OŚWIATA. Nauczyciel to nie "oprawca" - przelom.pl

Przełom Online

Zamknij

OŚWIATA. Nauczyciel to nie "oprawca"

red 10:50, 14.10.2011
1 OŚWIATA. Nauczyciel to nie "oprawca" Marek Śliwa. Fot. Łukasz Dulowski

W podstawówce byłem dobry w gonieniu po ławkach – zdradza w Dniu Edukacji Narodowej Marek Śliwa, wicedyrektor i nauczyciel historii w I LO w Chrzanowie w rozmowie z Michałem Koryczanem.

W podstawówce byłem dobry w gonieniu po ławkach - zdradza w Dniu Edukacji Narodowej Marek Śliwa, wicedyrektor i nauczyciel historii w I LO w Chrzanowie w rozmowie z Michałem Koryczanem.

Dlaczego został pan nauczycielem?
- Częściowo pewnie przez tradycje rodzinne. Moja mama uczyła chemii. Poza tym byłem, można powiedzieć, nietypowym uczniem. Nie odbierałem bowiem nauczycieli jako "oprawców". Uważałem ich za ciekawych ludzi.

Jako belfer na kim się pan szczególnie wzorował?
- Z każdego, którego poznałem, starałem się zaczerpnąć to, co najlepsze. Doskonale pamiętam profesorów z Liceum Ogólnokształcącego w Trzebini: rusycystę Andrzeja Dadaka czy matematyczkę, panią Kowalczyk, wzbudzającą respekt i strach.

A jakim uczniem był Marek Śliwa?
- W podstawówce trzeba mnie było dyscyplinować. Byłem dobry w gonieniu po ławkach, co nie było dobrze widziane. Nauka nie sprawiała mi problemów.

Nie wybrał pan chemii, tak jak mama.
- W czwartej klasie szkoły podstawowej zakochałem się w historii i tak zostało. Z chemii starałem się dobrze wypaść, żeby nie było wstydu. Do przedmiotów ścisłych nie pałałem jednak zbytnią miłością.

Uczy pan historii, przedmiotu głównie dla pasjonatów. Jak zachęcić młodych ludzi do poznawania tego, co wydarzyło się kilkadziesiąt czy kilkaset lat temu?
- Łatwe to nie jest. W ostatnich latach obserwuję spadek zainteresowania historią. Coraz mniej osób zdaje ją na maturze. Na szczęście trafiają się jeszcze miłośnicy tego przedmiotu. Aby zachęcić uczniów należy ukazywać zjawiska historyczne w większym kontekście. Trzeba też anegdotę opowiedzieć. 

Gdyby nie był pan nauczycielem to...
- Nie wyobrażam sobie szczerze powiedziawszy. Może sportowcem? W młodości uwielbiałem uprawiać różne dyscypliny. Dwukrotnie byłem wicemistrzem Uniwersytetu Jagiellońskiego z reprezentacją historyków w piłce nożnej.

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

milekmilek

0 0


milek: Zapraszam wszystkich do głosowania kto w małopolsce ma najładniejszy Rynek (można 1 raz dziennie oddać po 4 kliknięcia na dany Rynek) Zapraszam Chrzanów i Trzebinię oto link
http://krakow.naszemiasto.pl/artykul/1106591,wybierz-najpiekniejszy-rynek-w-malopolsce-glosujemy,galeria,id,t,tm.html#25840483fca36939,1,3,5

10:10, 16.10.2011
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%