CHRZANÓW. Każdy honorowy dawca krwi to bohater - przelom.pl

Przełom Online

Zamknij

CHRZANÓW. Każdy honorowy dawca krwi to bohater

red 23:20, 29.11.2012
Skomentuj CHRZANÓW. Każdy honorowy dawca krwi to bohater Łukasz Harańczyk

- Za każdym razem, gdy oddam krew, czuję się dużo lepiej. Zachęcam innych, by sami tego doświadczyli – mówi 29-letni Łukasz Harańczyk z Libiąża, odznaczony w czwartek w Chrzanowie z okazji Dni Honorowego Krwiodawstwa odznaką Polskiego Czerwonego Krzyża.

- Za każdym razem, gdy oddam krew, czuję się dużo lepiej. Zachęcam innych, by sami tego doświadczyli - mówi 29-letni Łukasz Harańczyk z Libiąża, odznaczony w czwartek w Chrzanowie z okazji Dni Honorowego Krwiodawstwa odznaką Polskiego Czerwonego Krzyża.

Marek Oratowski: Dlaczego zaczął pan oddawać krew?

Łukasz Harańczyk: Podczas studiów na krakowskim AWF-ie zainteresowała mnie "Wampiriada", akcja mająca zachęcić do oddawania krwi. Sporo osób dzięki chwytliwej nazwie podłapało temat. W gronie tych studentów byłem i ja. Do tej pory oddałem ponad 14 litrów krwi. W tym roku odwiedziłem stację krwiodawstwa cztery razy. Staram się dbać o kondycję i dużo się ruszać. Uprawiam capoeirę, brazylijską sztukę walki. Chodzę na zajęcia w SP nr 1 w Libiążu.

Udało się kogoś zachęcić do pomagania innym?

- Tak. Pracuję jako instruktor kulturalno-oświatowy w Powiatowym Ośrodku Wsparcia Dziecka i Rodziny w Chrzanowie. Zachęciłem jednego z naszych wychowanków. Był potem bardzo zadowolony, że się zdecydował na taki krok. Sądzę, że zaszczepię w nim bakcyla, którego sam kiedyś złapałem.

Dobrze, że jest coraz więcej akcji promujących krwiodawstwo. Także w powiecie chrzanowskim.

- Na pewno. Z akcjami to jednak jest tak, że ludzie chcieliby oddać krew od razu. Natomiast przy takiej objazdowej formie trzeba trochę się wyczekać. Dlatego na dłuższą metę najlepszy jest punkt pobrań w szpitalu w Chrzanowie.

Pewnie taka wymierna pomoc powoduje zadowolenie z siebie.
- Za każdym razem czuję się dużo lepiej. W ludzkim ciele płynie około pięciu litrów krwi. Łatwo sobie policzyć, że gdy oddam dziesięć razy po 450 ml krwi to tak, jakbym uratował jednego człowieka, potrzebującego całkowitej transfuzji. To przemawia do wyobraźni. Im więcej razy siądę na fotel i oddam krew, tym więcej osób będę miał na koncie jako, co tu dużo mówić, bohater.

Oddawanie krwi jest honorowe. Przychodzący do punktu pobrań może liczyć jedynie na symboliczne bonusy.

- Właściwie dostajemy jedynie czekoladę i kawę. Mamy także lekarza bez kolejki, ale do tej pory nie musiałem korzystać ze swojej czerwonej legitymacji krwiodawcy (śmiech).

Dostał pan odznakę. To chyba miło, że inni doceniają to, co się robi.

Oczywiście. Tym bardziej mi było miło, że na spotkanie do PCK przyszedłem w towarzystwie małżonki.

Odznaki PCK dla honorowych krwiodawców otrzymali w Chrzanowie:
Mirosław Małodobry (odznaka I stopnia po oddaniu 18 litrów krwi), Łukasz Harańczyk, Jerzy Stec, Damian Mirek i Jacek Kuzia (wszyscy: odznaki II stopnia po oddaniu 12 litrów krwi), Małgorzata Oczkowska-Kramarz, Ewa Bolek, Maciej Czajkowski, Marcin Kamiński i Mateusz Jaglarz (wszyscy: odznaka III stopnia po oddaniu 6 litrów krwi)

(MOR)

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%