowych przez uczniów. Rozmawiamy o tym z Agnieszką Batko, dyrektorką Szkoły Podstawowej nr 10 w Chrzanowie.
- Na styczniowym spotkaniu z radą rodziców, wprost usłyszałam, że trzeba zdecydowanie ograniczyć dostęp do telefonów komórkowych w szkole. Coś takiego zdarzyło się po raz pierwszy - mówi Agnieszka Batko. - Myślę, że rodzice mają z tym duży problem w domu. Jak twierdzą, dzieci zaczynają dzień z telefonem i kończą go z nim. Przyszła kiedyś do mnie zrozpaczona mama, która dostała rachunek za telefon na 8 tys. zł, bo córka radziła się jakiejś wróżki. Telefon to znak czasów i bardzo przydatne urządzenie, również w nauce, ale niezbędne jest wyznaczenie jakichś ram korzystania z niego.
Cała rozmowa w bieżącym 9. numerze tygodnika "Przełom". Wydanie elektroniczne dostępne na kiosk.przelom.pl
Odnośnie szkół podstawowych: Biorąc pod uwagę skalę problemu uzależnienia od urządzeń mobilnych oraz przede wszystkim wyniki i wnioski z naszej ankiety w trosce o zdrowie psychiczne i fizyczne naszych młodszych koleżanek i kolegów rekomendujemy ograniczenie korzystania z urządzeń elektronicznych (telefonów, smartwatchów, tabletów itp.) podczas lekcji i przerw dla uczniów szkół podstawowych. Wyżej wymienione przedmioty powinny cały czas znajdować się w plecakach uczniów. Wyjątek stanowią sytuacje, gdy nauczyciel zezwoli na ich używanie w celach naukowych, bądź w innych uzasadnionych sytuacjach wyjątkowych np. kontakt z rodzicami, opiekunami prawnymi.
Odnośnie szkół ponadpodstawych: Uważamy, że dozwolone powinno być korzystanie z telefonów oraz innych urządzeń mobilnych w celach naukowych podczas lekcji. (...) W przypadku przerw uważamy, że decyzja na temat korzystania z telefonów powinna należeć do dyrekcji szkoły w porozumieniu z radą rodziców i samorządem uczniowskim.

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
“Przełom” to moje ukochane dziecko
odloty molendowej..... nie dość, że komentujesz sama swoje artykuły to jeszcze przeprowadzasz wywiady sama ze sobą, przecież remsak nie jest w stanie zadać samodzielnie żadnego pytania. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
bążur
10:35, 2026-05-21
Nocne oczekiwanie na diagnostykę
umieralnią w chrzanowie siedlisku komuchów i POwskich *%#)!& kieruje funkcjonariusz Baranowski oraz Gęba sędzia piłkarski. obaj reprezentują nurt głębokiego zidiocenia PO
bążur
10:31, 2026-05-21
Mieszkańcy dostali ostrzeżenie. Chodzi o próby włamań d
Ciekawe jakby się tak ktoś włamał i zastał osobę w środku. Przecież można zawału dostać na widok włamywacza. Co z tego, że ktoś zachowa ostrożność będąc w zamkniętym mieszkaniu jak nic nie zrobi gdy się ktoś włamie. Może wyjściem byłaby kamerka nad drzwiami. Mogłaby odstraszyć delikwenta, a poza tym w razie czego nagrać. Chyba innej opcji by się zabezpieczyć nie ma.
Janka
10:22, 2026-05-21
Komu burmistrz Alwerni umorzyła podatek za ubiegły rok
rolnikom to nigdy nie dogodzi a to za cieplo i susza a to za zimno i omrozi a to za mokro i zgnije i tylko doplaty odszkodowania i umazania podatku
@hotin
09:59, 2026-05-21
0 0
"Myślę, że rodzice mają z tym duży problem w domu. Jak twierdzą, dzieci zaczynają dzień z telefonem i kończą go z nim." Cóż. Dzieci w większości przypadków robią dokładnie to, co ich rodzice. Może niech sami rodzice zastanowią się, jak wygląda ich poranek i wieczór. A jak ktoś nie wierzy - wystarczy udać się np. do pierwszej lepszej przychodni dziecięcej. Mamusia/tatuś z telefonem, ich dziecko z telefonem lub tabletem (bajki, gry) W restauracji 2 letnie dziecko je co prawda samodzielnie - ale bajka na tablecie obowiązkowo. Zakupy w marketach - podobnie. Oczywiście, nie generalizuję. Bo widzę i tych rodziców, którzy potrafią rozmawiać ze swoimi pociechami, potrafią zająć ich. Czytają książeczki, opowiadają. Szkoda tylko - że są w mniejszości.
0 0
@Kattebush Zgadzam się. Dodałbym tu jeszcze komunikacje zbiorową tj.Pociąg,autobus itd. Nawet jak trasa jest niedaleka to co robi rodzic szczególnie matka by dziecku się nie nudziło daje jej swojego smartfona i daje mu pograć w grę albo puszcza bajkę na youtubie. W przychodniach bywa bardzo podobnie. A co do matki przerażonej wysokim rachunkiem trzeba było dać telefon na zwykłego pre-paida to by nie musiała płacić tak wysokiego rachunku.
0 0
Takie czasy, wszyscy tacy piękni na portalach społecznościowych, nowe autka na podjazdach (często na kredyt), siedzenie w robocie po godzinach - bo przecież trzeba się hajsu nachapać ile wlezie. A dziecku?! Telefon dać na pół dnia albo bajkę w tv, bo tak wygodnie, niech się czymś zajmie. I nie rozmawiać z nim, nie tłumaczyć, bo strata czasu i trzeba iść zarobić na swoje nowe zbędne zachcianki. Tak to wygląda w wielu rodzinach obecnie.
0 0
Przykre jest to, że starsze pokolenie nie potrafi w pełnym stopniu wykorzystać, a tym samym zaakceptować, nowoczesnych form komunikacji. Młodzi kochają nowe technologie, potrafią umiejętnie wykorzystać wszelkie zasoby sieci, w mig dotrą do każdej informacji, posiadają kompetencje i motywacje do korzystania z Internetu, jest dla nich źródłem wiedzy i rozrywki. Zbędne im stają wszelkie encyklopedie, atlasy, papierowe książki, gazety, itd. Nie wolno nam ich ograniczać, niech się w pełni rozwijają. Starannie jednak należy kontrolować czas dziecka, który poświęca grom komputerowym, są mocno uzależniające, potrafią zniszczyć nie tylko młodego człowieka.
0 0
Dodam jeszcze, że jedynym problemem jest zjawisko lawinowego korzystania z pomocy lekarzy okulistów, co bardzo niepokoi. Dlatego powinniśmy korzystać z najlepszych urządzeń, na tych nie oszczędzamy.
0 0
Coraz więcej krajów zabrania używania telefonów komórkowych w szkołach. Francja, Włochy, Grecja, Portugalia, Chiny. Wydział Edukacji Uniwersytetu Harvarda na swojej stronie podaje, że telefony używane podczas lekcji mają negatywny wpływ na wyniki w nauce i długoterminową zdolność uczenia się. Badania wykazały, że telefony komórkowe rozpraszają uwagę i negatywnie wpływają na czas reakcji, wydajność, odczuwanie przyjemności z wykonywanych zadań i zdolności poznawcze. Szereg artykułów naukowych opisuje również chorobliwy lęk przez dzieci i młodzież uzależnione od Internetu i pozbawione stałego dostępu do mediów społecznościowych. Pierwszy, lepszy link dotyczący uzależnienia: https://www.uzaleznieniabehawioralne.pl/siecioholizm/siecioholizm-prawdziwe-historie/moje-dziecko-jest-uzaleznione-od-telefonu-prawdziwa-historia/
0 0
Podobno dawniej czytanie książek było niezwykle szkodliwe, rodzice gasili światło, mówili dobranoc, wówczas dzieciarnia chwytała za latarki i pod pierzyną doskonaliła wzrok. Sztuczna inteligencja wkracza, czas się przygotować, powoli zaczyna się zabawa. Polak ma prawo do rozwoju, nie chce pozostawać w tyle, potrafi wykorzystać pojawiające się możliwości. Kattebush, uwierzyłaś w bajkę, że zatroskana matka przyszła pożalić się dyrektorce na własne dziecko? Gratuluję zaufania!
0 0
@Antoninka - niestety, za postępem idą ofiary. Internet ma dwa oblicza - bardzo dobre i te okrutne. Jest zarówno dobrodziejstwem jak i przekleństwem. W moim domu w połowie lat 90 Internet zawitał. Łączyło się wtedy przez telefon stacjonarny i modem. Nabijało równo rachunki. Ale chłonęliśmy świat, wiedzę. Był pomocny i jest pomocny w wielu dziedzinach życia. Wszystko jednak z głową. Bo nie tylko okuliści mają ręce pełne pracy. Również neurolodzy, psychologowie i psychiatrzy.
0 0
Komórka, internet, media społecznościowe, hejt, stalking, hakowanie no tym się już mierzymy. A tu puk, puk AI puka! Co przyniesie? Boje sie ...
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz