Helena Datoń urodziła się 25 kwietnia 1922 roku w Chrzanowie, gdzie ukończyła szkołę powszechną, a następnie szkołę handlową. Należała do Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół". Ojciec zmarł przed wojną i wychowaniem trzech córek zajmowała się matka. Helena była najstarszą z rodzeństwa.
Helena Datoń urodziła się 25 kwietnia 1922 roku w Chrzanowie, gdzie ukończyła szkołę powszechną, a następnie szkołę handlową. Należała do Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół". Ojciec zmarł przed wojną i wychowaniem trzech córek zajmowała się matka. Helena była najstarszą z rodzeństwa.
W 1940 roku, mając siedemnaście lat, podjęła pracę w kantynie przy kopalni "Brzeszcze". Tu nawiązała pierwsze kontakty z więźniami KL Auschwitz oraz innymi osobami z Brzeszcz, niosącymi im pomoc.
W 1942 roku powróciła do Chrzanowa i podjęła pracę na terenie przyobozowym w Oświęcimiu, w kantynie SS mieszczącej się w tzw. Haus 7. Budynek ten położony był w pobliżu obozu macierzystego (Auschwitz I). Mieściły się w nim również biura, w którym pracowali więźniowie.
Ponadto do kantyny towar dowozili więźniowie, pracujący w różnych magazynach obozowych. Przychodzili tam również więźniowie, zabierający produkty żywnościowe dla esesmanów. Ten bardzo ruchliwy punkt, jakim był "Haus 7", stwarzał Helenie Datoń, dwudziestoletniej wówczas dziewczynie, idealne warunki dla działalności w niesieniu pomocy więźniom KL Auschwitz, w czym bardzo pomocne były kontakty nawiązane przez nią wcześniej z konspiracyjną grupą Polskiej Partii Socjalistycznej (PPS) z Brzeszcz, która uczyniła z niej łączniczkę z wolnym światem.
Za pośrednictwem Heleny Datoń przekazywane były grypsy więźniów i potajemne przesyłki do obozu, zawierające m.in. bezcenne lekarstwa, ratujące życie osadzonym w obozie. Kontakty nawiązywane przez nią i pośredniczenie w dostarczaniu różnorodnych przesyłek były ułatwione jeszcze dzięki temu, że codziennie dojeżdżała do pracy z Chrzanowa do Oświęcimia, posiadając tzw. lagrowy Ausweis, podpisany osobiście przez komendanta obozu Rudolfa Hőssa. Dzięki temu dokumentowi nie wzbudzająca podejrzeń młoda dziewczyna mogła dość swobodnie poruszać się w silnie strzeżonej strefie przyobozowej, co jeszcze bardziej ułatwiało jej pośredniczenie w dostarczaniu nielegalnych przesyłek, ukrytych często w bułce, zapalniczce, w etui do okularów, czy w wiecznym piórze.
Niektóre wiadomości przekazywane za jej pośrednictwem z obozu docierały potajemnie do Londynu i informacje o zbrodniach SS były podawane w audycjach londyńskiego radia BBC. Pomagała także w organizowaniu ucieczek więźniów. Politische Abteilung, czyli obozowe gestapo, nigdy nie wpadło na trop jej tajnej działalności, którą prowadziła do stycznia 1945 r.
Po zakończeniu wojny pracowała w Ubezpieczalni Społecznej w Chrzanowie. Była również instruktorką rytmiki i tańca w tamtejszych szkołach. W 1946 roku wyszła za mąż za Stanisława Szpaka i urodziła córkę Małgorzatę. W 1976 roku przeszła na emeryturę. Była odznaczona Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.
We wrześniu 2010 roku uczestniczyłem w spotkaniu, które odbyło się z Heleną Datoń-Szpak i jej córką Małgorzatą Boroń w Chrzanowie. Obydwie panie udostępniły mi cenne pamiątki, które starannie przechowywały przez wiele lat w swoich rodzinnych zbiorach. Wśród nich były kartki okolicznościowe, misternie ozdobione rysunkami, często z pięknie napisanymi dedykacjami, wierszami i autografami, które Helena Datoń otrzymywała od więźniów z okazji swoich imienin, Nowego Roku, czy innych świąt, a także dwie okupacyjne legitymacje. Udostępnione mi zostały także liczne obozowe listy-grypsy, które pisane były do Heleny Datoń przez więźnia Wilhelma Gawliczka. Na prośbę Heleny Datoń-Szpak i jej córki wspomniane pamiątki przekazałem do zbiorów Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu.
W mieszkaniu Heleny Datoń-Szpak pozostał na ścianie pięknie wykonany przez więźniów jej portret, z którym właścicielka nie chciała się rozstać. Zachowała również w swoich zbiorach obozowy portret Wilhelma Gawliczka, który był autorem wspomnianych listów-grypsów pisanych do niej w epoce pieców krematoryjnych.
Helena Datoń-Szpak powiedziała mi wówczas: "Każdy dzień pracy na terenie przyobozowym był dla mnie wielkim przeżyciem, bo już idąc do pracy spotykałam całe kolumny żydowskich kobiet, mężczyzn i dzieci, które były prowadzone do komór gazowych w Birkenau. Oni nie wiedzieli o tym, ale ja wiedziałam i przechodząc obok nich patrzyłam na przerażone oczy kobiet i mężczyzn (...). Widok ten ciągle mnie prześladuje".
Było to moje pierwsze i ostatnie spotkanie z Heleną Datoń-Szpak, legendą Ruchu Oporu w KL Auschwitz, która zmarła 14 października 2014 roku. Miała dziewięćdziesiąt dwa lata.
Uroczystości pogrzebowe rozpoczną się w sobotę 18 października o godz. 11.00 w kościele pw. św. Mikołaja w Chrzanowie.
Adam Cyra

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
Wakacje marzeń za 10tys. to chyba w sosnowcu tylko 🤣🤣🤣
Skit
16:21, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Radni chcieli sesji nadzwyczajnej, ale jak widać, burmistrz Latko troszczy się szybciej i sprawniej o mieszkańców i już jest spotkanie, dziękujemy!
absurd
15:13, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Pan burmistrz dobrze wiedział o co ci chodzi. A teraz udaje ze nie wie i nie chce się wypowiadać na ten temat , popieram tych ludzi którzy rozwiązali umowy, i mam nadzieję ze inni tez tak zrobią, te mieszkania to zwykła siema
Chrzanow wita
14:46, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Przecież burmistrz, to pachołek Tuska. Nie liczcie na to , że Wam pomoże. Trzeba zrobić referendum, tak jak w Krakowie i wybrać innego burmistrza. Wtedy może będzie lepiej.
Gieks
13:30, 2026-05-21
0 0
Nazwijmy ulice jej nazwiskiem.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz