Huk i wstrzymany ruch na autostradzie - przelom.pl

Przełom Online

Zamknij

Huk i wstrzymany ruch na autostradzie

Tadeusz Jachnicki 09:50, 18.10.2016
3 Huk i wstrzymany ruch na autostradzie Roztrzaskane BMW, które zderzyło się z samochodem dostawczym FOT. ELIZA JARGUZ-BANASIK

Auto osobowe zderzyło się z dostawczym na A4 w kierunku Katowic. Doszło do tego na wysokości Trzebini, w okolicach zjazdu do tej miejscowości.

Zdarzenie wyglądało groźnie. Patrząc na osobowe BMW wydawało się, że nie mogło się obyć bez ofiar. Na szczęście jednak:

- Nikt nie został ranny. Pas autostrady jest jednak zablokowany - mówi krótko starszy aspirant Janusz Kapusta, dyżurny Komisariatu Autostradowego w Krakowie.

Na miejscu poza policją pojawiła się straż pożarna.

Obecnie autostrada jest już przejezdna.

 

(Tadeusz Jachnicki)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (3)

mieszkaniec grajdołumieszkaniec grajdołu

0 0

Wypadek -z tego co na radiu słyszałem- wydarzył się około 7:30. Około godziny 10:15 jechałem w stronę Krakowa, korek miał kilka kilometrów. Nikt nie zginął, nikt nie został ranny... No to niech ten dyżurny wytłumaczy mi- pewnie i nam- dlaczego to trwało tak długo...

20:31, 18.10.2016
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

rowenrowen

0 0

Ta gazeta odnotowuje każdy incydent i wypadek, ale już na praktyczną informację przydatną kierowcom jej nie stać. Takie odnotowywanie faktów po faktach, żeby tylko walnąć "sensacyjką" po okładce ?

05:47, 19.10.2016
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

StachStach

0 0

Mieszkaniec grajdołu - już tłumaczę: bo przecież muszą przyjechać odpowiednie "służby", technicy, zmierzyć zważyć, sfotografować, dopiero potem posprzątać. A im się nie spieszy. Na poparcie dwie opowiastki: jak kiedyś miałem stłuczkę - centrum sporego miasta - to na przyjazd policji czekałem godzinę. Do najbliższej komendy było 500m, a w tym czasie przejechały obok mnie niespiesznie trzy radiowozy i żaden się nie zatrzymał. Opowiastka druga - stacja benzynowa (Gliwice), piję kawę, obok załogi dwóch radiowozów żrą zapiekanki. Nagle przylatuje jeden z parkingu i mówi, że w radiu gadają że kolizja na jakiejś tam ulicy, to blisko, jedziemy? Na to ci z mordami pełnymi zapiekanek: Są ofiary? Nie? To czekaj spokojnie, nie odpowiadaj, niech ktoś inny podjedzie. Takie jest podejście milicjantów. Priorytetem nie jest pomoc, załatwienie sprawy, posprzątanie drogi, udrożnienie przejazdu. Ważne żeby zapiekanki nie wystygły. Oni w tym korku i tak nie będą stać, bo jak coś to włączą bomby i przejadą.

11:22, 20.10.2016
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%