Tego proboszcza szanowali także niewierzący - przelom.pl

Przełom Online

Zamknij

Tego proboszcza szanowali także niewierzący

Marek Oratowski 20:11, 03.09.2018 Aktualizacja: 21:31, 23.10.2025
4 Tego proboszcza szanowali także niewierzący  ks. Zbigniew Mońko z działaczami chrzanowskiej "Solidarności"

W tym roku przypada 90. rocznica urodzin ks. Zbigniewa Mońko, długoletniego proboszcza parafii św. Mikołaja w Chrzanowie. Niewiele osób wie, że jako wikariusz w latach 50. katechizował młodych pod gołym niebem w pozbawionej kościoła Nowej Hucie.

Urodził się w 1928 roku w Dęblinie jako syn oficera Wojska Polskiego, ale dziecięce i młodzieńcze lata spędził w Myślenicach. Po maturze wstąpił do krakowskiego seminarium duchownego.

Jego pierwszą placówką duszpasterską był Gdów, skąd został przeniesiony do Nowej Huty. Tam był wikariuszem w latach 1954-58. W trudnym czasie współtworzył nowohucką parafię. Mieszkał przy kościele św. Marka w Krakowie. Codziennie dojeżdżał tramwajem do ronda, a potem pieszo lub rowerem docierał do Nowej Huty. Katechizacja odbywała się pod gołym niebem, a nabożeństwa odprawiano w maleńkiej kapliczce, która była jedynym obiektem sakralnym w 80-tysięcznej Nowej Hucie. W następnych latach ks. Zbigniew Mońko pełnił posługę duszpasterską w Zakopanem, Białej, Czarnym Dunajcu, Żywcu i w kościele św. Anny w Krakowie.

W 1972 roku został proboszczem w parafii św. Mikołaja w Chrzanowie. Zaadaptował zabudowania gospodarcze przy plebanii na zaplecze duszpastersko-katechetyczne oraz rozpoczął budowę kościoła Matki Bożej Różańcowej, pomagając nowej parafii do czasu usamodzielnienia.

W sierpniu 1981 roku powołał do życia Klub Inteligencji Katolickiej w Chrzanowie, zostając jego kapelanem.

- Gdy byłem wikarym w Chrzanowie, ks. Zbigniew Mońko zamontował domofon łączący zakrystię z wikarówką. Jeśli w konfesjonałach w kościele było mniej niż dwóch księży, dzwonił domofonem na wikarówkę i domagał się, by księża szybko zjawili się w konfesjonałach, bo "dusza musi mieć wybór!". Nie chciał nigdy skazywać penitenta na jednego spowiednika - wspominał po latach ks. Lucjan Bielas.

Proboszcz zmarł w 1992 roku. Pamiętacie tego księdza, który na dobre zapisał się w dziejach nie tylko parafii, ale także miasta?

 

 

 

(Marek Oratowski)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (4)

Jan NawakJan Nawak

0 0

Oczywiście, że pamiętamy! Pamiętamy też o proboszczu z Rospontowej, Michale Potaczało, który odcisnął piętno na życiu wielu parafian. Wspaniały człowiek, wychowawca, patron szkoły.

03:49, 04.09.2018
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

kill76kill76

0 0

wspaniały ksiądz, pamietam jak byłem dzieciakiem i rzucaliśmy z kolegami śnieżkami o ściane plebani, wyskoczył ww. księżulko ustawił nas w szeregu i każdego uderzył w twarz z otwartej ręki. Może wypowie się reszta klasy i opowie o tym zdarzeniu. pozdrawiam

07:31, 04.09.2018
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

ulomulom

0 0

Klub Inteligencji Katolickiej w przełożeniu na polski to będzie Klub Inteligencji Powszechnej. Jest się czym chwalić.

17:53, 04.09.2018
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Prezes FilipPrezes Filip

0 0

Przy podziale darów z tak zwanego zachodu wychodził z niego prawdziwy "ksiądz"

14:58, 06.09.2018
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%