Kasia wie, jak rozmawiać trzeba z psem - przelom.pl

Przełom Online

Zamknij

Kasia wie, jak rozmawiać trzeba z psem

Ewa Solak 12:00, 27.08.2020
Skomentuj Kasia wie, jak rozmawiać trzeba z psem Katarzyna Tokarczyk ze swoimi pupilami: Nefretete i Journey. Katarzyna skończy w tym roku 17 lat. Mieszka w Filipowicach. Uczy się w I Liceum Ogólnokształcącym w Chrzanowie. Pasjonują ją psy.

Z ARCHIWUM TYGODNIKA "PRZEŁOM".Kiedy widzimy psa budzącego w nas strach, powinniśmy znieruchomieć, odwrócić głowę w bok i, na przykład, zacząć ziewać. Krzyk i wymachiwanie rękami czy nogami jeszcze bardziej mogą go zdenerwować - przekonuje pasjonatka psów, Katarzyna Tokarczyk z Filipowic.

Ewa Solak: Od jakiegoś czasu organizujesz spotkania związane z rozumieniem świata przez zwierzęta. Twierdzisz, że z psami można porozmawiać.
Kasia Tokarczyk: Nie mówię, że pies zacznie mówić ludzkim głosem i opowie nam, jak mu minął dzień. Jako właściciele jesteśmy w stanie zrozumieć, co nasz pies czuje i czego potrzebuje w danym momencie.

A skąd Ty to wiesz?
- Pasjonuje mnie behawiorystyka czworonogów, jeżdżę na szkolenia oraz dużo czytam. Wychowałam się w domu, gdzie tata miał hodowlę psów, a dziś sama mam dwa owczarki border collie. To one są moimi najlepszymi nauczycielami. Cały czas uczę się ich zachowań. Organizuję spotkania i dzielę się z ludźmi moim doświadczeniem, żeby uświadomić dorosłych i dzieci, że pies może być kimś bardzo ważnym, a my jesteśmy w stanie go zrozumieć. Tak naprawdę psy odmieniły całe moje życie.

W jaki sposób?
- Parę lat temu byłam zupełnie inną osobą. Przesiadywałam w domu, grając na komputerze. Niewiele rzeczy poza tym mnie interesowało. Któregoś dnia tata przyprowadził jednego szczeniaka do mojego pokoju i poprosił, żebym się nim zajęła. Bawiłam się z nim chwilę i obserwowałam, jak ten mały piesek obdarza mnie zaufaniem. Kolejnego dnia pomyślałam: czemu nie wyjść do reszty? Po podwórku biegało chyba ze 20 psiaków. Jedna suczka podeszła do mnie i nie chciała odejść. Okazało się, że to właśnie ona była dzień wcześniej moim gościem. Warczała na pozostałe, żeby do mnie nie podchodziły. Zakochałam się w niej ze wzajemnością. Nefretete zawsze jest przy mnie. Teraz, po paru latach, jest ze mną również jej córka, Journey.

Szkolisz je?
- Tak, to rasa Border collie, pochodząca z Wielkiej Brytanii, przystosowana do pasterskiego trybu życia. Psy tej rasy muszą mieć możliwość wybiegania się, rozładowania energii. Chodzimy więc co dzień na długie spacery. Szkolimy się w zakresie dog frisbee (łapanie przez psa specjalnie dostosowanego do tego dysku). Istotne jest również dla mnie dokładne poznanie uczuć moich psów, okazywanych przez sygnały uspokajające.

Jakich konkretnie sygnałów?
- To działania, których psy używają, żeby zapobiegać konfliktom. Proszę spojrzeć, teraz zbliżę się mocno do Nefre. O! Widziała pani? Zaczęła gwałtownie ziewać, odchyliła głowę w bok oraz oblizała się. To znaczy, że nie czuje się komfortowo. Często się zdarza, że w niekomfortowych dla niej sytuacjach zaczyna szybko mrugać lub wysyła wiele innych sygnałów naraz.

A warczenie?
- To jeden z ostatecznych znaków przed atakiem, że pies czuje się zagrożony lub sytuacja, w której się obecnie znajduje, nie jest dla niego miła.

Bywały w Polsce sytuacje, że pies rzucił się na bawiące się na placu zabaw dziecko i je pogryzł, choć wcale go nie zaczepiało. O podobnych przypadkach wiele razy można było usłyszeć w mediach.
- W takich przypadkach nigdy do końca nie wiemy, jakie emocje kierowały psem, ale jego zachowanie zawsze ma jakieś podstawy. Pies nigdy nie atakuje bezpodstawnie, za każdym razem jest to dla niego ostateczność. Uważam, że psy nie mają wrodzonej agresji. Mają natomiast genetyczne uwarunkowania. Każdy, kto decyduje się na psa, powinien dokładnie przeanalizować, czy jest w stanie wychować zwierzę o określonych cechach. W wielu wypadkach to błędne podejście właścicieli sprawia, że zaczynają się one zachowywać agresywnie. Psy bardzo potrzebują wyznaczenia granic, inaczej nie potrafią zrozumieć, że coś robią źle. Dla przykładu, właściciel raz wpuści psa na łóżko, żeby go pogłaskać, a następnym razem zabroni mu na nie wskakiwać. Pies nie wie dlaczego; wydaje mu się, że to wcale nie jest nic złego. Tak jest z wieloma rzeczami.

A co z tą rozmową z psami? Na ile nas rozumieją?
- Ich mózg jest w stanie zrozumieć nawet 200 słów, ale tak naprawdę liczy się dla nich przede wszystkim ton naszego głosu oraz mowa ciała. Wykonują nasze polecenia, czytają naszą mowę niewerbalną, starają się zadowolić właściciela, bo zwykle potem mogą liczyć na nagrodę w postaci psiej przekąski. Podstawą jest to, by pies słuchał nas z szacunku, a nie ze strachu.

Jak dieta czworonogów wpływa na ich zdrowie?
- Ogromnie! Nie mogą jeść między innymi kakao i robionej z niego czekolady, winogron, awokado, nabiału czy nawet chleba, ponieważ wszelkiego rodzaju zboża są dla nich szkodliwe. Psy to mięsożercy, więc ich dieta powinna być oparta właśnie na nim. Wiele psich chorób spowodowanych jest właśnie nieodpowiednim pożywieniem.

Słyszałam, że psom nie wolno patrzeć prosto w oczy.
- Nie powinno się tego robić, bo pies może to odebrać jako rzucenie mu wyzwania.

W sytuacji zagrożenia, gdy jest ryzyko, że pies może nas zaatakować, jak powinniśmy się zachować?
- Najlepiej użyć wcześniej wspomnianych sygnałów uspokajających, które będą dla psa informacją, że nie szukamy kłopotów. Kiedy widzimy psa budzącego w nas strach, powinniśmy znieruchomieć, odwrócić głowę w bok i, na przykład, zacząć ziewać. Krzyk i wymachiwanie rękami czy nogami może jeszcze bardziej go zdenerwować. Oczywiście każdy pies to indywidualny przypadek. Na przykład szczeniaki mają zazwyczaj czystą kartę, można je wiele nauczyć i swobodnie z nimi pracować. Dorosłe psy natomiast być może kiedyś zostały psychicznie okaleczone, więc z nimi należy postępować inaczej, często ostrożniej.

Zamierzasz związać przyszłość z psami?
- Tak, nie wyobrażam sobie niczego innego. Chcę kiedyś zostać pełnoprawnym behawiorystą psów. Moim paliwem napędowym są dobrzy ludzie, którymi się otaczam: mama, babcia, no i najlepszy przyjaciel, Kuba.

Z archiwum tygodnika "Przełom" nr 10/2020

(Ewa Solak)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%