Biegacz znalazł nad Wisłą... leżący na boku autobus - przelom.pl

Przełom Online

Zamknij

Biegacz znalazł nad Wisłą... leżący na boku autobus

Michał Koryczan 09:28, 19.03.2016 Aktualizacja: 23:09, 16.10.2025
2 Biegacz znalazł nad Wisłą... leżący na boku autobus Przemysław Koziarz obok autobusu, przywiezionego do Jankowic na ćwiczenia strażackie

- Nie mogłem uwierzyć w to, co zobaczyłem - opowiada mężczyzna. Pojazd, który wyglądał jak porzucony, wzbudził duże zainteresowanie okolicznych mieszkańców oraz złomiarzy.

W czwartkowy wieczór Przemysław Koziarz z Jankowic, przygotowujący się do zawodów biegowych w Żywcu, wybrał się potrenować w rodzinnych okolicach. Tradycyjnie ruszył w kierunku drogi (przedłużenie ul. Jabłonka) biegnącej wzdłuż wału przeciwpowodziowego przy Wiśle. To tam natknął się na autobus.

- Leżał obok drogi. Na boku. Mocno zniszczony. Nie miał nawet szyb. Nie mogłem uwierzyć w to co zobaczyłem. Początkowo z daleka myślałem, że to jacyś robotnicy postawili sobie barak - relacjonuje Przemysław Koziarz.

Jeden z napotkanych kierowców mówił, że widział w czwartek, jak pomoc drogowa holowała autobus.
- Pewnie zepsuł im się holownik i zamiast na złom, postanowili wywieźć pojazd gdzieś na ubocze - mówi mężczyzna.

Okazało się, że pojazd nie został przez nikogo porzucony. Trafił tam w związku z zaplanowanymi na noc z 18 na 19 marca manewrami jednostek ratowniczych.

Pojazd zainteresował nie tylko mieszkańców, ale i złomiarzy, którzy zwietrzyli szansę na zarobienie paru złotych. Strażacy musieli więc pilnować go, by dotrwał w całości do nocnych ćwiczeń.

Powiatowe Manewry Ratownicze im. Stefana Skrzydlewskiego (zmarły w 2010 r. były naczelnik Ochotniczej Straży Pożarnej w Chrzanowie) zorganizowane zostały po raz szósty. Tym razem w gminie Babice.

- Po raz pierwszy zrobiliśmy ćwiczenia w porze nocnej. Mają na celu doskonalenie współpracy służb w czasie wypadków masowych. Podczas takich działań jesteśmy w stanie dostrzec błędy, niezauważalne dla zwykłego człowieka. Widać postęp w porównaniu z pierwszymi manewrami - mówi Grzegorz Michalczyk, naczelnik OSP w Chrzanowie.

W symulacji uczestniczyły zastępy PSP, drużyny ochotnicze, ekipy pogotowia ratunkowego, policjanci, przedstawiciele zarządzania kryzysowego oraz urzędów gmin. Łącznie około 300 osób.

(Michał Koryczan)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (2)

markxmarkx

0 0

Zostawili niezabezpieczony wrak autobusu brawo za brak wyobraźni !
Ciekawa jak by dzieciaki tam się zaczęli bawić i cos by się któremuś stało ?
Wtedy akcja ratownicza była by naprawdę a nie na niby !
Brawo za brak przewidywania u decydentów w służbach ratowniczych !

19:06, 19.03.2016
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

StefanekStefanek

0 0

Z tego co widać firma Transgór Mysłowice oddała starego MANa co jeździ dla ZKKM Chrzanów. Tyle wiemy, że komunikacja miejska Dyszy widać jak pozbyć się złomu w dodatku na gaz ziemny oraz w gminie co nie należy do ZKKM-u :)

21:52, 19.03.2016
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%