Prezes libiąskiej służby zdrowia Sławomir Luboń nie żyje - przelom.pl

Przełom Online

Zamknij

Prezes libiąskiej służby zdrowia Sławomir Luboń nie żyje

Marek Oratowski 12:08, 15.06.2015
4 Prezes libiąskiej służby zdrowia Sławomir Luboń nie żyje Sławomir Luboń podczas kwietniowej sesji libiąskiej rady miejskiej mówił o planach i zamierzaniach spółki, którą kierował

Zmarł w wieku 55 lat na trasie pieszego rajdu w powiecie pińczowskim. W drogę wyruszył w sobotę o 8.30. Miał pokonać 50 kilometrów.

Ostatni raz był widziany na jednym z punktów kontrolnych o godz. 11.40. Gdy nie dotarł na miejsce zbiórki o godzinie 21.30, zaniepokojona żona wraz z organizatorem podjęła poszukiwania. Włączyli się w nie strażacy i policjanci. Mężczyzna został odnaleziony w niedzielę około godziny 14. po informacji od załogi policyjnego śmigłowca.

- Leżał około 20 metrów od trasy rajdu w miejscowości Żurawniki w gminie Złota. Niestety, nie żył - powiedział nam oficer prasowy KPP w Pińczowie Damian Stefaniec.

Sławomir Luboń był w przeszłości radnym powiatowym i członkiem zarządu powiatu. Jako specjalista chirurg pracował m.in. w chrzanowskim szpitalu i  w dwóch libiąskich przychodniach. Od 1998 roku był dyrektorem Miejskiego Zakładu Lecznictwa Ambulatoryjnego w Libiążu, a potem prezesem spółki Miejskie Centrum Medyczne.

- To co się stało jest dla nas wszystkich szokiem. Był bardzo aktywnym, wysportowanym człowiekiem i dobrym, trudnym do zastąpienia, szefem - mówi lek. med. Jarosław Woźniak, przyjaciel zmarłego, członek rady nadzorczej MCM w Libiążu.

(Marek Oratowski)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (4)

misiu56misiu56

0 0

DRUGIEGO TAKIEGO DOBREGO I ŻYCZLIWEGO DLA LUDZI CZŁOWIEKA JUŻ NIE BĘDZIE I PRZEDE WSZYSTKIM WSPANIAŁEGO SZEFA ŻAL SERCE ŚCISKA PO TWOJEJ STRACIE DOKTORZE WYRAZY GŁĘBOKIEGO WSPÓŁCZUCIA DLA RODZINY I KREWNYCH BÓG Z TOBĄ DYREKTORZE MARIAN

17:51, 15.06.2015
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

MM

0 0

Wspaniały,kochający swoją prace i rodzinę człowiek/lekarz.Drugiego takiego lekarza oddanego i życzliwego w przychodni Libiąskiej już nie spotkamy.Zawsze można było zwrócić się do niego z problemem-a on zawsze wysłuchał,doradził i pomógł. Wyrazy szczerego żalu i współczucia dla najbliższej rodziny(żonie,synom), oraz współpracownikom przychodni.Wielka szkoda że straciliśmy takiego wspaniałego człowieka


18:52, 15.06.2015
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

mateo112mateo112

0 0

Świetny lekarz super człowiek .. miałem przyjść do niego w poniedziałek na wizytę nie zdążyłem .. Był wielkim człowiekiem zawsze trafna diagnoza delikatne podejście a nie jak niektóry rzeźnicy bez czucia i uczucia w pracy .. był naprawdę super człowiekiem,trzeba godnie go pożegnać i zawsze pamiętać .. Panie Sławku już nigdy z Panem się nie zobaczymy :( [*]

21:16, 15.06.2015
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Gienek58Gienek58

0 0

55-letni mężczyzna z Małopolski na pieszy rajd do Buska przyjechał z żoną w sobotę rano.
- Organizatorzy przewidzieli dwie trasy – 30- i 10-kilometrową. Uczestnicy mieli przemierzać wybraną swoim tempem, spotykając się w wyznaczonych punktach. Trasa wiodła od Buska przez Starą Zagość w powiecie pińczowskim, Wiślicę z finałem w Busku – relacjonuje podkomisarz Kamil Tokarski, rzecznik prasowy świętokrzyskiej policji.

Z ustaleń policji wynika, że 55-latek wyruszył dłuższą trasą, jego żona – krótszą. Pierwsze spotkanie uczestników rajdu było około godziny 11.30 w Nowej Zagości. I wówczas 55-latek był widziany po raz ostatni. Do Wiślicy już nie dotarł, nie pojawił się również w Busku na "mecie”. Gdy wciąż nie wracał, zaniepokojona żona mężczyzny i inni uczestnicy rajdu rozpoczęli poszukiwania. Nie przyniosły jednak rezultatu, około godziny drugiej w nocy z soboty na niedzielę o zaginięciu mężczyzny powiadomili policję.
Do poszukiwania 55-latka ruszyło kilkudziesięciu policjantów i strażaków. W sobotę rano teren przeszukiwano także z policyjnego śmigłowca. Około godziny 15 w niedzielę poszukiwania zakończono.

- Na polanie w lesie w rejonie miejscowości Żurawniki, kilkadziesiąt metrów od głównego szlaku pilot policyjnego śmigłowca zauważył leżącego człowieka. Gdy do niego dotarliśmy, okazało się, że to zaginiony 55-latek z Małopolski. Niestety już nie żył – dodaje podkomisarz Tokarski. Śmierć nastąpiła najprawdopodobniej z przyczyn naturalnych.

07:55, 16.06.2015
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%