Walentynki to okazja, także dla nieśmiałych - przelom.pl

Przełom Online

Zamknij

Walentynki to okazja, także dla nieśmiałych

Michał Koryczan 07:00, 14.02.2019
7 Walentynki to okazja, także dla nieśmiałych Psycholog Marta Piechowicz. Fot. Łukasz Dulowski

Dzisiaj święto zakochanych, czyli walentynki. O jego popularności, znaczeniu dla związku i o tym jak długo trwa stan zakochania, opowiada psycholog Marta Piechowicz.

Michał Koryczan: Walentynki od lat cieszą się w Polsce rosnącą popularnością. Z czego to wynika?
Marta Piechowicz: Po pierwsze to bardzo przyjemne święto. Chociaż może zapożyczone, nie nasze, ale dające sympatyczne przeżycia oraz okazję do spotkania się, popatrzenia sobie w oczy i powiedzenia czegoś miłego. Myślę, że na co dzień mamy mało czasu na okazywanie uczuć. Poza tym to święto daje też szansę ludziom nieśmiałym na jakieś kroki w stronę osób, które im się podobają. Nie zapominajmy też, że to marketing napędza popularność tego święta.

Obchodzenie walentynek ma znaczenie dla jakości związku?
- Obchodzenie wszelkich rytuałów, mających na celu pokazanie, że dwie osoby są dla siebie ważne, że im na sobie zależy, wzmacnia związek. Oczywiście możemy to robić w każdy inny dzień w roku, ale walentynki są dodatkową okazją, aby pobyć ze sobą. Wiem, że to święto ma wielu przeciwników, przekonujących, że cały rok się kogoś kocha, ale imieniny też obchodzimy raz w roku, choć przez wszystkie pozostałe dni nosimy to samo imię.

Czym różni się zauroczenie od zakochania, a zakochanie od miłości?
- Na początku zauroczenie trudno odróżnić od zakochania. Z kolei miłość niesie dużo głębsze uczucia i emocje. Nie wiąże się tylko z przyjemnymi uniesieniami. Czasem wymaga poświęceń i wyrzeczeń.

Ile trwa stan zakochania?
- Podobno trzy lata, gdy nasze feromony buzują. Sądzę, że jest to indywidualna sprawa. Znam pary, które są zakochane w sobie cały czas. Być może jest to dojrzała miłość, ale jest w tym dużo takiej młodzieńczości, zauroczenia i zakochania.

Zgodzi się pani z tym, że zakochać można się w każdym wieku?
- Zdecydowanie. Moja ciocia wyszła za mąż, mając 67 lat. Są bardzo szczęśliwym małżeństwem. Byłam świadkiem na ich ślubie. Etap zakochania przechodzili tak samo, jak młodzi ludzie, czyli z ekscytacjami.

(Michał Koryczan)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (7)

haslerhasler

0 0

E tam. U nas króluje stara staropolska zasada z dziada pradziada gnój na pole śmieci do pieca a kobitę z liścia. Tradycja rzecz święta a raz to nie przemoc.

10:19, 14.02.2019
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

AntoninkaAntoninka

0 0

Hasler, nie podoba mi się Twój komentarz, zapewne dużo wolnego miejsca masz w swoim łóżeczku.

10:38, 14.02.2019
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

industrialindustrial

0 0

14 lutego walę tynki!

10:39, 14.02.2019
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

ona piszeona pisze

0 0

Jacy mieszkańcy, takie komentarze. Żal......

11:02, 14.02.2019
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Promil_plPromil_pl

0 0

Wszystkim Walentynom i Walentym dużo pozytywnej energii w relacjach między Wami :)

12:54, 14.02.2019
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

szaza555szaza555

0 0

Amerykańskie swięto przywleczone do nas,nasze świeto noc świętojańska 23 na 24 czerwca

13:47, 14.02.2019
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

haslerhasler

0 0

Antosia no co Ty, ja łóżka do tego nie używam. A koment zainspirowany słowami pani wiceminister do ustawy antyprzemocowej. Byłej już zresztą jak się pisorowcy przestraszyli jej płodu.

22:32, 14.02.2019
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%