Wchodzę dzisiaj do jednej z szacownych instytucji ziemi chrzanowskiej. Wokół rozgardiasz, na stole dzban pełen czerwonych tulipanów, wszyscy zaaferowani... Nie, nie, nie Dniem Kobiet, robotą.
Siadam przy stole, a po chwili dołącza do mnie trzech gospodarzy, znaczy się pracowników owej szacownej instytucji.
- Uwielbiam takie święto! - rzuca z uśmiechem jeden, spoglądając na wszystkich dookoła, czyli na każdego z siedzących przy stole facetów. Nie ma się co dziwić, w końcu to Dzień Kobiet. Tylko herbata przed każdym z nas, jakoś tak nie na miejscu.
- Raz zapytałem kobiet ćwiczących aerobik, gdzie ich mężczyźni. - A, piją piwo i siedzą przed telewizorami - usłyszałem.
No i się zaczęło... rozmawiamy o trutniach, o tym że facetom się nic nie chce - znaczy umyć nóg wieczorem, iść do kościoła w niedzielę czy oskrobać ziemniaki, o tańcu z mopem nie wspominając.
Dyrektor szacownej instytucji, bo i on wśród nas, opisuje poranną migawkę z marketu, jak to śliniący się, tzw. dojrzali mężczyźni, rano składali dwuznaczne życzenia urokliwym ekspedientkom...
Aż tu nagle otwierają się drzwi i wchodzi pani prezes. Znaczy żadną prezeską nie jest, ale była, więc przydomek został.
Stajemy na równe nogi, a dyrektor natychmiast wydaje polecenie: - Kwiaty dla pani prezes!
Jeden z pracowników sięga do wielkiego dzbana, unosi w prawicy tulipana i wręcza jedynej kobiecie w tym towarzystwie kwiat o dwóch pączkach i czterech liściach. Nic, że pączki zielone jak łodygi; nic, że liście lekko oklapły i zaczęły przybierać jesienne żółcienie tej wczesnej wiosny.
I mimo że były przewiązane rafią, a nie sznurkiem do snopowiązałki - bo i taki pomysł ponoć wcześniej się pojawiły, pani prezes szybko się zreflektowała.
- Jakieś takie zwiędłe! - zauważyła szczerze.
Wyjątkowo zmieszani panowie, szybko próbowali ratować sytuację. Najmłodszy w te pędy skoczył do regału, chwycił coś co miało przypominać kubek zapakowany w kartonik, ale było... odstraszaczem kun. I dalej, wręcza.
- Ale po co mi odstraszacz, ja nie mam kun? - zareagowała pani prezes.
- My też, właśnie dlatego, że mamy odstraszacz - ratował się.
- Uwielbiam was - rzuciła szeroko i szczerze się uśmiechając, pełna dystansu do siebie i świata pani prezes.
I właśnie tego wszystkim Paniom dzisiaj życzę uśmiechu i dystansu do świata, nawet jeśli od czasu do czasu - my faceci - bywamy trutniami.

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
A gdzie były informacje o tej loterii 🤔
Barbara
21:31, 2026-05-21
Najpierw urzędnicy, potem PSZOK
trzeba szybko otworzyć bo butelkomaty to nie wypał, a tak to podstawią hasioka i gitara
kiki
21:19, 2026-05-21
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
W Libiążu nie było loterii. Cała pula poszła do biznesmena, który wygrał nową drogę do jego biznesu. Finito.
Rybka_z_Helu
19:59, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Od samego początku to śmierdziało i śmierdzi właśnie mamy pimy pierwsze efekty. W Babicach się połapali i szybko się z tego wycofali, a pozostali brnęli, bo pewnie mieli mieć z tego w przyszłości "owoce"...
Tubylec
19:57, 2026-05-21
0 0
:) :) :)
0 0
Truteń
Powiedział
Co wiedział
:DDD
0 0
nadzwyczajne święto - i to piękno radosnych delikatnych i wspaniałych kobiet - bezcenne
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz