CHRZANÓW. Co straszy mieszkańców Kątów (WIDEO) - przelom.pl

Przełom Online

Zamknij

CHRZANÓW. Co straszy mieszkańców Kątów (WIDEO)

red 13:58, 13.08.2014 Aktualizacja: 17:13, 17.10.2025
1 CHRZANÓW. Co straszy mieszkańców Kątów (WIDEO) Kilka dni temu jednemu z mieszkańców udało się sfilmować zwierzę. To sporych rozmiarów jeleń. Fot. Piotr Szcześniak

Uszkodzone ogrodzenia, zniszczone uprawy. Urzędnicy próbują ustalić, co nachodzi mieszkańców chrzanowskich Kątów. Jedni widzieli ogromnego jelenia, inni mówią o łosiu, a ktoś spotkał daniela. – Co to za różnica?! Mamy problem – denerwują się ludzie i domagają, by zwierzynę odłowić, a potem wywieźć do Puszczy Dulowskiej.

Uszkodzone ogrodzenia, zniszczone uprawy. Urzędnicy próbują ustalić, co nachodzi mieszkańców chrzanowskich Kątów. Jedni widzieli ogromnego jelenia, inni mówią o łosiu, a ktoś spotkał daniela. - Co to za różnica?! Mamy problem - denerwują się ludzie i domagają, by zwierzynę odłowić, a potem wywieźć do Puszczy Dulowskiej.

- Jak mam wydać decyzję na odłów, skoro nie wiem, co to za zwierzę? Potem będzie tak, że przyjedzie firma i nie zrobi nic. Jak decyzja będzie na łosia, to nie zabiorą jelenia. Poza tym łosie są pod ochroną - tłumaczy Anna Kumala z chrzanowskiego starostwa.

Decyzja o odłowie to nie wszystko. Schwytane zwierzę trzeba gdzieś umieścić. Nie można tego zrobić tak sobie. Zgodzić musi się właściciel łowiska, do którego ma trafić. Poza tym nikt nie zagwarantuje, że wywieziona zwierzyna na Kąty nie wróci, a o tym, by ją odstrzelić, nikt na Kątach słyszeć nie chce.

- Z Babiej Góry potrafią przyjść - mówi Tomasz Ptasiński, łowczy z Koła Łowieckiego "Łoś" w Libiążu. Na propozycję ludzi, by myśliwi wypłoszyli zwierzynę wyjaśnia, że mogą to zrobić dopiero po 1 października. Wcześniej zabraniają im przepisy.

- To nie róbmy nic, bo może wrócić! Czy to jest poważne? - denerwuje się Ryszard Simiński z os. Kąty.
Niedawno coś uszkodziło mu nocą fragment ogrodzenia.
- Nie wiem, co to było, ale na pewno jakieś bydlę, że taką siatkę wgięło - przekonuje.

[video_63]

Autor filmu Piotr Szcześniak

Łoś czy jeleń, dla ludzi to żadna różnica. Chodzi o to, by zwierzę powstrzymać, zanim komuś stanie się krzywda. Zwłaszcza, że wychodzi z lasu nie tylko nocą, ale i za dnia. Mieszkańcy boją się, że w końcu zrani jakieś dziecko.

- Zgłaszamy problem, a urzędnicy powinni nam pomóc. To nie my mamy ustalać, co to jest - uważa Roman Madejski, przewodniczący Rady Osiedla Kąty.
(EJB)

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

Promil_plPromil_pl

0 0

Spokojnie urzędnicy, nie spieszcie się. Podanie, trzy zdjęcia, dwa tygodnie na rozpatrzenie, odwołanie, znowu dwa tygodnie. Jeleń tego nie wytrzyma i na pewno sobie pójdzie. Nasze jelenie są uparte ale honorowe!

06:36, 14.08.2014
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%