W szkołach w powiecie chrzanowskim nie zanotowano na razie zwiększonej absencji chorobowej, ale lada dzień może się to zmienić. W całej Polsce nauczyciele postanowili iść w ślady policjantów, strażaków, funkcjonariuszy służby więziennej czy pracowników sądów i zawalczyć o wyższe pensje.
W proteście przeciwko niskim płacom w niektórych szkołach w Polsce nauczyciele zbiorowo zaczęli brać zwolnienia lekarskie. To oddolna inicjatywa na wzór tej, którą kilka tygodni temu zorganizowały służby mundurowe. We wtorek ZNP poparło strajkujących i rozpoczęło ogólnopolską akcję protestacyjną. Domaga się tysiąca złotych podwyżki.
- Popieramy postulaty nauczycieli. Powinni godnie zarabiać. I dbać o zdrowie. Jest bardzo ważne w tym zawodzie - mówi Małgorzata Jarczyk, prezes zarządu oddziału ZNP w Chrzanowie.
Nie słyszała, by w powiecie chrzanowskim nauczyciele masowo brali L4.
- Nie odnotowaliśmy zwiększonej absencji chorobowej pracowników szkół - zapewnia Jolanta Zubik, wiceburmistrz Chrzanowa.
Sytuacja jest dynamiczna i w każdej chwili może się zmienić. Jeżeli nie teraz to po Nowym Roku. Nauczyciele zapowiadają, że nie odpuszczą.
A ile zarabiają dziś? W grupie nauczycieli z tytułem zawodowym magistra z przygotowaniem pedagogicznym (a ich jest najwięcej) minimalne wynagrodzenie zasadnicze wynosi: 2417 zł - stażysta, 2487 zł - nauczyciel kontraktowy, 2824 zł - nauczyciel mianowany, 3317 zł - nauczyciel dyplomowany. To kwoty brutto.

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Radni chcieli sesji nadzwyczajnej, ale jak widać, burmistrz Latko troszczy się szybciej i sprawniej o mieszkańców i już jest spotkanie, dziękujemy!
absurd
15:13, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Pan burmistrz dobrze wiedział o co ci chodzi. A teraz udaje ze nie wie i nie chce się wypowiadać na ten temat , popieram tych ludzi którzy rozwiązali umowy, i mam nadzieję ze inni tez tak zrobią, te mieszkania to zwykła siema
Chrzanow wita
14:46, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Przecież burmistrz, to pachołek Tuska. Nie liczcie na to , że Wam pomoże. Trzeba zrobić referendum, tak jak w Krakowie i wybrać innego burmistrza. Wtedy może będzie lepiej.
Gieks
13:30, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
A co na to nasz Robert - może redakcja go dopytać, bo po budowie latał i wywiadów udzielał .......
:)
13:18, 2026-05-21
0 0
Uważam, że ten artykuł to czysta prowokacja!!!
0 0
Podwyżki?? Ja się pytam, za co?? Obecnie w szkołach nie dzieje się nic, tylko zadania domowe i testy i tak w kółko! Całą pracę odwalają (przepraszam za prostackie określenie) za nauczycieli rodzice w domu. W zeszytach pustki, czasem lekcja i temat. W ćwiczeniach pustki - co trzecia strona może zrobiona. Przemęczeni?? Czym?? Książki mają tak opracowane, że nie muszą sami nic myśleć. Testy - gotowce A, B, C. Szok!! Dzieci z roku na rok coraz głupsze. Przykre te, ale prawdziwe. Że też nikt się tym nie zajmie i nie zweryfikuje pracy nauczycieli.
0 0
To dziwne, nie znam nauczyciela z 10 letnim stażem, który by zarobił mniej niż 3000 zł "na rękę"
0 0
Znam małżeństwo górnik i nauczycielka. Ona zarabia więcej niż mąż górnik. pracując 28 godzin tygodniowo. Do tego wakacje, ferie, wycieczki, karta nauczyciela itp. Kiedy zacznie się szanować robotnika wytwarzającego złotówki i utrzymującego budżetówkę ???
0 0
Ja natomiast popieram wszelkie protesty. Powiem tak, aby nie było niedomówień. Nie jestem zwolennikiem ani PIS, ani PO, ale to co wyrabia PIS od dawna wskazywało na destabilizację państwa. PIS, a tak właściwie to raczej jej prezes, bo uważam, że nic w Polsce nie dzieje się bez jego zgody i inicjatywy, miał chytry plan, aby wszelkimi "plusami" kupić głosy osób, które nie pałają wielką chęcią do pracy i stale mają uwagi wobec osób lepiej sytuowanych od nich i uczciwie pracujących. Strategia PIS polegała na tym by wszelkich nieudaczników i nierobów sowicie wynagrodzić w zamian za głosy oraz poparcie przy wprowadzaniu dekretów ograniczających dochody lub wręcz okradających różne grupy zawodowe. Niestety plan powoli się sypie ponieważ kolejne grupy społeczne zgodnie z hasłem przewodnim PIS "w imię sprawiedliwości społecznej" domagają się swojego. Wg społeczeństwa "sprawiedliwość społeczna" to równe traktowanie wszystkich, a nie okradanie uczciwych i kupowanie za to głosów.
0 0
Mogliście zostać nauczycielami skoro to taka luzik praca za kupę kasy. Ja im nie zazdroszczę użerania się z cudzymi rozwydrzonymi bachorami i ich roszczeniowymi rodzicami. Znam kilku nauczycieli, sam mam dzieci w wieku szkolnym i potrafię na to spojrzeć obiektywnie. Nie pojąłbym się tej roboty za żadne pieniądze.
0 0
Mogliście zostać nauczycielami skoro to taka luzik praca za kupę kasy. Ja im nie zazdroszczę użerania się z cudzymi rozwydrzonymi bachorami i ich roszczeniowymi rodzicami. Znam kilku nauczycieli, sam mam dzieci w wieku szkolnym i potrafię na to spojrzeć obiektywnie. Nie pojąłbym się tej roboty za żadne pieniądze.
0 0
W punkt Chełmofon - 100% racji.
0 0
Trzeba zacząć od tego że dzieci się uczy zwyczajnych głupot, które w większości nigdy w życiu nie wykorzystają. A jeśli tak to jaka jest motywacja nauczyciela do nauki czegoś do czego nie jest przekonany lub co gorsza ma świadomość tego co przekazuje dzieciom. Przykłady z matematyki, fizyki, j. ojczystego o historii nie wspominając można by mnożyć. Kiedyś nauczyciel był autorytetem, osobą do naśladowania, szacunku. Dzisiaj nauczycielowi wiaderka na głowę wkładają. Do tego praca w rożnych lokalizacjach, okienka. Za żadne pieniądze do tej roboty w tych czasach.
0 0
Edukacja jest największym wrogiem PISoBOLSZEWIZMU.
0 0
Winą chorego systemu edukacyjnego jest system postkomunistyczny.
0 0
Zapraszam do uczenia - tyle w tym temacie.
Spora część rodziców nie jest w stanie poradzić sobie ze swoimi dziećmi - jednym czy dwoma. Nie wspominam o nauczeniu ich czegoś - i to bez bicia czy krzyku.
Ale nauczycielom którzy radzą sobie z 20 czy 30 takich chcieliby płacić malutko. Logika super.
0 0
Tyle wolnego nie ma żadna grupa zawodowa i stale im mało
0 0
@szaza555 - a było się kształcić jako nauczyciel... A może w ogóle było się kształcić... A tak to w Twoim wypadku tylko pisanie komentarzy zostało...
0 0
Nie ma problemu - prosze wprowadzić 8 godzin pracy. I normalne zasady - urlop kiedy się chce, każde nadgodziny płatne (dyskoteki, wycieczki, konferencje, spotkania z rodzicami).
Jestem za.
Plus - 8 godzin w których jest przygotowanie do lekcji i poprawa zadań.
0 0
Szanowny Winnicki, dzieci to nie bachory, o dzieciach i do dzieci odnosimy się z szacunkiem, jeżeli tego szacunku od nich oczekujemy. Osobiście o nauczycielach nie mam najlepszego zdania, pedagogikę kończą, ponieważ nie znaleźli lepszego sposobu na swoje życie, i tak wegetują, żyją z dnia na dzień, ciągle się uskarżają na swoją ciężką pracę, płaczą nad utratą autorytetu, chcieliby dużo, mają akuratnie. ONA PISZE - w 100% podpisuję się pod Twoim komentarzem, to strzał w dziesiątkę.
0 0
Ok, przepraszam, ale nie tylko do dzieci powinniśmy odnosić się s szacunkiem. Twój pogardliwy stosunek do pracy osób dzięki którym możesz tu pisać też pozostawia wiele do życzenia. O nieznajomości specyfiki tego zawodu od kulis już nie wspomnę.
0 0
absolutny jaki ty tępy górnik jesteś, jak piszesz coś o nauczycielach o wykształconych ludziach to poczytaj w internecie ile pracuje nauczyciel a nie pisz bzdur bo się tylko ośmieszasz!!!!!
0 0
Trzeba zacząć od tego, że wszyscy za mało zarabiamy w tym kraju. Mówię tutaj oczywiście o zwyczajnych ludziach pracy, a nie o tej uprzywilejowanej grupie z takiej czy innej opcji politycznej. I nie ma się co dziwić, że kolejne grupy zawodowe protestują. Chciałoby się mieć jakiś luz i przyjemność w tym życiu, a nie myśleć ciągle czy mi wystarczy na czynsz, buty dla dziecka, czy ratę kredytu. Natomiast, co do oceny pracy w innych zawodach to zwracam uwagę na fakt, że każdy zawód jest ważny o czym uczył już dzieci Julian Tuwim i pewnie niektórym warto by przypomnieć, że”Murarz domy muruje, krawiec szyje ubrania, ale gdzieżby co uszył, gdyby nie miał mieszkania...” Nie ma czegoś takiego jak byle-jacy nauczyciele. Jest dobry nauczyciel - i byle jaki nauczyciel i podobnie: dobry policjant – i byle jaki policjant, dobru urzędnik – i byle jaki urzędnik. Wszystko zależy od tego jak dany człowiek wykonuje swoją pracę. Taką oceną, że cała grupa zawodowa jest do niczego krzywdzimy wielu wartościowych ludzi. I dlaczego właściwie ja muszę tłumaczyć takie oczywiste rzeczy? Czy zrozumie mnie taka „Antoninka”, lub „ona pisze” - przypuszczam, że wątpię...
0 0
Antoninka - czyli prosty wniosek z Twojego postu - nauczycieli nie powinno być w ogóle.
Druga sprawa logiczna - dlaczego najlepsi ludzie na świecie wg Ciebie nie zostają nauczycielami? Bo za niskie są zarobki.
Więc jeśli chcesz zmienić oświatę - podnieś pensje dwu lub trzykrotnie. wówczas do zawodu będą iśc ci "najlepsi".
Zapraszam na zajęcia z logiki.
0 0
Pani Elizo, czemu Pani wprowadza w błąd czytelnika, po pierwsze nieeleganckie jest podawanie kwot brutto - po co? Przecież nikogo nie interesuje brutto! Po drugie podała Pani tylko kwoty z ustawy, bez sensu... nauczyciel zarabia tyle co ma wpisane w PIT na koniec roku, tak samo zarabia górnik i urzędnik. Tyle co w picie. Jeśli uważa Pani, że PIT nauczyciela opiewa na takie kwoty jak napisała Pani w artykule to proszę sprawdzić i odpisać w komentarzu. Może to ja się mylę. Ale jeśli już pisze się komuś ile zarabia nauczyciel to nie podaje się kwoty z ustawy bo to się ma nijak do rzeczywistości, przypominam nie uwzględniamy tu kosztów tylko zarobek. Jeśli zarabia Pani w gazecie podstawę 4000 netto (bo za wspominanie kwot brutto powinna być kara) ale dostaje Pani inne dodatki, to nie może Pani powiedzieć, że zarobiła Pani 4000 zł x 12. Rozumie to Pani? Proszę sobie wybrać 100 nauczycieli na danym stopniu zawodowym, przejrzeć PIT i napisać ile zarobili netto, dla jasności... nie mówię, że to dużo czy mało ale takie coś mnie denerwuje, zarobki w budżetówce są takie jak na pitach, a nie w ustawie czy umowie o pracę. Dodatkowe pytanie powstaje takie: ile to jest dużo? Był nawet taki kawał jak diabeł pytał: ile to jest w ch...? jaka to odległość? Odpowiedź była: stąd --- dotąd :) Pozdrawiam.
0 0
Tak minimalnie zasadniczo przy 4000 netto zarobiła by Pani 48000 zł. A ile Panie zarobiła? Co to w ogóle za pytanie ile zarabiają dziś? Proszę zmienić tytuł: Zasadniczo minimalnie ile dziś zarabiają nauczyciele? Wtedy artykuł to wyjaśnia. Natomiast ile zarabiają dziś? Nie da się powiedzieć! Można powiedzieć tylko ile ŚREDNIO zarabiają dziś. Ile? Suma kwoty z PIT podzielona przez liczbę PITów.
0 0
Tyle, że średnia to ściema, przecież są w niej różne dodatki, 13ki, 14ki, wychowawstwa, nagrody, poza tym w Warszawie zarobi się więcej niż w Chrzanowie, więc nawet średnia nic nie daje, trzeba by ją rozbić na rodzaje szkół oraz miasta ze względu na ilość mieszkańców... Średnia oznacza tylko tyle, że połowa zarabia mniej, a połowa więcej. Nie bierze pod uwagę wiochy na mazurach i szkoły w stolicy... dobra idę spać :D koniec i bomba, a kto czytał ten tromba :D
0 0
Kolejnym tylko podwyżki w głowach. A zwolnijcie się jak tak mało zarabiacie.Ile bierzecie za korepetycje cwaniaczki?
0 0
WFman - są nauczyciele, którzy potrafią i chcą pracować z uczniami, szczególnie tymi wybitnie udolnionymi, są i tacy, dla których taki w klasie to przekleństwo. Niejednokrotnie z imienia i nazwiska akcentowałam tych pierwszych, anonimowo ganiłam drugich. I jeszcze zapytanie skierowane do Szanownej Redakcji: czy w dochodach uwzględniono przychody z prywatnych korepetycji? Dla niektórych uczących to kwoty niebagatelne, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że niczym niepomniejszone, żywa gotóweczka.
0 0
sąsiedzi w bloku,małżeństwo nauczycieli z ponad 20 letnim stażem.On pracuje w 2 szkołach ,Ona również w dwóch.On ma piątkę i Ona ma piątkę co miesiąc..dlaczego nigdy nauczyciele nie domagają się tego pożądanego przez nich 8 godzinnego dnia pracy tylko ciągle kasa kasa kasa?czyżby dlatego że wtedy skończy się latanie od szkoły do szkoły i praca na kilku etatach?podwyżki należą się tym którzy naprawdę ciężko pracują,choćby pielęgniarkom.
0 0
Korki - zmniejszcie liczbę uczniów w klasach, podnieście zarobki nauczycieli 3 razy - wówczas przyjdą do zawoduy najlepsi.
Problem korków zostanie rozwiązany.
8 godzinny dzień pracy - jestem za. Ale z czasem na wszystko, nie 8 godzin lekcji.
Przestańcie uprawiać demagogię. Latanie od szkoły do szkoły jest wymuszone zarobkami, a nie odwrotnie. Nauczyciele latają, aby zarobić na życie. Dajcie zarobić godnie w jednej szkole - nie będziemy latali;
0 0
Ile płaci się za korki? 40? 50? 60? Za jedną osobę.
To teraz przemóżcie to przez 20 albo 30.
Jesteście skłonni płacić tyle za korki ale już za "normalną" lekcję z 20 albo 30 uczniów chcecie już płacić grosze. Logiki trochę.
Proszę bardzo - 20 x 40 za lekcję i możecie wymagać aby być skutecznym i ciekawym nauczycielem.
0 0
@karino - rozumiem, że pracujesz w US i znasz dochody sąsiadów? Ewentualnie rozliczasz ich PITy?
0 0
Na pracy nauczyciela jak na piłce nożnej znają się wszyscy a najbardziej nieroby mierzące innych swoją małą zawistną i gnuśną miarką.
Jakie to PISoBOLSZEWICKIE, sorty, pany i inni.
0 0
@Antoninka - tekst o tym, że: "pedagogikę kończą, ponieważ nie znaleźli lepszego sposobu na swoje życie, i tak wegetują" był modny już ponad 40 lat temu. A najczęściej mówiły go osoby, które nawet nie miały matury.. To, że Ty masz niezbyt miłe wspomnienia ze szkołą, nie oznacza, że nauczyciele byli winni.. Może czas spojrzeć w lustro i zrobić choć mały rachunek sumienia? Twój problem polega na niespełnionych ambicjach. A te nie są wynikiem kiepskich nauczycieli.
0 0
@Antoninka - tekst o tym, że: "pedagogikę kończą, ponieważ nie znaleźli lepszego sposobu na swoje życie, i tak wegetują" był modny już ponad 40 lat temu. A najczęściej mówiły go osoby, które nawet nie miały matury.. To, że Ty masz niezbyt miłe wspomnienia ze szkołą, nie oznacza, że nauczyciele byli winni.. Może czas spojrzeć w lustro i zrobić choć mały rachunek sumienia? Twój problem polega na niespełnionych ambicjach. A te nie są wynikiem kiepskich nauczycieli.
0 0
Kattebush - o mnie zadbali Rodzice, nie szkoła, dlatego nie uskarżam się i nie muszę protestować. Czas na zdobywanie wykształcenia jest ściśle określony, jeżeli się go właściwie wykorzysta, czerpiemy z życia pełnymi garściami.
0 0
@Antoninka - rozumiem, że miałaś nauczanie domowe i to Rodzice Cię uczyli. Oczywiście od momentu, w którym zaczęłaś mieć problemy z nauczycielami. I jeśli masz swoje dzieci - to również nie posyłasz ich do szkoły. Tylko własnym sumptem nauczasz.
0 0
@Antoninka, ależ uskarżasz się pod każdym artykułem o szkole, nauczaniu czy nauczycielach. Chyba jednak czegoś w życiu żałujesz. Bo jak inaczej zinterpretować Twoją frustrację?
0 0
Kochani nauczyciele! Przestańcie sobie kpić ze zwykłych ludzi bo właśnie z ich podatków macie jakąkolwiek wypłatę. Jeżeli macie za mało i dzieje wam się źle to udajcie się do swojej komisji edukacji narodowej i tam zgłaszajcie swoje żale. Rozbawił mnie WFman, który uzależnia rzetelność w wypełnianiu swoich obowiązków od zarobków rzędu 800 (chyba zł) za 45-minutową lekcję.
0 0
Wybacz jenot - przecież to oczywiste że za każde pieniądze powinno się porządnie wykonywać swoje obowiązki. Zatem burmistrzowie powinni zarabiać 1000 złotych, górnicy 800, a sprzątaczki na przykład 600. Kim jesteś z zawodu? rozumiem że wykonywałbyś rewelacyjnie swoje obowiązki za połowę albo nawet jedną trzecią Twoich zarobków. Przecież za każde pieniądze trzeba rzetelnie pracować.
Co do 800 złotych za lekcję - przykład mówił o porównaniu korków i lekcji. Jakoś za korki płaci się krocie. Dlaczego za lekcje już się nie chce tyle płacić? Więc nie oczekuje tak skutecznych lekcji jak korków. Proste? Lekcje sprawiedliwie powinny byś tyle razy mniej skuteczne ile razy płaci się nauczycielowi mniej za każdą (w przeliczeniu na głowę).
0 0
karino!!! latają po kilku szkołach zeby jeden etat mieć!!!, a ty pielegniarko nie wypowiadaj sie bo tylko spicie albo na telefonach siedzicie!!!!
0 0
Jeżeli nauczyciele zechcą zastrajkować naprawdę, to zaczną pracować tak jak mówi kodeks pracy; 8 godzin/dzień, 40 tydzień, 5 dni roboczych w tygodniu, limit 120 godzin nadliczbowych w roku. Przychodzić do pracy o 8.00 "z rękami w kieszeniach", wychodzić o 16.00, z rękami w tym samym miejscu. Zaczną 1 września. W połowie stycznia zostanie zamknięta ostatnia czynna szkoła.
0 0
Wfman, Niezależnie od zawodu praca powinna być świadczona przy uwzględnieniu warunków ustalonych wcześniej z pracodawcą. Nie rozumiem dlaczego miałbym wykonywać swoje obowiązki za połowę czy jedną trzecią zarobków. Czy ktoś bez Twojej zgody zmienił Ci warunki pracy i płacy? Jeżeli tak, to daj sobie spokój z takim pracodawcą. Oczywiście nie odmawiam nikomu prawa do starania się o podwyżkę. Co do korepetycji a szczególnie do ich formy, to chyba zdajesz sobie sprawę, że to rak na systemie edukacji. Popyt na korki wynika z faktu, że szkoła w opinii rodziców nie jest w stanie przygotować ich dziecka ani do dalszej edukacji ani do poruszania się na rynku pracy. A jak wiadomo popyt i podaż razem zawsze wykreują jakąś cenę. Jeżeli chodzi o porównanie korepetycji z lekcjami to się z Tobą nie zgodzę. Nie można tutaj tworzyć matematycznych proporcji. Podpisałeś umowę o pracę wraz z zakresem obowiązków to musisz swoje obowiązki wykonywać najlepiej jak potrafisz bez zakładania mniejszej bądź większej skuteczności.
0 0
"Podpisałeś umowę o pracę wraz z zakresem obowiązków to musisz swoje obowiązki wykonywać najlepiej jak potrafisz bez zakładania mniejszej bądź większej skuteczności" - wybacz ale ten tekst komentuje się sam. Myślę że podpisałby się pod nim Lenin. Jest tak samo bliski rzeczywistości jak komunizm.
Korki i lekcji - nie można tworzyć matematycznych proporcji.. Dlaczego?
Nie odmawiasz prawa starania się o podwyżkę - zatem własnie się staramy.
Problem z takimi komentarzami jest jeden - wszyscy uważają że znają się na oświacie. A kiedy wejśc w konkrety - nie ma logiki, pomysłów, zostają ogólniki i korki. Dlaczego są korki? Bo szkoły źle uczą. Dlaczego szkoły źle uczą? Bo nauczyciele się nie starają. Dlaczego nauczyciele się nie starają?
- Odpowiedź logiczna - bo za mało zarabiają.
- Odpowiedź nielogiczna - bo są leniwi, nie mają powołania (rozumiem że górnicy, informatycy itd. nie muszą mieć powołania) albo o dziwo: nie wykonują swoich obowiazków najlepiej jak potrafią. No skandal po prostu.
0 0
Nie wiem kto by się pod tym podpisał, ale prawnie tak to wygląda. Kiedy podpisujesz umowę to zobowiązujesz się do wykonywania wynikających z niej postanowień. Kiedy zaniedbujesz te obowiązki to umowa jest łamana, tak samo jeżeli pracodawca postępuje wbrew zobowiązaniom wobec Ciebie. Jeżeli dla Ciebie to nowość to witam w rzeczywistości. Nie uważam, że znam się na oświacie, natomiast mam kontakty z absolwentami szkół średnich i poziom ich wiedzy ogólnej oceniam nie najlepiej (delikatnie mówiąc). Łańcuch przyczynowo-skutkowy, który przedstawiłeś powinien wyglądać tak: Dlaczego są korki? Bo szkoły źle uczą. Dlaczego szkoły źle uczą? Bo system edukacji zawleczony na przełomie wieków był chory a teraz zdycha. Czy jak wywalczycie te podwyżki to zmieni się coś w oświacie i zaczniecie się starać? Oczywiście nic się nie zmieni.
0 0
kattebush napisała: " Antoninka - tekst o tym, że: "pedagogikę kończą, ponieważ nie znaleźli lepszego sposobu na swoje życie, i tak wegetują" był modny już ponad 40 lat temu. A najczęściej mówiły go osoby, które nawet nie miały matury.. To, że Ty masz niezbyt miłe wspomnienia ze szkołą, nie oznacza, że nauczyciele byli winni.. Może czas spojrzeć w lustro i zrobić choć mały rachunek sumienia? Twój problem polega na niespełnionych ambicjach. A te nie są wynikiem kiepskich nauczycieli." W porę mnie kattebush ubiegłaś, bo byłem bliski zapytać Antoninkę o Jej szkolną traumę i ile ma dzieci w wieku szkolnym.
0 0
WFman pisze zmiejszcie liczbe uczniów w klasie. Ok do ilu osób było by dobrze ? Czy można byłoby oceniać wtedy nauczyciela po wynikach,jaka powinna być srednia ocen w takiej klasie(bez zasłaniania się że każdy przypadek jest indywidualny itp.) Chciałby Pan około 800 stów za lekcje ok. A czy ja mógłbym wtedy wymagać minimum trzech olimpijczykow w klasie na poziomie I i przynajmiej jednego na poziomie II.Bez zadań domowych,lekcje WF nie jak do tej pory zajęcia na macie czyli macie piłke i grajcie ale np.p.reczna,nożna nauka taktyki przepisów itp.profesjonalnie po prostu.Zachowanie patriotyzm, savoir vivre itp. Dało by się ?
0 0
@Winnicki - szczerze odpowiadam na nurtujące Cię pytania. Przeanalizuj, proszę, roszczeniową postawę WFmana. Takich właśnie mamy pedagogów. To typowy reprezentant tej grupy zawodowej. Przypomnij sobie, jak drżał obawiając się utraty stanowiska pracy. Obecnie dukacja odbywa się w domach rodzinnych, u sowicie opłacanych korepetytorów i podczas realizacji różnych projektów. Uczęszczanie do szkoły to zwykła strata czasu, ale niestety... Jeżeli w polskich szkołach jest tak dobrze, to dlaczego uczelnie zmuszone są weryfikować wiedzę studentów i organizować zajęcia wyrównawcze z matematyki, zanim rozpoczną analizę matematyczną?
0 0
@Winnicki - szczerze odpowiadam na nurtujące Cię pytania. Przeanalizuj, proszę, roszczeniową postawę WFmana. Takich właśnie mamy pedagogów. To typowy reprezentant tej grupy zawodowej. Przypomnij sobie, jak drżał obawiając się utraty stanowiska pracy. Obecnie dukacja odbywa się w domach rodzinnych, u sowicie opłacanych korepetytorów i podczas realizacji różnych projektów. Uczęszczanie do szkoły to zwykła strata czasu, ale niestety... Jeżeli w polskich szkołach jest tak dobrze, to dlaczego uczelnie zmuszone są weryfikować wiedzę studentów i organizować zajęcia wyrównawcze z matematyki, zanim rozpoczną analizę matematyczną?
0 0
@Antoninka - nie wszystkie typy szkół ponadgimnazjalnych mają w zakresie nauczania matematyki analizę matematyczną. Wynika to z podstawy programowej. To tak dla Twojej informacji.
0 0
"Obecnie dukacja odbywa się w domach rodzinnych, u sowicie opłacanych korepetytorów i podczas realizacji różnych projektów." Antoninko, mogę jedynie współczuć rodzicom, że mają takie dzieci. Ale zapewniam Cię, że większość nie ma korków, jest naprawdę zdolna, mądra. I chętna do nauki. Jednostka nie stanowi ogółu. A Ty znowu uogólniasz i generalizujesz. Odstaw na bok swoje emocje i spójrz choć raz nie przez pryzmat swoich porażek i niepowodzeń szkolnych.
0 0
Antoninka nie może się zdecydować, czy wszyscy nauczyciele są do kitu, czy może jest paru dobrych, czy właściwie nie. Antoninka, Ty nie posyłaj swoich dzieci do szkoły, bo to przecież wg Ciebie strata czasu jest. Ty wyjedź gdzieś w Bieszczady i sama nauczaj. A tak w ogóle to się zastanawiam skąd ta dyskusja na forum o korepetycjach. Nikt w moim otoczeniu nie korzysta z korepetycji. Dzieci moich znajomych radzą sobie same, co najwyżej pomagają im czasami rodzice. To o co chodzi? A nauczyciele, którzy udzielają korepetycji to robią to przecież w swoim wolnym czasie, poza godzinami pracy. To czego im zazdrościcie – godzin nadliczbowych? Zamiast się zająć życiem rodzinnym, czy odpocząć sobie po pracy, to pracują dodatkowo. Zazdrościcie, to sami sobie dorabiajcie , kto Wam zabroni?
0 0
@skorpion - mam 16-letniego licealistę w domu. Nigdy nie korzystaliśmy z żadnych korepetycji. Syn bez problemu daje sobie radę i osiąga wysokie wyniki w nauce. I patrząc się na znajomych - również nie korzystają ich dzieci z takowego wsparcia.
0 0
Kattebush, można i w taki sposób podchodzić do zagadnień związanych z edukacją dzieci, zadowalać się wysokimi wynikami w nauce. Powiem tak, ocena ucznia dokonana przez nauczycieli zatrudnionych w szkole, znacznie odbiega od ocen wystawianych przez anonimowych egzaminatorów. Tak jest np. w przypadku matury, egzaminu otwierającego drzwi do szkolnictwa wyższego. Nie każdy przecież musi zasilić szeregi studentów UJ, można zadowolić się socjologią lub marketingiem. Statystyki nie kłamią, warto je analizować. Nauczycieli nie będę gloryfikowała, są mało skuteczni, chociaż nie wszyscy. I nie gań mnie za to, nie doszukuj się podtekstów.
0 0
@Antoninka - widzisz to, co chcesz widzieć. Wysokie noty to także udział w konkursach kuratoryjnych. I bycie laureatem. Zasady egzaminu maturalnego doskonale znam. I szczerze? Nie problem napisać maturę powyżej 80%. Nawet z rozszerzonej matematyki. Ale trzeba wiedzieć, czego się chce. Jeśli ma się sprecyzowany kierunek studiów, to się do niego dąży. I widzisz. Nie wolno podchodzić do tematu matury, aby tylko ją zdać. Bo później ląduje się na wspomnianej przez Ciebie np. socjologii. Ale to już zadanie samego zainteresowanego - czyli dziecka. Bo z pustego to i Salomon nie naleje...
0 0
Główny powód dla którego nie chciałam pracować w szkole, to biurokracja zabijająca ducha powołań i użeranie się z dziećmi rodziców, którzy myślą, że im WSZYSTKO SIĘ NALEŻY bez wkładu pracy.
Nie dziwię się, że nauczyciele strajkują. Dostają psie pieniądze za wykształcenie społeczeństwa. szalona odpowiedzialność. A wszyscy rodzice chcieliby, żeby ich dzieci miały same piąteczki.
0 0
@Kage - wielka szkoda. Bo wiem, że byłabyś wspaniałym nauczycielem. A to, co napisałaś - jest gorzką prawdą. Mamy niestety mocno roszczeniowe społeczeństwo. I rodziców, którzy zamiast dopilnować swe pociechy - scedowali to na szkołę.
0 0
kattebush, na jakiej podstawie sądzisz, że Kage byłaby wspaniałym nauczycielem? Jeżeli w szkolnictwie przeszkadza jej praca z dziećmi to lepiej, że zdecydowała się na inne zajęcie.
0 0
@jeto - bo ją znam. I jakbyś przeczytał jej komentarz ze zrozumieniem - to wiedziałbyś, że nie przeszkadza jej praca z dziećmi.
0 0
@jenot miało być.
0 0
kattebush, nie żartuj. "Główny powód dla którego nie chciałam pracować w szkole, to biurokracja zabijająca ducha powołań i użeranie się z dziećmi (...)" - czego nie rozumiem?
0 0
@jenot - serio? "i użeranie się z dziećmi rodziców, którzy myślą, że im WSZYSTKO SIĘ NALEŻY bez wkładu pracy." Prezeczytaj raz jeszcze ten fragment. Jeśli go nie zrozumiesz, to kolejny raz. I kolejny.. Aż do skutku..
0 0
kattebush, a co do tego mają rodzice? Uczeń to uczeń a nauczyciel nie jest od decydowania wg swojego uznania z kim będzie pracował a z kim nie. Podtrzymuję swoje zdanie, Kage słusznie postąpiła nie podejmując pracy jako nauczyciel. Swoją drogą też chciałbym w pracy mieć same sukcesy, nigdy porażki i do tego żeby nikt mi głowy nie zawracał. Tylko to nie zadziała :-D
0 0
@jenot - to, że słusznie postąpiła to ja wiem. Ale wiem też, z jakiego powodu. I żałuję, że nie naucza. A jeśli chodzi o rodziców - niestety, ale mają dużo za uszami. Dziś rodzic uważa się za Boga wręcz. Krytykuje pracę nauczyciela, niejednokrotnie przy własnym dziecku. Ja mam styczność z rodzicami tylko na zebraniach u Syna, przy dobrych wiatrach - 3 razy w roku szkolnym. Nauczyciel - znacznie częściej. I jeśli masz dzieci i chodzisz na zebrania - to wiesz, o czym piszę teraz.
0 0
kattebush, do każdego zawodu trzeba mieć predyspozycje i tego się nie przeskoczy. Przy czym nie należy w tym wypadku predyspozycji mylić z powołaniem, które jest dla nauczycieli jednym z zabójczych mitów. Krótko mówiąc, albo nauczyciel ma na tyle silną psychikę i poczucie pewności siebie żeby zapanować nad uczniem, rodzicem albo daje sobą pomiatać i po prostu do tego zawodu się nie nadaje.
0 0
@jenot - i tu się z Tobą w pełni zgadzam. Ale czasem dopiero życie weryfikuje, jak mocną ma się psychikę. Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego :)
0 0
Pozdrawiam również i życzę wszystkiego najlepszego.
0 0
ZNP to taki związek że zawsze popiera,strajkuje,prowadzi akcje protestacyjne jak nie ,,rządzą''ich kolesie !!!!!!!!
0 0
Czyli dokładnie tak samo jak Solidarność. Może się na niej wzoruje?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz