Pamiątkowe zdjęcie po ogłoszeniu zwycięstwa Polaków. Na zdjęciu: Wiesław Kmiecik, Paweł Barański, Wojciech Żak, Piotr Wojtyła, Zbigniew Palkij, Ryszard Jacek, Michał Masiarczyk i Leszek Gąsiorek. Nieobecni: Ryszard Mlostek i Robert Kania. Fot. archiwum PKW SA
Ratownicy górniczy, pracujący na co dzień w Południowym Koncernie Węglowym SA, wywalczyli tytuł mistrzów świata w prowadzeniu akcji na dole kopalni. W australijskim mieście Wollongong pokonali m.in. Amerykanów, Chińczyków i Rosjan.
Ratownicy górniczy, pracujący na co dzień w Południowym Koncernie Węglowym SA, wywalczyli tytuł mistrzów świata w prowadzeniu akcji na dole kopalni. W australijskim mieście Wollongong pokonali m.in. Amerykanów, Chińczyków i Rosjan.
Libiąską "Janinę" i jaworznickiego "Sobieskiego" na VII Międzynarodowych Zawodach Zastępów Ratowniczych reprezentowało dziesięć osób, w tym ośmiu zawodników. Nazwali się "Black gold".
- Z Polski do Australii poleciały jeszcze dwa inne zespoły z kopalń KGHM Polska Miedź oraz Borynia jastrzębskiej spółki węglowej - mówi Leszek Gąsiorek, główny inżynier wentylacji, zastępca kierownika Ruchu Zakładu Górniczego "Janina".
Ratownicy zmagali się w takich konkurencjach jak: sztolnia szkoleniowa, wirtualna rzeczywistość, egzamin teoretyczny oraz akcja ratownicza na dole kopalni. Ta ostatnia była najwyżej punktowana.
- Wypadliśmy najlepiej. Pokonaliśmy Amerykanów, Chińczyków, Hindusów, Rosjan oraz Ukraińców - wymienia Gąsiorek. - Przywieźliśmy puchar potwierdzając tym samym, że mamy światowej klasy pracowników - dodaje.
Zawodnicy musieli m.in. dokonać szczegółowej penetracji wyrobisk w poszukiwaniu zaginionych górników, ewakuować ich w bezpieczne miejsce, a także zabudować tamy wentylacyjne. Nie było łatwo.
- Zawód ratownika górniczego jest ciężki. To misja. W razie zagrożenia ci ludzie idą na pierwszy ogień ratując życie i mienie. Jestem dumny ze swojej załogi - zaznacza Leszek Gąsiorek, nadzorujący pracę ratowników "Janiny".
Aktualnie w libiąskiej kopalni pracuje około 80 ratowników. Ostatni raz interweniowali dwa lata temu w listopadzie. Pod ziemią wybuchł pożar jednej ze ścian. Ugasili go. Nikomu nic się nie stało.
(jk)

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Tak bawią się dorośli w Myślachowicach! Impreza przycią
Ludzie chca rozrywki . Nie tylko tyrac i oszczedzac.
Paul
17:36, 2026-05-22
Absurd wokół Dino w Libiążu
Absurd za absurdem. Libiąż słynny jest z tego. Mnóstwo utopionych pieniędzy, wątpliwej jakości inwestycje...ale sukcesy władz odpiane. Strach się bać...
Masza
15:47, 2026-05-22
Absurd wokół Dino w Libiążu
Nasuwa się pytanie, czy ktoś się temu dziwi? Przecież Libiąż słynie z absurdów. Nieudanych inwestycji jest po kokardy. Włodarze miasta za nic mają głos
Masza
15:44, 2026-05-22
Absurd wokół Dino w Libiążu
Faktycznie to jakiś dramat, ktoś stawia sklep, a nie doprowadza do przebudowy drogi, by można było sklep zaopatrzać. Chyba najpierw powinna być zmiana drogi, później stawiany sklep. Nasuwa się pytanie czy to samo czeka sklep Dino powstający na ul. Śląskiej w Chrzanowie. Czy tam tir zmieści się i wjedzie, wyjedzie czy też będą problemy.
Nela
15:18, 2026-05-22
0 0
Mimo, że tegoroczny zastęp to mieszanka trzech ratowników z Janiny i trzech z Sobieskiego to, uwierzcie mi, nie było najmniejszego problemu z zgraniem się w jedną drużynę.
P.s.
"Jak ktoś mnie pyta... to ja odpowiadam..." :)
0 0
Serdeczne gratulacje!Taka miedzynarodowa slawa.
0 0
GRATULACJE!!! wspaniali faceci!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz