Kwiaty dla pani prezes - przelom.pl

Przełom Online

Zamknij

Kwiaty dla pani prezes

Tadeusz Jachnicki 14:58, 08.03.2018
3 Kwiaty dla pani prezes

Wchodzę dzisiaj do jednej z szacownych instytucji ziemi chrzanowskiej. Wokół rozgardiasz, na stole dzban pełen czerwonych tulipanów, wszyscy zaaferowani... Nie, nie, nie Dniem Kobiet, robotą.

Siadam przy stole, a po chwili dołącza do mnie trzech gospodarzy, znaczy się pracowników owej szacownej instytucji.
- Uwielbiam takie święto! - rzuca z uśmiechem jeden, spoglądając na wszystkich dookoła, czyli na każdego z siedzących przy stole facetów. Nie ma się co dziwić, w końcu to Dzień Kobiet. Tylko herbata przed każdym z nas, jakoś tak nie na miejscu.

- Raz zapytałem kobiet ćwiczących aerobik, gdzie ich mężczyźni. - A, piją piwo i siedzą przed telewizorami - usłyszałem.
No i się zaczęło... rozmawiamy o trutniach, o tym że facetom się nic nie chce - znaczy umyć nóg wieczorem, iść do kościoła w niedzielę czy oskrobać ziemniaki, o tańcu z mopem nie wspominając.

Dyrektor szacownej instytucji, bo i on wśród nas, opisuje poranną migawkę z marketu, jak to śliniący się, tzw. dojrzali mężczyźni, rano składali dwuznaczne życzenia urokliwym ekspedientkom...

Aż tu nagle otwierają się drzwi i wchodzi pani prezes. Znaczy żadną prezeską nie jest, ale była, więc przydomek został.
Stajemy na równe nogi, a dyrektor natychmiast wydaje polecenie: - Kwiaty dla pani prezes!

Jeden z pracowników sięga do wielkiego dzbana, unosi w prawicy tulipana i wręcza jedynej kobiecie w tym towarzystwie kwiat o dwóch pączkach i czterech liściach. Nic, że pączki zielone jak łodygi; nic, że liście lekko oklapły i zaczęły przybierać jesienne żółcienie tej wczesnej wiosny.

I mimo że były przewiązane rafią, a nie sznurkiem do snopowiązałki - bo i taki pomysł ponoć wcześniej się pojawiły, pani prezes szybko się zreflektowała.

- Jakieś takie zwiędłe! - zauważyła szczerze.

Wyjątkowo zmieszani panowie, szybko próbowali ratować sytuację. Najmłodszy w te pędy skoczył do regału, chwycił coś co miało przypominać kubek zapakowany w kartonik, ale było... odstraszaczem kun. I dalej, wręcza.

- Ale po co mi odstraszacz, ja nie mam kun? - zareagowała pani prezes.

- My też, właśnie dlatego, że mamy odstraszacz - ratował się.

- Uwielbiam was - rzuciła szeroko i szczerze się uśmiechając, pełna dystansu do siebie i świata pani prezes.

I właśnie tego wszystkim Paniom dzisiaj życzę uśmiechu i dystansu do świata, nawet jeśli od czasu do czasu - my faceci - bywamy trutniami.

(Tadeusz Jachnicki)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (3)

cherubin85cherubin85

0 0

:) :) :)

15:32, 08.03.2018
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

bajagderkabajagderka

0 0

Truteń
Powiedział
Co wiedział
:DDD

15:48, 08.03.2018
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

voltarvoltar

0 0

nadzwyczajne święto - i to piękno radosnych delikatnych i wspaniałych kobiet - bezcenne

17:52, 08.03.2018
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%