Z ARCHIWUM TYGODNIKA "PRZEŁOM". Stefania Wernik urodziła się w Auschwitz. Do obozu prosto z łapanki trafiła jej mama Anna Piekarz. Odcisnęło to piętno na całym jej życiu. 76-latka często wraca pamięcią do tamtego czasu. Szuka też rodziny z Libiąża, która bardzo im pomogła po wyzwoleniu.
Marek Oratowski: Jak pani mama dostała się do obozu?Ja przyszłam na świat w Birkenau na początku listopada 1944 roku.
Historycy szacują, że w obozie urodziło się 700 dzieci, a wyzwolenia doczekało tylko 60. Pani jest w tym gronie.
- Tak. Poród odbył się w obozowym szpitalu. Mama wspominała, że po urodzeniu wykąpali mnie w zimnej wodzie pod kranem. Dali mi numer 89136. Wytatuowali go na udzie lewej nogi. Obecnie jest już niewidoczny. Po porodzie przenieśli mamę do innego baraku. Dostawała trochę lepsze posiłki, na przykład rozwodnione zupy. Koleżanki mamy uszyły dla mnie ubranka z pasiaków. W obozie nie było żadnej higieny, a mimo to przeżyłam. Myślę, że to zasługa Pana Boga i wielkiej odwagi mojej mamy. Miała odpowiednią ilość pokarmu. Gdyby nie to, nie miałabym szans.
Jak opuściłyście obóz?
- Gdy podrosłam, mama opowiadała, że przed wyzwoleniem wszystko się paliło, a Niemcy uciekali. Narzuciła na siebie jakiś płaszcz i mnie też w coś owinęła. Nie miała siły mnie nieść, dlatego odwróciła do góry nogami taboret, przywiązała do niego sznurek i ciągnęła. Ważyła zaledwie 29 kilogramów. Tak doszłyśmy do Libiąża.
Ktoś wam tam pomógł?
- Ponad tydzień, do 8 lutego 1945 roku, mieszkałyśmy u ludzi prowadzących jakiś sklep. Dali nam osobny pokój. Mama mogła odpocząć przed dalszą drogą. Chciałabym się z tym ludźmi, a raczej ich potomkami, spotkać, żeby im podziękować. Nie wiem, czy będzie mi to dane, bo nie znam nazwisk. Może jednak ktoś słyszał od babci lub dziadka, że pomogli matce z dzieckiem idącym z Auschwitz? Będę wdzięczna za każdą informację.
Co działo się dalej?
- Wróciliśmy do rodzinnych Czubrowic. Gdy miałam pięć lat, tata wracając z fabryki w Olkuszu zginął w wypadku, w dniu, w którym miał się odbyć chrzest mojego młodszego brata. Żyliśmy bardzo biednie, bo mama została sama z trójką dzieci. Przeprowadziliśmy się do Osieka, do babci. Mama wybudowała tam dom. Ja pracowałam fizycznie, wyszłam za mąż.
Pani mąż podobno także ma za sobą trudne doświadczenia?
- Tak. Jan pochodzi z Wołynia. Gdy miał cztery lata, banda UPA zabiła mu ojca. Przez pewien czas jego rodzina mieszkała pod gołym niebem. Takie trudne doświadczenia sprawiły, że potrafimy zrozumieć innych. W takim duchu wychowaliśmy nasze dzieci. Mieszkamy w Osieku.
Powstaje film o pani i pani mężu. Jak was znalazł jego twórca?
- Z Pawłem Kłodą poznaliśmy się przez jedną z mieszkanek Oświęcimia. Opowiedziała mu o naszej historii i się nią zainteresował. Kręciliśmy już sceny w obozie. Niestety, ze względu na epidemię, mieliśmy tam ograniczony dostęp. Auschwitz zwiedzałam jako dziecko, a potem przy okazji filmu nagrywanego przez Telewizję Katowice. Wystąpiła w nim moja mama, która zmarła 16 lat temu.
Jeżeli możecie pomóc pani Stefanii odnaleźć rodzinę z Libiąża, która pomogła jej i jej mamie tuż po wyzwoleniu obozu - zadzwońcie na numer (32) 627 12 62 lub 624 92 17.
Archiwum Przełomu nr 14/2021

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
z burmistrzem Chrzanowa
,
23:35, 2026-05-21
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
Szkoda, że nie wiedziałam nic o loterii. Chyba słabo zareklamowana. W urzędzie nie było, ma stronie Przełomu też nie widziałam.
Beza
22:27, 2026-05-21
Przed nami weekend pełen futbolu
Mecz w Krzeszowicach w sobotę o 15:45
marcinellino
22:20, 2026-05-21
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
A gdzie były informacje o tej loterii 🤔
Barbara
21:31, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz